Wojtek „siergiej” Borowicz znany też w pewnych kręgach jako „Ogrodnik z Syberii” postanowił zamienić wysepkę w raj dla papierowych zwierzaków. Pinaty chyba doceniły starania naszego redaktora. Bawił się w ich towarzystwie bardzo dobrze. Oto jego relacja z raju.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

3 KOMENTARZE

  1. Bardzo fajna recenzja, aczkolwiek nie na tyle fajna, żeby zachęcić mnie do zakupu tej gry. Mam tak zryty beret, że wolę zostać z garotą w marynarce i szybkostrzelną rakietnicą pod pachą, dodatkowo myślę że bałbym się przed samym sobą przyznać, że mi się ta gra podoba, a co dopiero zrobić to publicznie 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here