W tym tygodniu przedstawiłem wam pierwszą część mojej relacji z powrotu do Hyborii. Od zawsze ceniłem sobie Age of Conan za niezwykle wierne przeniesienie klimatu twórczości Howarda, jednak stan gry (i wspomniane przeze mnie w tekście inne czynniki) sprawiły, że przez wiele miesięcy nawet przez chwilę nie przeszła mi przez głowę myśl o powrocie. Nigdy nie mów nigdy, jak się słusznie twierdzi. Premiera dodatku Rise of the Godslayer okazała się świetnym punktem zwrotnym w istnieniu tego MMO, szkoda tylko, że może okazać się niewystarczającym powodem, by baza użytkowników znów zaczęła rosnąć. Nie mniej w czasie weekendu z pewnością poświęcę trochę czasu na ponowne pokonywanie Tortage, a także – miejmy nadzieję – pierwsze odwiedzenie Khitaju.

Jeszcze bardziej kuszącą opcją jest nowa produkcja studia Obsidian Entertainment. Alpha Protocol zostanie opisane w wersji pecetowej przez Krzyśka, mi zaś przypadło zrecenzować edycję konsolową. Pudełko z przygodami Michaela Thortona już czeka, odrywając me myśli od innych spraw. Czy ojcowie świetnego Knights of the Old Republic II i równie dobrego Neverwinter Nights II spiszą się w roli ojców nowej marki? Na to liczę.

Poza powyższymi produkcjami w moich planach znajduje się kilka drobnych spraw. Na pewno zamierzam znaleźć czas na lekturę ostatniej z powieści Dana Browna. Choć do jego książek podchodzę z dystansem, miliony czytelników nie mogą się mylić… prawda?

Standardowo chciałbym się spytać, jakie są Wasze plany, drodzy Wikingowie? Co też możecie polecić innym, odliczającym godziny do końca roboczego tygodnia?

Dziś w ramach dodatku muzycznego:

[Głosów:0    Średnia:0/5]

24 KOMENTARZE

  1. Ja dalej będę odkrywał mroczne tajemnice Willow Creek, miasteczka dewiantów, seryjnych mordercow, sadystów, oraz potomków pacjentów szpitala psychiatrycznego, czyli wyprawy w świat Black Mirror 2 część kolejna. 🙂 Gierka na prawdę świetna, polecam każdemu miłośnikowi przygodówek. Co do czytania, to może uda mi się pociągnąć dalej Wieczną Wojnę. Przerwałem jakiś czas temu z braku czasu i jakoś tak już zostało. To chyba na tyle. Standardowo miłego wypoczynku wszystkim.

  2. Jakoś ostatnio kreci mnie ta gitara, gry dalej w odstawce 😉 Ale jako że zacząłem pić yerbe, to jakoś spać się nie chce, może w coś zagram. I mam też dwa pytania do wikingów:1)Jaką książkę fantasy polecacie człowiekowi który przeczytał ostatnią książkę DLA SIEBIE (nie liczym lektur)jakis rok temu, i była to cz. 3 Eragona2)Film, dla osoby która w świecie fantasy odnaleźć swojego „ja” nie potrafi, i jest moją kobietą;P

    • Jakoś ostatnio kreci mnie ta gitara, gry dalej w odstawce 😉

      We wtorek rano mam pierwszą lekcję nauki na gitarze, obawiam się, że też wsiąknę! :)Co do książek fantasy, polecam Siewcę Wiatru i pierwszy tom kontynuacji – Zbieracza Burz 🙂 Chociażby dla niesamowitego stylu Kossakowskiej. . .

    • Jakoś ostatnio kreci mnie ta gitara, gry dalej w odstawce ;). . .

