Źle się dzieje w pięknym Albionie. Ostatnimi czasy w Wiekiej Brytanii toczy się gorąca dyskusja dotycząca gier wideo. Dostało się między innymi grze Bully. Przygody Jimmy'ego Hopkinsa zostały potępione przez Krajowy Związek Nauczycieli Anglii i Walii (National Union of Teachers). Nauczyciele nawoływali do bojkotu gry. No, ale przecież w demokracji to nie takie proste – zakazu wprowadzić się nie da. Co innego Więzienia! Biedni skazańcy z Wielkiej Brytanii właśnie zostali pozbawieni możliwości grania w produkcje z oznaczeniem 18+. Osadzeni nie będą też mogli korzystać z konsol zakupionych przez nich samych lub dostarczonych przez rodzinę.

Rozumiemy, że osadzony, notoryczny złodziej samochodów powinien być odizolowany od na przykład czwartej odsłony Grand Theft Auto. Jeszcze by się dowiedział czegoś nowego o swoim fachu.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

23 KOMENTARZE

  1. To, że nie będą mogli korzystać z konsol dostarczonych przez rodzinę jest jak najbardziej słuszne. W końcu odbywają karę, a nie kilkuletnią przerwę w życiorysie na granie. Dostęp do tego typu rozrywek jak najbardziej, ale muszą sobie na niego zapracować. Granie na konsoli będzie przywilejem, a nie standardem. Ale zabranianie im gier 18+ to już trochę bez sensu. Oni sporą część „rozrywek” z gier 18+ znają z prawdziwego życia. Wątpię by gra mogła zdeprawować kogoś kto już odsiaduje wyrok.

  2. Jestem za tym, aby wprowadzić nakaz grania w The Sims we wszystkich więzieniach! Cały wolny czas powinien być przeznaczony na resocjalizacje podczas grania w wirtualny dom. Od czasu do czasu, w ramach wyjątku, skazany mógłby pooglądać Teletubisie w telewizji (z wyciętą torebką ofc!).

  3. Granie. . . w wiezieniu? To ma byc kara, czy nagroda?Jak by zaczac reklamowac wiezienia to mam pewnosc, ze chetnych by nie brakowalo:”Zapraszamy do nas. . . placimy za Twoje utrzymanie, pierzemy Twoje pranie, jedzonko 3 razy dziennie bez ruszenia palcem. . . TYLKO TERAZ SUPER OKAZJA – do kazdego pokoju dostarczamy konsole Xbox 360 albo PS3″Chyba im sie cos w glowach poprzewracalo. . . . . wykopac dziure w ziemi, na to krate z bambusa i raz na dzien dac tyle jedzenia ile konieczne do przezycia. Do tego cale dnie powinny byc zajete przez ciezkie prace fizyczne. Ech. . . .

  4. Chyba im sie cos w glowach poprzewracalo. . . . . wykopac dziure w ziemi, na to krate z bambusa i raz na dzien dac tyle jedzenia ile konieczne do przezycia. Do tego cale dnie powinny byc zajete przez ciezkie prace fizyczne.

    Jedzenie stanie się walutą. Kto je ma będzie rządził. By je mieć silni będą odbierać je słabszym więźniom. Słabi zaczną z niedożywienia chorować i umierać. Wokół silnych stworzą się grupy. Grupy o bardzo silnych więzach bo powstałych w ekstremalnych warunkach. Więzach, które przetrwają na wolności i będą podstawą organizacji przestępczych. Ciężka praca fizyczna wywoła ten sam efekt co dziesiejsze siłownie w więzieniach. Dziś więźniowie korzystają z nich bo się nudzą. Ale efekt jest taki, że z tej nudy rosną mięśnie, które są wykorzystywane na wolności nie koniecznie w dobrym celu. ( nie twierdze, że więźniowie nie powinni pracować. Przeciwnie. Ale praca powinna być przywilejem. Tylko ci co się dobrze zachowują mogą popracować. Będzie im się mniej nudzić ). Oczywiście by rosły mięśnie potrzeba jedzenia. A skąd je brać skoro dostają tak mało? Patrz pierwszy akapit. Dziura w ziemi i krata z bambusa = fatalne warunki życia. Co za tym idzie zwiększona podatność na choroby. Słabi umierają. Do końca wyroku dotrwają tylko najsilniejsi, najlepiej przystosowani, najsprytniejsi. W dodatku bezwzględni bo bezwzględność wymogą na nich warunki. Nie jestem zwolennikiem resocjalizacji. Coś takiego nie istnieje. Jestem zwolennikiem metody kija i marchewki. Zachowujesz się dobrze = nagroda. Zachowujesz się źle = kara. Nie jest to system idealny. Daje jednak szanse, że przynajmniej niektórzy się czegoś nauczą i nie wrócą do przestępstwa. Twój system cherub produkuje tylko jeszcze lepszych przestępców według mnie.

