Wiecie, że niedawno obudziliśmy się w zupełnie nowej rzeczywistości? Ja tego nie wiedziałem. Dopiero imć Jarosław Kot w mailu uświadomił mi, że skończyła się pewna epoka. Chodzi oczywiście o premierę gry Duke Nukem Forever, którą testowaliśmy niedawno, a jeszcze czeka nas pełnoprawna recenzja. Ja na razie grałem dość krótko, ale niestety DNF na razie jest cienki jak dupsko węża i naprawdę współczuję tym, którzy wydali na Djuka ciężko zarobione pieniążki (albo naciągnęli rodziców). No, ale skoro już się grę ma i w dodatku psince bardzo się podoba pudełko (tu dowód) to w ten weekend będę ogrywał DNF. Mam na szczęście alternatywę. W jednym z hipermarketów za marne „naście” plnów znalazłem przygodówkę Perry Rhodan. Kto wie? Może mi się spodoba?

Tradycyjnie sięgam też na półeczkę z książkami. Dziś moim wyborem jest Jezus na Marsie. Bardzo lubię książki Philipa Jose Farmera… mam nadzieję, że czeka mnie przyjemna lektura. Choć muszę przyznać, że kiedy wygrzebałem „Jezusa…” w księgarni w koszu z tanimi książkami to „moherowa” sprzedawczyni dziwnie na mnie spoglądała gdy płaciłem rachunek.

A wy? W co zamierzacie zagrać i co ewentualnie przeczytać w ten weekend?

[Głosów:0    Średnia:0/5]

27 KOMENTARZE

  1. NBA 2K11, i może wezmę się za książkę: Zbrodnia NIEdoskonała, największe zagadki kryminalne ostatnich lat :)@No i seriale – Mentalista + The Big Bang TheoryBiorę się także za odrabianie filmowych zaległości – W pierwszej kolejności padło na „Donnie Darko”, czekają na mnie m. in „Milczenie Owiec” i „Big Lebowski”

  2. Egzaminy zdane to są i wakacje. niedługo letnicy się zjadą i skończą się moje wakacje bo bedzie masa roboty. W dodatku głupi miś, czyli ja się uniosłem honorem i w tym roku odmówiłem wakacyjnego zarobku. Tak się zawsze umawiałem z rodzicami, że w czasie letnim płacą mi za pracę a kto nigdy nie był w gospodarstwie agroturystycznym to nie wie ile tu roboty ale słowo się rzekło i bedę za darmo robił

  3. Witam serdecznie. Duke skończony. . . . . i bardzo dobrze sie przy nim bawiłem. Poczułem się jakbym znowu grał w gry z końca lat 90. Gra ma coś czego brakuje w dzisiejszych produkcjach i cholera. . . . ciężko mi to nazwać. Teraz kontynuacja wieśka 2, jestem aktualnie w drugim akcie. Skończyłem wczoraj czytać „Triumf Endymiona” Dana Simsona , teraz biorę się za „Prawdę pólostateczną” P. K. Dicka. Miłego weekendu!

  4. Ja dopadłem w empiku Uncharted 2 kolekcjonerskie za 79zł – grzech było nie brać. To moja pierwsza gra kupiona w tym sklepie :). Bede musial zapożyczyć konsolę tylko :D. Poza tym mam zamiar brać się za Wiedźmaki. No chyba że odpalę ACII które mi dziś kurier przywiózł i mnie wciągnie 🙂