      Ja dziś przerypałem chyba z 50 razy solówkę z Paranoid i dalej nie potrafię zagrać jej czysto. Ktoś mówił, że gry to marnowanie czasu? 😉

  3. No i skończyłem Soprano (:/:/:/:/:/), wróciłem do doktora Hałsa, wymęczę piąty sezon do końca, i zacznę Battlestara, mam nadzieję że warto. Wczoraj w ramach pocieszenia po końcu Soprano, zobaczyłem Godfellas – zaskoczyło mnie to że połowa obsady, była właśnie z przygód Tonego- właście na odwrót ;)(m. in Paulie, Pani psycholog, Chris Moltisanti, Livia Soprano czy Phil Leotardo – sporo tego). Ina

    • No i skończyłem Soprano (:/:/:/:/:/)

      I jak się końcówka podobała? :D. Wyjaśniło się więcej niż w Loście, co nie?

  4. Ja weekend spędzam (po raz kolejny już) pod znakiem Mass Effect – na liczniku już 30h gry ale do końca jeszcze trochę. Nie spieszy mi się. A na horyzoncie dwójeczka, która już czeka w szafce na swoją kolej. W ramach odpoczynku od Sheparda i kolegów może poszaleję w Dirt 2, albo w ogóle wykonam skok w bok w kierunku którejs ze strategii zainstalowanych na dysku (Total Wary czy Civ IV?) Ech te dylematy. . . Sporo czasu ostatnio spędzam oglądając Battlestara więc pewnie i w weekend zaliczę kilka odcinków. Myślę, że powinienem dobić do połowy 4-tej serii, którą niedawno zacząłem. [uwaga niewielkie, prawie nieistniejące spoilery]Serial całkiem daje radę choć widoczne są słabsze momenty. Podoba mi się wątek pani prezydent i słabości demokracji/konieczności łamania zasad tejże. Żałuję natomiast trochę zmarginalizowania wątku Baltara i jego podwójnej jaźni – w nowej roli, którą zaserwowali mu w 4 serii czyli przywódcy kultu/sekty jakoś do mnie nie przemawia. Słabo na razie jest też eksploatowany wątek ujawnionych nowych cylonów – choć mam nadzieję, że to się zmieni – bo potencjał jest tu IMO olbrzymi. [koniec spoilerów]Po BSG planuję Kompanię braci, Pacyfik i ostatnio naszła mnie ochota na Simpsonów 🙂 Nie mogę się natomiast zmusić do skonczenia Lostów – mam kilka zaległych odcinków i jakoś nie mogę się zmusić – zmęczyła mnie ta ostatnia seria, mam wrażenie ze tworcy sami już nie wiedzieli o co im chodziło. Szkoda. . . Lektura – niezmiennie „Chiny” czytane do poduchy :)Miłego weekendu!

  5. Myślę, że powinienem dobić do połowy 4-tej serii, którą niedawno zacząłem.

    Ja zacząłem wczoraj ; ). Sie dzieje. . .

    Podoba mi się wątek pani prezydent

    Mnie ona od połowy 3 sezonu strasznie denerwuje. Pewna siebie, głupia jędza. Choc może to wszystkim na dobre wyjdzie ; )

  6. Cały czas nadrabiam starsze tytuły. Obecnie Dead Space wspaniały tytuł. Gra kompletnie nie zamula jest jak dobry film. Nawet mnie kusi zrobić calaka w tej grze. Pozdrawiam

    • Są cycki jest „Poleć to” i plusik dla I dziesiątki komentujących 😀

      Wiedziałem, że ktoś to doceni 😀 Prawdę powiedziawszy to najciekawsza rzecz związana z Hyborią od momentu jak wróciłem do AoC ;/

  7. # jolo -> Postaci Baltara, oraz XO (no może jeszcze chief’a z jego dylematami religijnymi) to najlepiej wykreowane postaci w całym BSG. Choć faktycznie, z Baltarem pokpili nieco sprawę, z czasem postać ta po prostu traci na wiarygodności, a zapowiadało się tak wspaniale. Natomiast Kompania Braci to bezwzględnie najlepszy film i nie ważne czy to serial czy pełnometrażówka, traktujący o IIWŚ jaki kiedykolwiek nakręcono. Zazwyczaj nie trafiają do mnie specjalnie tego typu klimaty, a w KB wsiąkłem na amen. Być może dlatego, że nakręcony jest maksymalnie realistycznie, a nawet naturalistycznie, dzięki czemu doznania przy seansie są wręcz niesamowite. Pamiętam, że w którymś tam odcinku z rzędu jest motyw traktujący o tym, jak żołnierze starają się ukryć w lesie przed ostrzałem z moździerzy. Oglądałem tą scenę dosłownie skulony w fotelu – nieprawdopodobna umiejętność przedstawienia czegoś takiego na ekranie. Jestem przekonany iż nie będziesz żałował, pomimo tego że to w sumie typowa przygodówka, nie mająca wiele wspólnego z czysto historycznym podejściem do tematu.