  5. abbalah,cos mi sie wydaje ze to wlasnie twoja wizja jest fabryka przestapcow , jak spojrzysz w przeszlosc tam gdzie byly ciazkie warunki do przezycia jakos ludzie sie bronili zeby ponownie sie dostac do takiego miejsca. . . metoda kija i marchewki??? tylko co ma byc kijem a co marchewka

  6. Digitalo – gdyby te dawne metody rzeczywiście działały to raczej byśmy z nich nie zrezygnowali, a przestępczość do dziś by już nie istniała. Skoro z nich zrezygnowano znaczy były złe. Nidzie nie twierdziłem, że moja metoda jest idealna. Przeciwnie. Do ideału jej bardzo daleko. Jeśli są jakieś pomysły by ją usprawnić to ja jestem otwarty. Co miałby być nagrodą? Wszystko co za taką może być potraktowane. Pomysł masz w newsie. Jesteś grzeczny – uzyskujesz dostęp do grania na konsoli. Nagrodą może być wiele rzeczy. Niektóre są nawet stosowane. Wcześniejsze zwolnienie z więzienia na przykład. Ale można też wskazać dostęp do pracy. Więzienie o łagodniejszym rygorze. Możliwości jest sporo. Pamiętajcie, że jedną z najgorszych rzeczy w więzieniu jest nuda. Jeśli dasz więźniom jakiś sposób na jej zabicie potraktują to jako przywilej. Kary? Izolatka. Gorsze więzienie. Odebranie przywilejów. Wydłużenie wyroku. Też można co nieco wymyślić.

  7. No to niech siedzą bez konsol. Niech się dziarają długopisami i tną naostrzonymi rączkami szczoteczek do zębów. Wtedy będzie prawdziwe więzienie. A potem wyjdą zresocjalizowani 🙂

  8. ci z lekkimi grzeszkami powinni mieć prawo gry na konsoli (rozładowuje agresje-oczywiście nie gry w stylu GOW/GTA4 ) ale goście z dożywociem lub 25+ powinni mieć przewalone bo to najgorsze oprychy – tak w ogóle to jestem za kara śmierci dla tych ludzi jaki byłby luz w w wiezieniach

  9. abbalah, a dlaczego w dawnej Transylvani za czasow Vlada drakuli przestapczosc praktycznie nie istniala? wyobraz sobie , ze na srodku miasta byla studnia z woda i tuz obok stal zloty kubek , kazdy mogl skorzystac z tego kubka aby sie napic wody , ale jakos nikomu nie przyszlo zeby go ukrasc. oczywiscie nie twierdze , ze musi byc az tak jak bylo tam , domyslam sie ze i taki uklad prowadzi do pewnych naduzyc ze strony kasty uprzywilejowanych, ale to daje do myslenia.

  10. Digitalo –> Vladów było dwóch. Dracul i Tepes ( Palownik ). Ojciec i syn. Za którego z nich tak dobrze było z przestępczością? Obstawiam, że chodzi o Tepesa. Za Tepesa, którego bawiło wbijanie ludzi na pal? Który posyłał ludzi na śmierć za byle co? Który przywitał armię turecką taktyką spalonej ziemi i lasem pali na które nabito tureckich jeńców? Wiesz co skoro ceną za to by ludzie nie kradli jest ludobójstwo to ja dziękuję bardzo. Dałeś mi kolejny powód bym w stare metody radzenia sobie z przestępczością jeszcze bardziej nie wierzył. Stwierdzić, że to co robił Tepes było „nadużyciem ze strony kasty uprzywilejowanych” to tak samo jak stwierdzić, że holokaust był tylko przejawem błędnej interpretacji filozofii Nadczłowieka Nietzschego. I masz racje – przedstawiony przez ciebie przykład daje do myślenia. Właśnie się zastanawiam jak do tego nigdy więcej nie dopuścić.

