Sprzęt

Panau pełne jest różnych środków transportu. I w tej materii autorzy recenzowanej produkcji nie zawodzą. W sumie przygotowali dla nas 104 pojazdy. Do naszej dyspozycji oddano w zasadzie wszystko co może człowiekowi przyjść do głowy: motocykle, tuk-tuki, quady, auta osobowe, ciężarówki, wozy opancerzone, kutry rybackie, motorówki, śmigłowce, a nawet cywilne samoloty i myśliwce. Duża część maszyn występuje także w wersji przenoszącej uzbrojenie. Na brak wyboru na pewno nie można tu narzekać.

Chwila relaksu

Dodatkowo cieszy fakt, że prawie zawsze znajdujemy pod ręką środek transportu, który możemy ukraść. W tym przypadku zupełnie niepotrzebnie wprowadzono jednak do zabawy tzw. Quick Time Events czyli konieczność wciśnięcia kilku przycisków na kontrolerze w odpowiedniej chwili. Dopiero ukończenie krótkiej sekwencji pozwala przejąć pojazd.

Jeśli natomiast znajdziemy się na zupełnym odludziu, będziemy mogli wezwać handlarza bronią. Ten sympatyczny człowiek dostarczy nam każdą odblokowaną broń lub pojazd. Zakres jego usług obejmuje również przewożenie Rodrigueza w wybrane punkty na mapie, co pozwala oczywiście zaoszczędzić sporo czasu. Koniec końców u naszego dostawcy możemy też ulepszyć broń lub środek transportu dzięki specjalnym skrzynkom znajdowanym w trakcie zabawy.

Trochę gorzej mają się sprawy w przypadku broni. Jej ilość wyraźnie odstaje od liczby pojazdów, ale i tak jest na tyle duża, że nie będziemy narzekali na to, że Avalanche Studios w jakikolwiek sposób nas ogranicza. Używać możemy pistoletów, półautomatów, strzelb, karabinów maszynowych i snajperskich, granatników czy wyrzutni rakiet. Dla lubiących totalną destrukcję urwisów przygotowano granaty, materiały wybuchowe i działka obrotowe. Te ostatnie możemy zdjąć z podstawy, by zamienić się w terminatora.

Najważniejszym elementem naszego wyposażenia jest jednak hak połączony z wyciągarką oraz spadochron. Charakterystyczne gadżety umożliwiają przedostawanie się w dowolne miejsce w świecie gry. I choć parę minut zabierze nam przyzwyczajanie się do tego jak działają, to po kilku chwilach będziemy wiedzieli jak zrobić z nich podręczną katapultę. Ta zaś pozwoli nam prędko przemieszczać się. Możliwości tego sprzętu nie kończą się zresztą na transporcie. Możemy dzięki niemu podczepić wrogiego żołnierza do jakiegoś budynku, by następnie ubić go pięścią czy powiesić go na butli z gazem, którą przedziurawimy robiąc z tej pięknej pary fajerwerki. Bardziej pomysłowe osoby przyczepią ciężkie przedmioty do aut tworząc z nich rodzaj ruchomego cepa albo użyją haka do ściągania strażników z wieżyczek.

Kolorowy drink

Do omówienia pozostała jeszcze oprawa graficzna i muzyczna Just Cause 2. Tu również czeka nas miła niespodzianka. Najważniejsze jest to, że gra nawet nie myśli o zwalnianiu. Niezależnie od tego co robimy działa ona ze stałą, zadowalającą prędkością, a jednocześnie pokazuje obiekty znajdujące się w naprawdę dużej odległości od naszego bohatera. Bardzo podobały mi się również efekty oświetleniowe – oglądanie panoramy miasta nocą czy zachodzącego słońca ze szczytu góry nawet po wielu godzinach zabawy wciąż sprawia mi przyjemność. Nieźle prezentują się także wybuchy, których naoglądamy się bardzo dużo, morska woda lub ciecz tryskająca z rozbitych zbiorników. Trochę słabsze są natomiast poszczególne obiekty, w tym powtarzające się budynki czy poszczególne fragmenty wojskowych baz. Lepiej mogłyby także wyglądać modele postaci, szczególnie w trakcie przerywników filmowych.

Często kuleje również fizyka. Wjechanie w kamień na motorze sprawi, że od głazu odbijemy się niczym gumowa piłeczka. Także model jazdy w przypadku niektórych pojazdów powinien zostać poprawiony, gdyż w chwili obecnej będziemy je po prostu porzucali na rzecz innych, lepiej reagujących maszyn.