  8. gosc co gral baltara ostatnio we flash forward tez bardzo charakterystycznie. . . chyba az za bardzo. a tak wogole ff cancel po 1 sezonie, lost koniec (i to bardzo marny), happy town – serial ktory naprawde mogl byc duchowym spadkobierca twin peaks – zdaje sie ze tez cancel. w moim wypadku dosc biednie z serialami sie zrobilo, ilez mozna ogladac poniekad fajnego chucka, tudziez z pomyslem ale infantylnego fringe ? z tego wszystkiego przez ostatni tydzien odmozdzam sie przy harper’s island – noz panie, momentami piekny gore, dla fanow horrorow klasy b – obowiazkowa pozycja ;>

  9. Z braku czasu rzadko zagłębiam się w komentarze społeczności drakkara, więc panowie (i panie?) wybaczą, jeśli jestem niezbyt na czasie w temacie seriali. Komentuję z wewnętrznej potrzeby czynienia świata lepszym – mianowicie chciałbym polecić serial Dexter. Szczególnie pierwsza seria jest wyjątkowo klimatyczna. Już z każdą następną jest stopniowo coraz gorzej (seria 3. i 4. robią się ciekawe dopiero pod koniec), ale ogólnie poziom jest. Znając mój talent do wyskakiwania jak Filip z konopii, pewnie temat Dextera został już w którymś WG omówiony do bólu, więc jeśli tak jest rzeczywiście, jeszcze raz serdecznie przepraszam. =pJeśli idzie o książki to mogę polecić „God’s Debris” Scotta Adamsa. W słowach autora, jest to krótki eksperyment myślowy, w którym bohater spotyka człowieka, który zna odpowiedź na każde pytanie. Nie wszystkie wyjaśnienia są bez dziury (część zabawy to właśnie szukanie tych dziur), ale jeśli ktoś lubi stymulację mózgownicy, książka powinna się podobać. A teraz wracam do oglądania GTTV z polskim Bulletstormem na celowniku: http://www.gametrailers. com/episode/gametraile. . . =1&sd=1_hd

  10. W weekend ogólnie mało gram. Do tej pory pograłem trochę (i grać dalej będę) w westernową produkcję na PS3 –> Lead & Gold . Alan Wake jeszcze nie skończyłem (wiem, trudno w to uwierzyć) grałem z wypiekami na twarzy aż tu nagle mi się odechciało. Może dlatego, że zginąłem kilka razy (zmierzam nad jezioro, akcja na moście) i jakoś nie mam ochoty tego przechodzić. Zamówiłem także Bad Company 2 (wreszcie) mam nadzieję, że w poniedziałek przyjdzie. Chciałem zamiast tego zamówić sobie Red Dead Redemption, ale grę strasznie ciężko było dostać. W dniu zamawiania BC 2 ludzie kupowali RDR na alegro za. . . 250 złotych! Spoko Cenega, nie chcecie żebym kupił grę którą sprzedajecie to nie.

  11. cormac—> zgadzam się, XO ma spory potencjał i fajnie go rozwinęli od epizodu na New Caprica. Chief jak dla mnie zyskał zdecydowanie w 4 serii (szczególnie fajny wątek relacji wewnątrz jego rodziny). Wcześniej miałem wrażenie, że twórcy nie do końca potrafią określić jego charakter – wątek religijny, który nie zawsze udawało się im skutecznie wykorzystać. Z postaci 2-go czy 3-cio planowych strasznie mi się podoba adwokat, który pojawia się w 4 serii, natomiast za cholerę nie potrafię się przekonać do „nawiedzonej” Kary Thrace. O ile w pierwszych dwóch seriach bardzo mi ona pasowała to od New Caprica jakoś już coraz mniej. Po oglądnięciu kolejnego odcinka utwierdzam się natomiast w przekonaniu że Baltar z 4 serii to kompletna porażka (mam nadzieję, że w drugiej połowie serii coś się zmieni). I wciąż zupełnie nie rozumiem dlaczego porzucili praktycznie całkowicie chyba najlepszy motyw całego serialu czyli jego rozdwojenie jaźni.