  11. Jak już grać w pierdlu mają to na pegasus’ach albo max 16-BITowcach ;]Nie można ich rozpuszczać za bardzo, bo i tak podadnik płaci na nich słony pieniądz . . .

  12. abbalah, mowilismy o skutecznosci metod przyklad ktory podalem byc moze jest drastyczny , ale jak sam stwierdziles dzialal. Mowisz o ludobojstwie. . a czyz nie jest ludobojstwem wysylanie ludzi na wojne w imie interesow „kasty uprzywilejowanych”,wysylanie ludzi na masowa smierc za kolory flag, hymny narodowe ktore sa niczym wiecej jak tylko przykrywka dla obrony interesow klasy rzadzacej. Zycie ludzkie jest tyle warte ile posiadasz pieniedzy na koncie i jak wysoko stoisz na drabinie spolecznej, jednostka ludzka jest najtanszym a co za tym idzie najlatwiej dostepnym przedmoitem jednorazowego uzytku na planecie ziemia.

  13. Digitalo – nie tylko skuteczność powinna być wyznacznikiem tego czy jakiś system lub rozwiązanie jest dobre. Bomby atomowe są skuteczne. Przy stosunkowo niewielkich kosztach są wstanie zlikwidować całą wrogą armię. Czy chcesz by był powszechnie stosowane? To samo broń biologiczna. Jeszcze skuteczniejsza. Wypuszczasz wirusa na jakimś dużym lotnisku ( Warszawa wystarcz ) i czekasz na efekty. Czy skuteczność jest wystarczającym powodem by to zastosować? Stawiam pytanie jaką cenę jesteś w stanie zapłacić za rozwiązanie problemu przestępstw i więźniów? Bo ja nie zapłacę za to wolnością, swobodą myśli albo życiem.

  14. nalezy zaczac od tego , ze nie ma systemow lub rozwiazan idealnych , w swiecie materialnym cos takiego poprostu nieis tnieje, mozesz sie zblizyc nieskonczenie do idealu ale go nie bedziesz w stanie go osiagnac, wiele a moze nawet wszystko zalezy od subiektywnego punktu widzenia. Jak sam napisales bomby atomowe sa skuteczne i to jest powod dla ktorego znajduja sie w arsenalach militarnych wielu panstw a pozostale ktore takowej broni nie maja marza o tym aby wejsc w posiadanie tej broni, jak widac malo ludzi przejmuje sie skutkami ubocznymi uzycia takiej broni a wiesz dlaczego? dlatego , ze ta bron jest skuteczna. Pytanie k tore zadales na koncu swojego postu chyba jest zle sformulowane, powinno brzmiec jaka cene jestem w stanie zaplacic za wlasne bespieczenstwo. . . odpowiedz. . kazda

  15. Pytanie k tore zadales na koncu swojego postu chyba jest zle sformulowane, powinno brzmiec jaka cene jestem w stanie zaplacic za wlasne bespieczenstwo. . . odpowiedz. . kazda

    Słusznie. Sam bym tak odpowiedział. Zgadzam się także, że nie ma rozwiązań idealnych. Uważam wręcz, że tylko o niektórych stosowanych dziś rozwiązaniach można powiedzieć, że są dobre. Z tym jest jednak jak z demokracją – jest to fatalny system, ale lepszego dotąd nie wymyślono. Uważam także, że ludzkość powinna się uczyć na błędach i iść do przodu. Broń atomowa to ślepa uliczka bo na jej końcu kryje się samozagłada. Zapewne dzięki zrozumieniu tego faktu jak na razie uniknęliśmy konfliktu atomowego. Do więziennictwa podchodzę tak samo. Traktowanie więźniów jak nie ludzi było ślepą uliczką. Dlatego kraje cywilizowane kraje od tego odeszły. Nauczył się czegoś. System jaki mamy dziś też z pewnością nie jest dobry. Ale jest lepszy od dziury w ziemi z kratą z bambusa. To, że ideał jest nieosiągalny nie znaczy, że mamy sobie odpuścić wysiłki w dążeniu do niego.

