Wszystkich fanów japońskich gier RPG, a szczególnie tych wieloosobowych, prosimy do nas. Square Enix przygotowuje nowego MMORPGa z serii Final Fantasy!

Przed wami pierwsza część Vtopek. W tekście wymieniamy głośne pozycje, które drażniły nas bugami albo okazywały się wręcz niegrywalne z powodu dużej ilości błędów. W zestawieniu umieściliśmy też tytułu, które kolokowialnie mówiąc okazały się absolutną „kaszanką”. Zobaczcie jakie produkcje zasługują na ścięcie ostrym toporem wikingów.

Dziś możecie przejrzeć pierwsze dziesięć gier, które z tego czy innego powodu nie spodobały się członkom redakcji Valhalli. Po małej burzy mózgów doszliśmy do wniosku, że umieścimy je na liście w przypadkowej kolejności. Leżących nie powinno się kopać, dobijać. Nie chcemy więc pisać, że ten i ten tytuł to największy gniot tego roku ponieważ gdzieś tam na sklepowych półkach może na nas czekać jeszcze gorsza pozycja, którą przeoczyliśmy. Sprawdźcie pierwszych dziesięć Vtopek, które jutro uzupełnimy kolejnymi tytułami.

Absolutna kaszanka

16. Turning Point: Fall of Liberty – Podobno dobry pomysł to połowa sukcesu. Kto by nie chciał postrzelać do nazistów przeprowadzających gigantyczny desant na Nowy Jork? Nikt, przynajmniej nie podczas zabawy Fall of Liberty. W tym wypadku zabrakło tej drugiej połowy sukcesu – wykonanie nie zasługuje nawet na szkolną dwójkę. To świetnie zapowiadający się tytuł, który okazał się totalną porażką.

A miało być tak pięknie

15. Facebreaker – Niewątpliwie jedna z najmniej grywalnych gier tego roku. Przed premierą Facebreaker jawił się niczym połączenie technicznego Fight Night Round i nieśmiertelnego Ready 2 Rumble. Niestety, wyszło jak zwykle, a w tym przypadku jeszcze gorzej. Trzeba się zmusić, aby wysiedzieć przy konsoli dłużej niż 10 minut. Jedna z największych tegorocznych wpadek EA. Omijajcie szerokim łukiem.

Może na PS3 będzie lepsze?

14. Alone in the Dark – Świetnie zapowiadający się remake. Świeży team developerski, który postawił na kilka ciekawych i niespotykanych rozwiązań był gwarancją tego, że Samotny w Ciemności w chwale powróci na usta wszystkich graczy. Niestety, niedopracowane sterowanie i sporo nudy zabiły tę grę, zanim tak naprawdę mogła oczarować i przekonać do siebie fanów horroru. Pozostaje nam czekać na wersję PS3, która ma zatrzeć to złe wrażenie.

Strach…włączyć

13. Silent Hill: Homecoming – Po tym jak Japończycy stracili wenę i zaczęli wypuszczać coraz gorsze części cyklu, jakaś mądra głowa zadecydowała, żeby produkcję kolejnej odsłony powierzyć Amerykanom. Niestety, Ciche Wzgórze dalej jest jedynie bardzo dobrym horrorem. Homecoming nie zawiera w sobie nawet szczypty magicznego klimatu, który poznaliśmy dzięki dwóm pierwszym Silent Hill. Poprawna gra, nic ponad to.

Oddajcie całą serię Infinity Ward

12. Call of Duty: World at War – To mały krok dla zespołu Treyarch i gigantyczny krok wstecz dla całej serii. Przy genialnym Modern Warfare piąta część cyklu wygląda jak niedorobiony krasnal ogrodowy. W zasadzie jest tu wszystko, co powinien mieć nowoczesny FPS, ale niewidzialne ściany i absurdalna ilość słabych skryptów sprawiają, że World at War może konkurować jedynie z najgorszymi odsłonami Medal of Honor.