Oby nie wjechał w ścianę

Od oprawy graficznej odstaje udźwiękowienie. O ile odgłosy towarzyszące strzelaniu i wybuchom czy wiejący wiatr podobały mi się, to „dźwiękowej mocy” brakuje większości maszyn. Również dialogi mogłyby brzmieć lepiej. Większość aktorów gra tak jakby po prostu chciała wykonać swoją pracę i o niej zapomnieć. Przesadnie nie można ich krytykować, ale na pewno w tej materii można jeszcze wiele poprawić. Rzadko kiedy towarzyszy nam także muzyka. Samych kawałków nie usłyszałem zbyt wiele. Udźwiękowienie jest więc słabsze od grafiki, ale wciąż stoi na znośnym poziomie. Osobiście uważam jednak, że lepiej włączyć swoje ulubione piosenki i bawić się w ich towarzystwie.

Rezerwuj bilet

Just Cause 2 bardzo miło mnie zaskoczył. Przed jej premierą myślałem, że będzie to średniej klasy produkcja taka jak jej starsze rodzeństwo. Tymczasem Avalanche Studios oddaje w nasze ręce niesamowicie duży i ładny tytuł, który zapewni nam kilkadziesiąt godzin rozrywki. Jeśli więc lubicie tego typu produkty, a gry generalnie, z tego czy innego powodu kupujecie jedynie okazyjnie, to temu dziełu zdecydowanie powinniście się przyjrzeć. Również osoby szukające czegoś na długie letnie dni (tygodnie) powinny być zadowolone z wydania swych oszczędności na przygody Rico Rodrigueza. Ja sam już w weekend wracam na Panau. Twórcy recenzowanego tytułu mają zaś nowego fana, który z pewnością będzie śledził ich poczynania.

Marzyliście kiedyś o wakacjach na egzotycznej wyspie? A może często zdarza wam się na takowe jeździć? Podejrzewam, że każdy z nas chciałby leżeć na plaży z drinkiem w dłoni, wpatrywać się w lazurową wodę, kiedy stojąca z boku piękność chłodziłaby go wachlarzem. A czy myśleliście kiedyś o tym by zamiast relaksu szerzyć na ślicznej wyspie śmierć i zniszczenie, wysadzać w powietrze budynki, instalacje wojskowe, kraść przeróżne pojazdy i generalnie robić wszystko to, czego w prawdziwym życiu nie powinniśmy? Just Cause 2 daje nam taką możliwość.

Plusy

Minusy

[Głosów:0    Średnia:0/5]

4 KOMENTARZE

  1. @katmayrecka fajna ale brakuje mi paru rzeczy – przede wszystkim jak wyglada sposob patrzenia? tpp, fpp? czy bohater jest bardziej ‚wyszkolonym’ zabojca w stylu sama fishera, ktory umie walczyc wrecz, chowac sie, przylegac do przeszkod itd. , czy moze to po prostu tytul w stylu mercenaries 2 tyle, ze wiekszy i lepszy?btw. jest w tej gierce jakis element rpg? rozwijanie cech itd. ? ;Ppozdro

  2. Jest to oczywiście TPP, bohaterem jest raczej w stylu Rambo(może raczej John Rambo jest w jego stylu). Walczyć wręcz potrafi, ma cały jeden cios + grapling hook który też może być dla wrogów letalny. Chować się możesz, ale po co?Element rpg? Hmmm. . . zbierasz „części” do broni, pojazdów i pancerza, by je ulepszać, chyba tyle 😛

  3. Zgadzam się z pochlebną recenzją, dla mnie to bardzo miłe zaskoczenie, także oczekiwałem średniaka, a wyszedł jeden z lepszych sandboxów tej generacji. Zalety to przede wszystkim świetnie zaprojektowany wielgachny świat w którym jest co robić. Grafika jest bardzo ładna i co ważne nie zwalnia (co często się w sandboxach zdarza). Jeżeli chodzi o wady to strzelanie jest słabe, po prostu słabe, bez mocy, bez emocji, brak może trochę skradania, ale i tak bawię się dużo lepiej niż przy GTA IV 🙂 Polecam.

    • Zgadzam się z pochlebną recenzją, dla mnie to bardzo miłe zaskoczenie, także oczekiwałem średniaka, a wyszedł jeden z lepszych sandboxów tej generacji. Zalety to przede wszystkim świetnie zaprojektowany wielgachny świat w którym jest co robić. Grafika jest bardzo ładna i co ważne nie zwalnia (co często się w sandboxach zdarza). Jeżeli chodzi o wady to strzelanie jest słabe, po prostu słabe, bez mocy, bez emocji, brak może trochę skradania, ale i tak bawię się dużo lepiej niż przy GTA IV 🙂 Polecam.

      Jest jeden wyjątek. Ulepsz rewolwer, i strzel headshota. Satysfakcjonujące as hell;p

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here