Długo nie mogliśmy oderwać Juliana Wieczorkiewicza od konsoli. Julek stwierdził, że nie napisze recenzji Metal Gear Solid 4 zanim nie przejdzie gry przynajmniej kilka razy. Przy którymś kolejnym podejściu do tego tytułu Julian złapał jednak za klawiaturę czego dowodzi nasz dzisiejszy tekst. Zapraszamy do lektury.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

14 KOMENTARZE

  1. Podpisuję się pod zdaniem przedmówców. Recka jest zdecydowanie za krótka i niespecjalnie merytoryczna. W zasadzie większość to zachwyty (bez specjalnego uzasadnienia, bardziej na zasadzie „gra jest wspaniała, bo jest wspaniała, zagrajcie to się przekonacie”), a konkretów – brak. Mało opisu gameplay’u, o fabule, która jest podobno takim wielkim plusem gry, nie dowiedziałem się właściwie nic, poza tym, że w sumie jest sztampowa, ale Kojima to taki mistrz, że zrobił z niej coś cudownego. Oczekiwałem czegoś na miarę wiekopomnej recki GTA4 autorstwa Kota, a jest po prostu słabo. . .

  2. Powiem tak: nie grałem wczesniej w mtgs, nie miałem wcześniej konsoli ale to co zobaczyłem w tej grze – mam na myśli porzede wszystkim grafikę(!!!), muzykę to doznałem szoku. Czegoś tekiego jeszcze nie widziałem nigdy. Nie jestem fanem serii fabuły poprzednich części jescze nie poznałem z braku czasu a w grę się i tak zagrywam bo wygląda niesamowicie i wciąga niesamowicie

  3. Zgodzę się z nofink(-iem?) i coppertopem. Recenzja wygląda jak właściwie zbitek informacji, które każdy zainteresowany znał na długo przed ukazaniem się gry. Że jest instalacja? Że tekstury brzydkie? Że blu-ray nie fajne? Że wszędzie widzimy Jabłka? Że można posłuchać muzyki? Czy też wreszcie wprowadzanie w błąd polskiego gracza? To wszystko jest na tyle istotne w przypadku akurat tej gry?Ogólnie nie podoba mi się samo podejście do tej recenzji. Jak na grę tak kontrowersyjną na V, sprzydałoby się napisać DLACZEGO jest ona tak dobra, dlaczego zasługuje na tak wysoką ocenę. Jakie uczucia towarzyszą samej grze. A dostajemy tu przykład sztampowej recenzji – „fabuła jest i jest super, bo jest super, grafika fajna ale nie zawsze, a dźwięk też ekstra; grywalnośc wysoka no i ogólnie jest fajnie”. Chciałbym poczytać, O CZYM jest ta gra. Jak tym razem oddziałowuje na gracza, jakimi środkami, jak prezentują się nowe dla sagi postaci, jaki wpływ mają na siebie, jaki na ogólny kanon MGSowy (i nie chodzi mi o szczegóły, spojlery, ale jakąś opinię, choćby zarys), jak prezentują się te odniesienia do poprzednich odsłon sagi. I właściwie opisane przez autora elementy mają akurat tu najmniejsze znaczenie. Trochę szkoda. Myślę, że ten tekst nie przekona MGSowych malkontentów do zagrania w tę odsłonę. Sceptyków czwartej części – takich jak ja – również.

  4. Dla mnie gra jest wspaniała z uwagi na liczne dialogi po angielsku i z napisami. Dla uczących( i się) języka jest to wspaniała sprawa. Warto zagrać – widać ogrom włożonej pracy przez ekipę Kojimy. Gra „Timeshift” czy „Fear” to małe „kajtki” przy MGS4 Guns of Patriots. .