Bugout

11. Fallout 3 PC – Zaraz po Mass Effect to kolejny przykład gry, której wersja PC bardzo wiele straciła. Po dwóch miesiącach od premiery dalej nie widać pełnoprawnego patcha, który naprawiłby większość denerwujących błędów. Nawet piraci mają lepiej – szara strefa już teraz może cieszyć się grywalną wersją tego tytułu! Jak już uda Ci się w nią zagrać, to szybko zauważysz, że przeniesiony z konsol interfejs zdaje egzamin, ale tylko na krótki dystans.

Ciemność, widzę ciemność

10. Stalker: Clear Sky – Czyste Niebo to tak naprawdę wyblakła kopia oryginału. Dodano jedynie kilka efektów graficznych, idiotyczną fabułę oraz parę usprawnień technicznych. To zdecydowanie za mało, aby żądać za tę marną produkcję tyle samo, co za nową grę. Dodatkowo, nic nie usprawiedliwia zbyt wysokich wymagań sprzętowych. Nasi wschodni sąsiedzi bezczelnie odcinają kupony!

Na pececie mogło być lepiej

9. Mass Effect PC – Gra jest doskonała, ale tylko na konsolach. Port na pecety zawodzi głównie ze względu na irytujące problemy techniczne, wysokie wymagania sprzętowe i brak ciekawych dodatków. Z wielkiej chmury mały deszcz – nawet podrasowany interfejs nie jest tym, do czego przywykli gracze komputerowi. Wszystko to sprawia, że dziś o Efekcie Masy mało kto pamięta. W sumie to dobrze, szczególnie jeśli przypomnimy sobie polską wersję tej gry.

(…)gdzieś tam na sklepowych półkach może na nas czekać jeszcze gorsza pozycja. Uważajcie!Szkoda słów

8. Need for Speed: Undercover – Gdybym był fanem tej serii, to po zagraniu w Undercover zacząłbym wiązać sobie pętle na szyi. W tej grze zawodzi w zasadzie wszystko. Przerywniki filmowe odpychają tandetą, scenariusz wywołuje śmiech, a sama rozgrywka jest bezsensowna. Wystarczy docisnąć gaz i podziwiać jak odbijający się od band samochód wygrywa kolejny wyścig. W takim wypadku nie można nawet mówić o zmarnowanym potencjale, ta gra jest gorsza od niejednej budżetówki.

Za pecetową wersję powinni kogoś zastrzelić

7. GTA IV – Podręcznikowy przykład wysokobudżetowego bubla. Nic ponad to, co mogliśmy zobaczyć przy okazji rozgrywki w trzecią część cyklu. Niesamowita fizyka i niezła grafika to za mało, aby przykuć gracza do konsoli chociażby na czas przechodzenia głównego wątku fabularnego. Ostatnim gwoździem do trumny są idiotyczny system przyjaźni oraz absurdalne problemy z pecetową wersją gry. Niech nowe GTA spoczywa w pokoju.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

34 KOMENTARZE

  1. Pozostaje nam czekać na [Alone in the Dark] wersję PS3, która ma zatrzeć to złe wrażenie.

    A wersja na PS3 nie wyszła przypadkiem w listopadzie?

  2. Hmm może za dużo oczekiwaliście od Face Breakera. T gra typowo imprezowa- nieskomplikowany system, przerysowane postacie no i sam zamysł gry- rozwalenie facjaty. Tutaj to nie będzie Vtopka, bo na imprezach wszyscy się świetnie i bawią i nie mogą powstrzymać śmiechu. Połączenie Fight Night Round 3 i Ready 2 Rumble? Przecież już pojawił się pierwszy teaser FNR 4. Call Of Duty: World at War nie miało być lepsze od CoD 4. Miało tylko podtrzymać sprawdzony sposób przeprowadzenia gry i przenieść realia do II wojny światowej. Moim zdaniem panom z Treyarch dobrze odwalili swoją robotę. Gra jest widowiskowa, wciągająca i posiada świetny multiplayer. Na koniec GTA IV. Wielkie miasto, piękna grafika, przekonujące i dobrze poprowadzone postacie, tętniące życiem miasto, olbrzymia dowolność, soundtrack dla każdego, fizyka, długość gry, wciągające tryby multiplayer. . . Mogliśmy to zobaczyć w trzeciej części? Uważam, że nie. Ta gra to swoisty przełom, w mojej opinii i innych serwisów internetowych to gra nr. 1 tego roku. Czy teraz GTA IV można nazwać wysokobudżetowym bublem?! Moim zdaniem lista mocno kontrowersyjna zabrakło takich prawdziwych bubli jak Sonic Unleashed czy James Bond: Quantum of Solace. Ranking w moim wykonaniu wyglądałby inaczej.