  16. nigdzie nie napisalem , ze nie powinnismy dazyc do idealu, dazenie do idealu to nic innego jak ulepszanie tego co jest obecnie. Podobno system spoleczny Inkow byl znacznie blizszy idealu inz nasza demokracja , ale wlasnie w tym systemie panowaly surowe kary za np. kradziez obcinano reke . Mialem kiedys watpliwa przyjemnosc pracowac przy resocjalizacji wiezniow i bylem przerazony tym jak mala ilosc ludzi da sie powiedzmy sobie . . . udomowic. Piszesz o traktowaniu wiezniow jak nie ludzi, musisz ich traktowac jak ludzi bo to wlasnie oni sa homosapiens czyli posiadaja zdolnosc myslenia abstrakcyjnego ktora w tym przypadku skierowana jest przeciwko tobie a wiec tzw. nieludzkie traktowanie jest pojeciem uzytym w niewlasciwym czasie i niewlasciwym miejscu. Tak to prawda ze bron typu A jest slepa uliczka, ale nieprawda jest , ze dzieki zrozumieniu problemu uniknelismy zaglady, moze zabrzmi to paradoksalnie , ale uniknelismy zaglady atomowej a raczej jak narazie unikamy tylko dlatego ze wiecej niz jedno panstwo posiada taka bron czyli jest zachowana rownowaga, latwo sobie wyobrazic co by bylo gdyby tylko jedno panstwo posiadalo taka bron, chyba nie trzeba przypominac Hiroshimy i Nagasaki, to byl wlasnie czas kiedy tylko jedna panstwo dysponowalo taka bronia .

  17. Twoja wiedza z praktyki z pracy przy resocjalizacji pokrywa się z moją wiedzą teoretyczną – skuteczność resocjalizacji jest śladowa. Przyczyn tego nie ma za bardzo co roztrząsać. Według ciebie o ile prawidłowo rozumiem twoje poglądy skoro nie ma resocjalizacji to ci, którzy przestępstwa już się dopuścili są straceni, a dbać trzeba o tych, którzy są jeszcze czyści. Więc przestępców karaimy tak by odstraszyć innych od przestępstwa. Karą ostateczną jest kara śmierci. Jej wartość prewencyjna jest minimalna. Jest tak ponieważ człowiek dopuszczając się przestępstwa za które ta kara może grozić nie zastanawia się, że może zostać złapany. Myśli raczej jak złapania uniknąć. ( więcej na ten temat „Socjologia prawa” Kazimierz Frieske). Stosowanie kar drastycznych jak przykładowe obcięcie ręki złodziejowi ma jeszcze jedną zasadniczą wadę – co jeśli sąd się pomyli, a ręka zostanie obcięta komuś niewinnemu? Dziś jest to problem gdy niewinny siedzi w więzieniu. Nikt mu tych straconych lat nie odda. Tak samo jak nikt nie odda niewinnie obciętej ręki. Jeśli chodzi o przykład z inkami – szczerze mówiąc nie wiem jak dobry był ich system społeczny. Wiem, za to, że ta cywilizacja upadła. Przyczyny są co prawda do dziś nie znane ( a hipotetyczne raczej nie winią ich systemu społecznego ), ale po prostu wolę dowiedzieć się jakie oni popełnili błędy i ich nie powielać niż dawać ich za przykład jak moglibyśmy postępować. Tematu broni atomowej pozwolę sobie dalej za bardzo nie rozgrzebywać ( chodź sam go zacząłem ). Zgadzam się z tym co w tym temacie napisałeś. Przy czy by wykształciła się wspomniana równowaga sił najpierw chociaż raz ta broń musiała być użyta. Gdyby do tego nie doszło palce na czerwonych przyciskach mogłyby świerzbić dużo bardziej. Po prostu ja o powstałej równowadze wolę myśleć, że jest ona wynikiem tego, zę ludzie się czegoś nauczyli.