  5. Perry Rhodan – całkiem fajna fabuła i ładna grafika (przedostatni poziom urywa jajca), ale nieco udziwniony interfejs i pewna lakoniczność informacji wkurzały. Gra chyba zyskuje w oczach fanów, bo odniesień nie brak, ale cóż z tego, skoro o Perrym w życiu nie słyszałem. . . @quatrix – bdb zestaw, miłej zabawy ;)Poniedziałkowy egzamin mocno ogranicza czas. W dodatku jutro idę do wesołego miasteczka w Chorzowie 😉 Ale trochę czasu na PESa i Plants vs Zombies – na kompie gra miecie!Do oglądania: Lexx (ktokolwiek słyszał? 🙂 ), a jak dojdę do siebie, to drugi sezon Millennium. Pierwszy mi za bardzo zrył psychikę, potrzebowałem przerwy. Do czytania: skończyłem Nawałnicę Mieczy, a w poniedziałek ostatni odcinek Gry – czas na odwyk od uniwersum PLiO. Od jakiegoś czasu męczę Filary Ziemi (fajne) i Diabła Łańcuckiego (mniej fajnie) i idzie mi dość opornie. . . Miłego egzaminu. Sesjo, Zgiń!EDIT: o lol, miało być miłego weekendu. . . 😀

  6. quatrix -> „Donnie Darko” jest wspaniały. Widziałem już chyba z 5 razy. Jest coś takiego w tym filmie, że po zakończeniu chce się od razu oglądać od nowa. „Milczenia” chyba nie trzeba reklamować, a „Big Lebowski” to chyba najlepsza rola Bridgesa zaraz po Arlington Road i K-PAX’ie. Generalnie sam nabrałem ochoty na powyższą trójcę. :)Co do grania w ten weekend? Jak to co – żelastwo na klatę, ostry majcher w dłoń i wraz z małymi, przebrzydłymi kompanami, jazda szerzyć terror i pożogę, ponieważ jak zwykł mawiać główny bohater „Władza deprawuje, a władza absolutna – to dopiero jest ubaw” :)Serialowo zabrałem się ze remake „V” z 83 roku bodajże. Całkiem fajnie się zapowiada po tych paru odcinkach, choć troszkę za mocno trąci współczesnym hamburgerem. Zobaczymy jak będzie dalej. Standardowo pozdrowienia dla wszystkich przesyła Czarny Suweren. 🙂

  7. Nie chce mi się grać, tak więc wolny czas przeznaczę na lekturę i kolejne odcinki X Files. Wciąga jak diabli, a że praktycznie wcześniej widziałem mało odcinków, to i oglądanie jest przyjemniejsze. Blood po raz kolejny ukończony, jestem ciekaw co będzie kombinował Monolith po przyszłotygodniowej premierze 3 części Feara. Niech odkurzą swoje stare dzieło, dadzą mnóstwo czarnego humoru i jeszcze więcej krwi. Z książek przeczytany „Ślimak na zboczu” braci Strugackich, „Tancerka z Atlantydy” Poula Andersona, „Stochastyk” Silverberga i „Legion Umarłych” Jacka Williamsona. Teraz konsumuję „Imię jego Legion” R. Zelaznego.

  8. wujo, nie oglądaj tego sam i nie więcej jak 2 odcinki! To nie żart. Lexx jest niebezpieczny dla zdrowia w przypadku niespełnienia tych warunków. Ja ogólnie męczę się na weselu kumpla, ale na lapku jest wiesio2, Big bang theory i Smallville, więc da się przeżyć.

  9. Zacząłem tego Wieśmaka pierwszego. Włączyłem na chwilę, a trudno mi było się oderwać po 4h : ). Jak na razie spoko, choć mam zamiar przebiec przez główny wątek coby prędzej za dwójke się wziąć. I w FM3 pojeździłem po parumiesięcznej przerwie.

  10. Ech, a ja bym pograł na piecu w jakiegoś hack’n’slasha przyzwoitego, z nutką RPG może. Liczyłem na Dungeon Siege III, ale po zainstalowaniu dema szybko mi przeszło. Na litość, czy nie można było zrobić czegoś w rodzaju jedynki? Którą uwielbiałem, począwszy od świetnie poprowadzonego wątku „od zera do bohatera”, przez nowatorską jak na tamte czasy grafikę, ciągłość świata, muzykę. . . Demo trójki zirytowało mnie po kwadransie; pomijając nawet koślawą pracę kamery i sterowanie, brr.