  3. jak już widzę takie rodzynki jak

    Gra jest doskonała, ale tylko na konsolach

    Podręcznikowy przykład wysokobudżetowego bubla.

    to zastanawiam się nad przyszłością Valhalli w 2009. Do siego 🙂

  4. Piąty Silent Hill nie wypalił. Jest słabszy od swoich dwóch poprzednich części, a to już niemalże ociera sie o katastrofe. Ech, wątpię czy Team Silent wróci jeszcze kiedyś do swoich lat świetności. Wine za to ponoszą oczywiście zwolnienia połowy głównego zespołu po wydaniu pierwszego, a następnie drugiego Silent Hilla. A teraz jeszcze jakby tego było mało to powierzono to trudne zadanie jakimś przygłupom ze stanów, którzy zasłyneli. . . właściwie z niczego. RIP Silent Hill, nice knowin’ u :,(

  5. Panowie prosze GTAIV vtopką ??? Czyw wam czasem nie zaszkodzil świąteczny alkohol ? Przeciez ta gra powinna raczej mianowac do gry roku no ale co ja tam wiem. . . 🙂 W kazdym badz razie jest to jedna z niewielu pozycji gdzie mozna zrobic praktycznie wszystko. . . No i te szczegoly szczegoliki ktore daja duzego plusa tej gierce. No to tyle. . . narazie 🙂

  6. Moim zdaniem lista mocno kontrowersyjna zabrakło takich prawdziwych bubli jak Sonic Unleashed czy James Bond: Quantum of Solace. Ranking w moim wykonaniu wyglądałby inaczej.

    Nikt nie mówił, że nie może być kontrowersyjna. Ranking w wykonaniu każdego wyglądałby zapewne inaczej. Skąd wiesz,że zabrakło Bonda i Sonica? Pewnie nie zwróciłeś uwagi na to, że lista kończy się na pozycji 7?

    Ta gra to swoisty przełom, w mojej opinii i innych serwisów internetowych to gra nr. 1 tego roku.

    Tak, to od dłuższego czasu bardzo modne – pisać to, co wszyscy piszą.

    Panowie prosze GTAIV vtopką ???

    Wnioskuje, że nie grałeś w pecetową wersję 😉

    W kazdym badz razie jest to jedna z niewielu pozycji gdzie mozna zrobic praktycznie wszystko. . .

    Nie widziałem jeszcze gry, w której można zrobić wszystko albo chociaż praktycznie wszystko. Zapewne długo jeszcze jej nie zobaczę. W GTA możesz zrobić sporo rzeczy. . . na które pozwolili ci jej twórcy. Załóżmy, że chcę kupować posiadłości, założyć własną „mafię”, mieć rodzinę, latać samolotem, używać narkotyków, zagrać w piłkę nożną, koszykówkę i odpicować swoją furę – mam wymieniać dalej czy zaszkodził ci świąteczny alkohol i stąd to „wszystko” w Twoim wpisie? 😉

    • Nie widziałem jeszcze gry, w której można zrobić wszystko albo chociaż praktycznie wszystko. Zapewne długo jeszcze jej nie zobaczę. W GTA możesz zrobić sporo rzeczy. . . na które pozwolili ci jej twórcy. Załóżmy, że chcę kupować posiadłości, założyć własną „mafię”, mieć rodzinę, latać samolotem, używać narkotyków, zagrać w piłkę nożną, koszykówkę i odpicować swoją furę – mam wymieniać dalej czy zaszkodził ci świąteczny alkohol i stąd to „wszystko” w Twoim wpisie? 😉