  5. Mnie się wydaje, że recenzja gry nie ma być jej streszczeniem. . . . . a co do samej gry to zawsze można szukać mankamentów, niedociągnięć, bugów, itd. tylko po co, kiedy w momencie odpalenia gry (po tym jak Snejk wypali 10 fajek z rzędu) przechodzi się w inny wymiar rozrywki. Długo czekałem i bałem się, że Konami nie sprosta swoim słowom i przechwałkom nt. nowej produkcji. Dzisiaj mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że w tak pasjonującą, wciągającą i poruszającą grę nie grałem 🙂 Wielki ukłon dla Pana Kojimy

  6. Mnie się wydaje, że recenzja gry nie ma być jej streszczeniem. . . . .

    Owszem, nie powinna, ale mogłaby też nie być streszczeniem recenzji 😉

  7. Nie wprowadzajcie ludzi w bład!

    Szkoda tylko, że po próbie połączenia się z serwerami Metal Gear Online z konta zarejestrowanego na Polskę zobaczymy napis informujący o tym, że nad Wisłą po sieci grać się nie da.

    Właśnie, że się da. . . Ja mam konto na Polskę i gram spokojnie. Jedynie nie mogę kupić Expansion Packa i korzystać z MGO Shop. Recenja – po pierwsze mogła by być zrobiona „TROCHĘ” wcześniej, a nie tyle już miesięcy od premiery. Po drugie zdecydowanie za krótka i przy takiej ilości tekstu skupia się na takich bzdetach jak reklamy Macintosha (jakby autor nie mial o czym pisać). Ocena recenzji – 4/10.

  8. po przeczytaniu recenzji nadal nie mam pojęcia czy spróbować w to zagrać. . . tekst jest zdecydowanie za krótki. autor ani mnie nie zniechęcił do tytułu ani też nie zachęcił. mało konkretów a wyrażenia w stylu „trzeba w to zagrać żeby poczuć” jakoś z merytoryką mają mało wspólnego. emocje autora nie są moimi emocjami i na odwrót. może ktoś odważyłby się napisać recenzję recenzji? ;(wracając do samej gry, z tekstu autora można wywnioskować że bardzo dobrze w klimacie MGS poczują się ci, którzy znają tę serię na wylot. Co wobec tego z tymi, którzy grę spotykają po raz pierwszy? Cena tego tytułu już w kilkanaście dni po premierze gwałtownie spadła (przynajmniej w UK) co pozwala mi przypuszczać że być może nie jest to jednak gra dla wszystkich?

  9. Ja Metal Geara 4 ukończyłem w raptem trzy wieczory i bynajmniej nie dlatego, że gra jest krótka. Wróciłem ze swoją kopią do domu o 18, a pierwsza sesja zakończyła się o 6 rano. Tytuł mnie zachwycił, pozamiatał mną i nie ukrywam, że wskoczył na wsoką pozycję do mojego topu gier wszechczasów, chociaż kilka wtop jest. Na szczęście reżyseria i różnorodność są w stanie wynagrodzić totalnie beznadziejne zakończenie, z którego przelewa się potencjał na coś znacznie ciekawszego niż nam finalnie zaprezentowano. Bardzo lubię serię MGS, a czwórka przebiła jak dla mnie wszystkie dotychczasowe propozycje Kojimy. Fabuła jest spoko, chociaż zachwytów nie rozumiem – ot film klasy B z całą plejadą mniejszych i większych idiotyzmów, ale ładnie podany i doprawiony wspaniałym gameplayem. Ja bym dał 10, chociaż to w sumie gra na raz. Z drugiej strony może musze trochę od niej odpocząć 😉 . W MGOnline grałem jak była beta i zabawa naprawdę fantastyczna. Teraz nie mam neta, ale podejrzewam, że gameplay na gorsze się nie zmienił???

  10. worldisyours:’mało konkretów a wyrażenia w stylu „trzeba w to zagrać żeby poczuć” jakoś z merytoryką mają mało wspólnego’taka prawda, tego poprostu nie da sie opisac

  11. @Slayerprkskoro nie da się opisać to po co się w ogóle zabierać za pisanie „recenzji”??recenzje gier to nie poezja. wszystko można opisać tak żeby potencjalny gracz wiedział czego ma się spodziewać po grze, którą zamierza kupić. nie potrzebuję recenzji gry „żeby poczuć”. Jak będę chciał poczuć to sobie po prostu zagram.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here