    • Ech, a ja bym pograł na piecu w jakiegoś hack’n’slasha przyzwoitego, z nutką RPG może. Liczyłem na Dungeon Siege III, ale po zainstalowaniu dema szybko mi przeszło. Na litość, czy nie można było zrobić czegoś w rodzaju jedynki? Którą uwielbiałem, począwszy od świetnie poprowadzonego wątku „od zera do bohatera”, przez nowatorską jak na tamte czasy grafikę, ciągłość świata, muzykę. . . Demo trójki zirytowało mnie po kwadransie; pomijając nawet koślawą pracę kamery i sterowanie, brr.

      Potwierdziam DS3 to straszne gowno. Tez czekalem na ta gre, a jak sobie zassalem demko ze Steama to myslalem ze sie zerzygam. Japoncy totalnie ta gre zrujnowali. No ale ze 20zl bym za to moze dal, ale na pewno nie 120. Zreszta dokladnie to samo bylo z Dragons Age II. Jakies nieporozumienie. Co do gierek typu Diablo, to Titans Quest jest calkiem niezly i wbrew pozorom dosc mocno rozbudowany, szczegolnie po instalacji rozszerzenia. A i grafa nie kole w oczy.

  11. Ufff, właśnie skończyłem dziewięciogodzinny maraton Overlorda2. Gra jest przepiękna. Dawno nic mnie nie wciągnęło do tego stopnia. Naprawdę polecam każdemu. ps. No to powiedzcie, co jest takiego złego w tym DS3, że napieprzanka totalna? Sam miałem na niego chrapkę, a teraz to mi już namieszaliście w głowie zupełnie. . .

    • No to powiedzcie, co jest takiego złego w tym DS3, że napieprzanka totalna? Sam miałem na niego chrapkę, a teraz to mi już namieszaliście w głowie zupełnie. . .

      Tak, zrobili z tego taka bijatyke z elementami RPG. Poza tym swiat jest jakis dziwaczny, bohaterowie beznadziejni, opcji dialogowych strasznie malo, a cale inventory to jakas masakra. Jest totalnie nieczytelne, ciezko sie w tym polapac bo jest naprawde dziwaczny system skillow, do tego od strony graficznej jest troche porazkowo. Ale po co masz sie sugerowac naszymi opiniami. Wejdz na Steama i sobie zassij demko.

  12. @Boro – rzucę okiem na Titan Questa, dzięki. Wygląda całkiem ciekawie, demko też jakieś jest, to może wieczorem obejrzę :)@DC – to kwestia oczekiwań może. Ja akurat do samej napieprzanki nic nie mam; nie muszę mieć tam jakiegoś gęstego sosu fabularnego. Luz. Ale chodziło mi o grę, gdzie tak jak w DS1 – wczuwam się w jakiegoś bohatera, od takiego zupełnie malutkiego, tyci-tyci, i potem stopniowo odkrywam co i jak. I świat wciąga krok po kroku jak odkurzacz. Tutaj niby jest jakieś wprowadzenie, które tłumaczy, dlaczego od samego początku będę grał takim całkiem konkret pakerem albo siekającą czarami laską bez laski. I już na wejściu tracę „to coś”, nie umiem się wczuć w klimat, protagonistę, czy inne tam takie. A sterowanie skutecznie mnie zniechęciło do reszty. Zanim się odwróciłem, żeby zobaczyć co się dzieje już jakieś wciry. A kamera w polu. Grafika chyba w miarę, chociaż nie ma jakiegoś szczególnego klimatu. Ot, oprawa. Może to takie moje marudzenie; tragedii może nie ma, a spróbować nie zaszkodzi – demko jest, dwie postaci. Próbowałem tylko ognistego dziewczęcia.

  13. W Titana fajnie się gra w coopie. Samemu tak troszkę przynudza. Choć powiem szczerze, że z kumplem poddaliśmy się gdzieś w połowie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