      Oczywiscie ze takiej gry w ktorej mozna zrobic wszystko nie widziales z jednej prostej przyczyny takiej gry niema. . . A ja napisalem ze jest to gra w ktorej mozna robic „prawie” wszystko majac na mysli to ze gra oferuje nam naprawde duza swobode dzialan i wszelakich „atrakcji” min. mozesz brnąć w misje, pojezdzic po miescie, wymienic ciuchy, isc do kafejki internetowej, pograc w kregle, isc do baru, umowic sie na randke, polatac samolotem itp przykladow dosc sporo takze mysle ze owe przyklady klasyfikuja sie pod slowo „prawie” no chyba ze sie myle to mnie poprawcie, mowiac krotko malo ktora gra daje nam takie mozliwosci. I niemialem do czynienia z wersja na pc gdyz stwierdzilem ze moj pc niewytrzyma proby czasu i zaopatrzylem sie w konsole

  7. Sam akurat „na święta” zacząłem grać w GTA IV i rzeczywiście, po początkowych zachwytach, zacząłem zauważać coraz więcej wad i spostrzegłem, że pomimo tego, iż na początku wydawało się inaczej, w grze nie można zrobić „wszystkiego”. A tak btw, to pochwalę się, że te święta spędzam przy nowym GTA podobnie, jak te z 2002 roku, kiedy grałem zachwycony akurat w GTA III na PC; na zmianę z posiadami rodzinnymi ; ). Ciekaw jestem, czy za 6 lat święta spędzę przy GTA V :p.

  8. Skąd wiesz,że zabrakło Bonda i Sonica? Pewnie nie zwróciłeś uwagi na to, że lista kończy się na pozycji 7?

    Przecież ta lista jest kontrowersyjna jak sam napisałeś więc Sonic i Bond są zbyt oczywiści 😉

    Tak, to od dłuższego czasu bardzo modne – pisać to, co wszyscy piszą.

    Widzę też, że modne stało się uogólnianie wszystkich opinii, gdy ktoś wspiera się tysiącami (milionami?) innych opinii ludzi, którzy też w grali. Ja posłużyłem się tylko dowodem, że są ludzie, którzy myślą tak jak ja, by pokazać, że GTA IV (jako całość a nie bugi w wersji PC)]nie jest bublem, lecz pięknym wynikiem pracy setek ludzi. Tyle słowem wyjaśnienia do mojej wypowiedzi 😉

  9. Valhalla, kocham Was! GTA IV tu jak najbardziej pasuje, mam te same odczucia, podczas gdy wciąż słyszę ochy i achy. Spędziłem przy grze ponad 45 godzin, nie uważam je za zmarnowane, ale jestem rozczarowany.

  10. Widzę też, że modne stało się uogólnianie wszystkich opinii, gdy ktoś wspiera się tysiącami (milionami?) innych opinii ludzi, którzy też w grali.

    Modne to może się stało, ale zrzucanie większości zjawisk społecznych na „modę” : )

  11. O kurczę – widzę, że w redakcji są diametralnie odmienne opinie na temat tego roku. Dwie Vtopy 2008 sa na moim „toptenie” i to w pierwszej piątce 😀

  12. siergiej, niech zgadnę – Mass Effect i GTA IV? 🙂 tez sie zastanawiam co robi ME. . . no i GTA jeśli już, to ze znaczkiem PC.

  13. Hmm. . . Po prostu to jest smutne. Kiedyś gry wychodziły dopracowane z małą ilością bugów (ew. takich, których nie wpływa na grywalność a łatane na bieżąco). A teraz króluje pośpiech i kłopoty z portowaniem gier konsolowych na PC-ty. Skończyły się czasy, gdy gry były na wszystkie platformy. Niech wrócą czasy, gdy gry PC-towe tylko dla PC-towców a konsolowe dla konsolowców. Wtedy jaśniej i klarowniej (czyli mniej gier na PC a więcej na konsole). Do powyższej listy nie mam zastrzeżeń.

  14. Nie wiem skąd na tej liście wzieły się GTAIV, Call Of Duty WaW i Mass Effect, ale co do reszty to sie zgadzam. A gdzie są miejsca od 6 do 1????