  12. Jaaaa. . . „Swiat Seriali” 🙂 normalnie! się zrobił. Ja nigdy nie miałem cierpliwości do taśmowych „filmów”,ostatnia seria jaką obejrzałem było chyba „Prison break”i „Bandycki Petrsburg” :)Z gier- DLC do Borderlands na PC,Lost Planet 2 -ps3. . . Z książek -zaczynam „Drogę” McCkartego.

      • Daje rade?

        O ile Isle of Dr Nedd było dość przyjemną odskocznią-te wszystkie zombie. . . :),to Secret Armory -. . . choć jak najbadziej warte swojej ceny biorąc pod uwage długość,ilość qestów poczucie humoru to jakoś pomimo tego wszystkiego,zaczęło mnie lekko nudzić. Zabrakło jakiś hm. . . nowych rozwiązań,czegoś czymmoznaby nas zaskoczyć! No ale to pewnie zobaczymy w 2 części!

        • O ile Isle of Dr Nedd było dość przyjemną odskocznią-te wszystkie zombie. . . :),to Secret Armory -. . . choć jak najbadziej warte swojej ceny biorąc pod uwage długość,ilość qestów poczucie humoru to jakoś pomimo tego wszystkiego,zaczęło mnie lekko nudzić. Zabrakło jakiś hm. . . nowych rozwiązań,czegoś czymmoznaby nas zaskoczyć! No ale to pewnie zobaczymy w 2 części!

          I jak na mój gust trochę za dużo jeżdżenia w stosunku do zwykłego chodzenia i strzelania. Szykuje się jeszcze jedno DLC, zobaczymy co wymyślą. A w weekend czytnikiem mojej PS3 zawładnęło Split/Second i Army of Two: 40th Day w coopie. AoT jest trochę jak Gears of War, bardzo podobny cover system. Do gry w dwuosobowy coop gra jest świetna, polecam 🙂

  13. Na razie przerwałem Obliviona, bo na horyzoncie pojawił się Splinter Cell: Conviction. Ale ten pierwszy na pewno się nie obrazi ;). Najnowsze przygody Sama Fishera są bardziej dynamiczne. Ilość przeciwników zmusza nas do zastosowania bardziej „siłowych” środków. Jednak nadal są elementy skradankowe. Raz zdarzyło mi się, że miałem tylko dźwięk bez obrazu, ale na ogół gra zachowuje się normalnie. Choć system checkpointów czasami doprowadza mnie do furii, gdy muszę powtórzyć daną scenę. Ale i tak jestem na tak :). A z seriali to próbuję się zabrać za pierwszy sezon Californication, i jakoś nie mogę. Za to animowane, czyli Simpsons,Family Guy,Futurama i American Dad śledzę z ciekawością . Po prostu mi się nie chcę, i wolę zapuścić coś pełnometrażowego. Wszelkiego rodzaju Lost i House’y to dla mnie jedna wielka niewiadoma. Z książek na tapecie zbiór opowiadań Deana Koontza „Trzynastu apostołów”.

  14. @ jolo -> no właśnie, zapomniałem o adwokacie – świetna postać, kompletnie nie można wywnioskować o co mu właściwie chodzi. Jest jeszcze jedna postać 2-go planowa, która zapadła mi w pamięci. Nie pamiętam numerku, ale to cylon, który więził Karę a potem przesłuchiwała go na pokładzie statku. Bardzo fajnie zagrana rola. Co do samej Kary – mam takie wrażenie, że pod koniec nie za bardzo wiedzieli co z nia zrobić.

  15. NO, ja myślę że w coopie mnie nie znudzi 😉 30h + na liczniku, i jeszcze nie skończyliśmy podstawki 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