  18. co do Pana Frieske mam mieszane uczucia , swego czasu glosil rozne poglady na temat narkomanii z ktorymi SP Pan Marek Kotanski nie mogl sie zgodzic poprostu pewne sprawy uogolnia. jak juz wczesniej napisalem niewiele osob da sie zresocjalizowac ale jednak sa tacy ktorch mozna skoro mozna to wlasnie to sa te osoby o ktore nalezy szczegolnie dbac ktore nalezy edukowac ktorym nalezy pokazac inne dla nich alternatywne strony zycia, podobnie nalezy edukowac kazda jednostke spoleczna ktorej to nalezy pokazac ze skoro istnieje przestepstwo istnieje tez i kara lacznie z ta najwyzsza, nalezy o tym przypominac. wiekszosc osadzonych jest przekonana ze wiezienie to tylko taka mala przerwa w ich dzialalnosci przestepczej, ze wiezienie to nic wiecej jak etap przejsciowy w ich dalszym zyciu, skoro w wiezieniu nie jest zle to czemu by tam nie pojsc chocby na kilka lat?Oczywiscie ktos moze zadac mi pytanie ” a czym jest kara smierci, czyz nie jest to kolejna zbrodnia z tym , ze w majestacie prawa?” Niestety na to pytanie nie znajduje odpowiedzi, chyba , ze odesle dana osoba do rodzin ktore to stracily swoich bliskich ktorzy to zostali zamordowani czesto z blachego powodu. Oczywiscie zdarzaja sie pomylki w sadownictwie czasami kary sa orzekane niesl usznie, czasami niewinni ludzie cierpia, ale co jesli wina jest ewidetna , chcialoby sie napisac gdzie drwa rabia tam wiory leca. Jak napisales wolisz o powstalej rownowadze myslec jako o czyms czego ludzie sie nauczyli. . . hmm. . . czy nie jest to troche takie spychanie problemu na bocznice?

  19. Myślę, że w końcu znaleźliśmy pewną płaszczyznę porozumienia. Chodź poglądy na pewne sprawy mamy inne to zgadzam się, że warto walczyć o tych kilku, których przeciągnąć na dobrą drogę się. Właśnie z tego założenia zrodziła się moja wyjściowa idea z metodą kija i marchewki. Więc chodź co do metod możemy się nie zgadzać to przynajmniej cel mamy wspólny.

    Oczywiscie ktos moze zadac mi pytanie ” a czym jest kara smierci, czyz nie jest to kolejna zbrodnia z tym , ze w majestacie prawa?” Niestety na to pytanie nie znajduje odpowiedzi, chyba , ze odesle dana osoba do rodzin ktore to stracily swoich bliskich ktorzy to zostali zamordowani czesto z blachego powodu.

    Zgadzam się. Wszystko co wiem o karze śmierci przemawia na jej niekorzyść. Z tym jednym wyjątkiem. Kara śmierci może dać poczucie sprawiedliwości tym, którzy stracili bliskich.

    Jak napisales wolisz o powstalej rownowadze myslec jako o czyms czego ludzie sie nauczyli. . . hmm. . . czy nie jest to troche takie spychanie problemu na bocznice?

    Na to nie znajduję odpowiedzi. Dla mnie to interesujące pytanie i temat do dłuższego przemyślenia. A co do Pana Freiske. Poznałem go na żywo. Dla mnie to świnia i prostak. Z wieloma jego poglądami się nie zgadzam. Ale ta konkretnie książka pozwoliła mi spojrzeć trochę szerzej na temat kary śmierci. Przestałem być jej zdecydowanym zwolennikiem. Teraz należe do niezdecydowanych.

  20. Powoli temat dobiega koncka , jakos nam sie udalo odszukac pewne wspolne plaszczyzny porozumienia, przyznaje , ze milo mi sie z Toba dyskutowalo. Dziwi mnie troche to , ze na portalu na ktorym sie rozprawia na temat gier wylonila sie dyskuja na tematy powiedzmy sobie kontrowersyjno-drastyczne, bo chyba kara smierci i zagrozenie atomowe do takich mozna zaliczyc. Jesli chodzi o mnie to nie mialem okazji poznac Pana F. , ale jak widze nic nie stracilem. . . . jak to powiedzial jeden ze wspolczesnych filozofow : jest tyle rzeczy do przemyslenie a tak malo czasu. . . (Erich Fromm)

  21. Mnie również było miło z tobą dyskutować. Było to ciekawe i pouczające. Zawsze dobrze poznać poglądy innych ludzi. Mam nadzieje, że będę miał jeszcze przyjemność spierać się z tobą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here