  15. Stalker Clear Sky(. . . )Dodano jedynie kilka efektów graficznych, idiotyczną fabułę oraz parę usprawnień technicznych. (. . . )Dodatkowo, nic nie usprawiedliwia zbyt wysokich wymagań sprzętowych. Nasi wschodni sąsiedzi bezczelnie odcinają kupony!

    W chwili obecnej to chyba najbardziej zaawansowana technicznie gra na PC. W dodatku chodzi lepiej niż Crysis Warhead. Takich efektów dymu nie było jeszcze w żadnej grze komputerowej. Ale wypada grę sprawdzić na Viście, po mocnym spatchowaniu, by w pełni docenić.

    Mass Effect PC – (. . . ) W sumie to dobrze, szczególnie jeśli przypomnimy sobie polską wersję tej gry.

    Grałem w angielską wersje, grałem w wersje polską, i przyznam szczerze że wersja w naszym języku o wiele bardziej przypadła mi do gustu. Dużo rzucania mięsem, ale to akurat bardzo pasowało do postaci Wrexa. Nie zmienia faktu iż była to najsłabsza gra Bioware w jaką zdarzyło mi się zagrać. Osobiście do listy dopisałbym ‘Call Of Duty – Modern Warfare’ jako grę-atrapę. Ale w sumie ‘World at War’ był jeszcze gorszy.

  16. Oczywiscie ze takiej gry w ktorej mozna zrobic wszystko nie widziales z jednej prostej przyczyny takiej gry niema. . . A ja napisalem ze jest to gra w ktorej mozna robic „prawie” wszystko majac na mysli to ze gra oferuje nam naprawde duza swobode dzialan i wszelakich „atrakcji” min. mozesz brnąć w misje, pojezdzic po miescie, wymienic ciuchy, isc do kafejki internetowej, pograc w kregle, isc do baru, umowic sie na randke, polatac samolotem itp przykladow dosc sporo takze mysle ze owe przyklady klasyfikuja sie pod slowo „prawie” no chyba ze sie myle to mnie poprawcie, mowiac krotko malo ktora gra daje nam takie mozliwosci.

    Czyli w zasadzie bajer, który Ci się tak bardzo podoba nie jest żadną nowością. Te rzeczy (nie wszystkie) mogliśmy już robić w poprzednich GTA. Nie było netu, ale był fryzjer i pakowanie na siłowni. Nie było kręgli, ale było kupowanie nieruchomości. Rzeczywiście pownniśmy paść przed Rockstar na kolana bo dają nam taaaaakie nowości. Z tym mało która gra daje nam takie możliwości też się chyba zapędziłeś. Po pierwsze – nie wszystkie chcą to robić/umożliwiać. Po drugie – Saints Row, Fable (wiem, że to RPG) to dwie pierwsze produkcje, które od razu przychodzą mi do głowy.

    I niemialem do czynienia z wersja na pc gdyz stwierdzilem ze moj pc niewytrzyma proby czasu i zaopatrzylem sie w konsole

    Czy to kolejna niespodzianka Rockstar? Sami mówią, że nie ma w tej chwili pecetów, które uciągną ich produkcję we wszystkich ustawieniach na full. Ja im w takim wypadku dziękuję – za rok czy dwa lata kiedy takie pecety będą w sklepach, to będę raczej grał w nowości, a nie wracał do GTA IV, bo w końcu będę mógł zobaczyć grę taką jaka powinna być. Wypada znów rzucić się na glebę i dziękować R* za te cuda. Żeby jednak nie było – gra mi się podoba, ale nie lubię kiedy ktoś leci w. . . .

    • Czy to kolejna niespodzianka Rockstar? Sami mówią, że nie ma w tej chwili pecetów, które uciągną ich produkcję we wszystkich ustawieniach na full. Ja im w takim wypadku dziękuję – za rok czy dwa lata kiedy takie pecety będą w sklepach, to będę raczej grał w nowości, a nie wracał do GTA IV, bo w końcu będę mógł zobaczyć grę taką jaka powinna być. Wypada znów rzucić się na glebę i dziękować R* za te cuda. Żeby jednak nie było – gra mi się podoba, ale nie lubię kiedy ktoś leci w. . . .

      W wersje na pc nie mialem (nie)przyjemności grać nie chwale Rockstar bo nikt nie jest idealny tylko po prostu smuci mnie to ze powiedzmy masz pieca w dobrej specyfikacji na dzien dzisiejszy zapowiadaja jakoms gierke i juz masz 90% szans ze moze nie pojsc na full albo prawie full detalach a pozatym wiekszosc gierek na konsole wychodzi szybciej dlatego ja wychodze z zalozenia ze jak jakas gierka wychodzi na pc i konsole w tym samym czasie to najpierw sprawdzam na pc jak chodzi dobrze to ok jak autorzy zabardzo nie postarali sie co do kodu gry to kupuje wersje na konsole. A ze jako GTA bylo na konsole duzo wczesniej a ja jako ze lubie ta serie to kupilem w dzien premiery. PS. Rozumiem cie nikt nie lubi jak sie leci w kulki

  17. Ryshard ja też grałem na konsoli ponieważ nie lubię czekać i nie lubię kiedy ktoś mówi mi, że żaden pecet nie uciągnie jego dzieła – jeśli tak jest to znaczy, że dana produkcja może być wszystkim, ale nie arcydziełem. Nie mogę również przeżyć tego wiecznego wychwalania GTA pod niebiosa. Ta produkcja jest naprawdę bardzo dobra, ale to nie materiał na same 10/10 – gra nie ma wad. Nie wspominam nawet o tym, że kupiłem kolekcjonerską edycję i nawet na głupiej torbie ktoś mnie w trąbę zrobił. Ręce opadają. @mcgNa PS3 jest najlepszą grą w jaką kiedykolwiek graliśmy! Serio 😉

  18. „Na Ps3 jest najlepszą grą w jaką kiedykowiek graliśmy!. Serio;)”katmay co to miało być?, jeśli to co myślę, to to samo swobodnie można napisać o x360. GTAIV jest najlepsza grą upływającego roku biorąc pod uwagę opinię większości graczy na świecie. To,że ktoś ma inne zdanie i jakimi powodami jest ono podyktowane to już jego sprawa. Przyglądając się większości produkcjom w tym roku zgadzam się z większością opinii na temat tej gry. Wtopa roku? Chcę takich wtop jak najwięcej.

  19. Wtopa roku? Chcę takich wtop jak najwięcej.

    Nadal źle interpretujesz nazwę naszego artykułu. Może spytam inaczej – GTA IV to Twoim zdaniem gra roku, która albo nie ma wcale albo praktycznie żadnych wad?

    GTAIV jest najlepsza grą upływającego roku biorąc pod uwagę opinię większości graczy na świecie.

    Jest takie brzydkie powiedzenie – jedzmy . . . miliardy much nie mogą się mylić. . .

  20. Nadal źle interpretujesz nazwę naszego artykułu. Może spytam inaczej – GTA IV to Twoim zdaniem gra roku, która albo nie ma wcale albo praktycznie żadnych wad?

    Mnie się wydaje, że to ty go źle zrozumiałeś. Nie rozumiesz, że ta pozycja jest po prostu świetna i zawładnęła sercami milionów ludzi? Dlaczego ciągle się upierasz, że ta gra jednak zasługuje na miejsce w tych waszych Vtopkach? Przecież tylu użytkowników Valhalli, gracze z innych krajów i serwisy muszą się mylić, bo ty miałeś za wysokie ambicje. W sumie to gratuluję. Pisać dla tylu much dziennie

  21. Dlaczego ciągle się upierasz, że ta gra jednak zasługuje na miejsce w tych waszych Vtopkach?

    Przeczytaj pogrubione słowo. Rozumiesz?Człowieku, to jest subiektywny ranking. Czy naprawdę uważasz, że ktokolwiek potrzebuje Twojego, czy czyjegokolwiek (choćby to były „Miliony Graczy z Całego Świata ™”) pozwolenia, żeby umieścić GTA w jakimkolwiek SUBIEKTYWNYM zestawieniu?A argument, że „milionom ludzi się podoba” nie jest żadnym argumentem, bo nie oznacza, że musi podobać się wszystkim. Opinia jest jak dupa – każdy ma własną, i naprawdę nie ma sensu przejmować się ludźmi, którzy tego nie rozumieją.

    • Przeczytaj pogrubione słowo. Rozumiesz?Człowieku, to jest subiektywny ranking. Czy naprawdę uważasz, że ktokolwiek potrzebuje Twojego, czy czyjegokolwiek (choćby to były „Miliony Graczy z Całego Świata ™”) pozwolenia, żeby umieścić GTA w jakimkolwiek SUBIEKTYWNYM zestawieniu?A argument, że „milionom ludzi się podoba” nie jest żadnym argumentem, bo nie oznacza, że musi podobać się wszystkim. Opinia jest jak dupa – każdy ma własną, i naprawdę nie ma sensu przejmować się ludźmi, którzy tego nie rozumieją.

      Coppertop dla Ciebie cytat z Vtopki:

      Dziś możecie przejrzeć pierwsze dziesięć gier, które z tego czy innego powodu nie spodobały się członkom redakcji Valhalli. Po małej burzy mózgów doszliśmy do wniosku, że umieścimy je na liście w przypadkowej kolejności.

  22. No tak. Ale we wstępniaku jest napisane, iż „wybraliśmy” jako redakcja. A takie GTA dostało od Kota, który redakcję reprezentuje, ocenę niesamowicie wysoką, jak na Valhallowe standardy, popartą wieloma zachwytami. Także naprawdę ciężko zrozumieć, dlaczego gra została uznana za „absolutną `kaszankę`” czy „pozycję niegrywalną”. Może niektórych po prostu razi taka rozbieżność? A z „podręcznikowym przykładem wysokobudżetowego bubla” to ktoś delikatnie przesadził. No chyba, że wciąż oceniamy tylko zabugowaną wersję pecetową, ale pisze się tu o grze na konsoli. Po prostu – coś tu zgrzyta. . . I tyle.

    • Po prostu – coś tu zgrzyta. . . I tyle.

      Święta racja – zgrzyta straszliwie. Redaktorzy na Valhalli tą często przytaczaną „subiektywnością”, argumentują każdą tego typu wtopę. Proszę autora aby przeczytał jeszcze raz wstęp po czym przeszedł do punktu 7. i zastanowił czy to co napisał ma sens. W to miejsce można by wstawić ponad setkę innych gier. Przykładowo większość lineup’u z Wii bardziej by tam pasowała aniżeli GTAIV.

  23. ziew ziew ziew znowu to samo. Nie podobało się autorowi gta 4 no i co z tego? Nie podobał się główny wątek? jego sprawa, mnie się podobało i co z tego? Mój kumpel miał dosyć w połowie bo się znudził, denerwowały do randki i wypady na kręgle i co z tego?No lajfy totalne fanboje konsol wariaci 😉 Internauci 😀 takie wnioski wyciągnąłby pewnie lekarz jakbym mu pokazał wpisy z forum. Potem by zapytał czemu piszę głupi komentarz do głupich komentarzy o 3:30 w nocy. No i też dostałbym leki 🙂

  24. Jednak panom z V się troszkę nudzi, bo na wstawianie GTA IV do wtop roku jeszcze żaden inny serwis się nie odważy. Ale Vtopki subiektywne więc luz.

  25. Zdaje sie ze Facebreaker duzoo zyskuje na Wii. . . A wstawianie do wtop GTA IV, Mass Effect i Fallouta 3 w sumie tez (choc to mozna jeszcze zrozumiec) to chyba syndrom ostrego stetryczenia :PPewnie podobnie z CoD, ktory przeciez przeznaczony jest przede wszystkim do multiplayer. . . Wiec to troche jak zniesmaczenie zduna nie mogacego pogodzic sie z faktrem istnienia kaloryferow 😛

Pozostaw odpowiedź Wojtek Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here