W odmętach „elektronicznej pajęczyny” znaleźliśmy całkiem ciekawy materiał. Na łamach brytyjskiego serwisu MSN pojawiły się fotki gwiazd ze świata telewizji, kina czy muzyki. Powiecie, że to nic ciekawego. Doczytajcie jednak naszego newsa do końca. Gwiazdy te porównywane są do bohaterów gier komputerowych.

O dziwo przynajmniej kilka z nich rzeczywiście przypomina herosów elektronicznej rozrywki. Mamy więc Georga Clooney'a, który wygląda jak Sam Fisher, Orlando Bloom to wypisz wymaluj Link z Zeldy, a Eric Clapton z powodzeniem mógłby wcielić się w Gordona Freemana w kinowej adaptacji gry Half-Life. Kogo jeszcze zobaczymy w serwisie MSN? Spójrzcie sami. My zdradzimy tylko, że nam najbardziej podoba się Michael Madsen, który o dziwo nie wcieli się w filmowego Maxa Payne. Szkoda. Na pewno jest bardziej podobny do szukającego zemsty gliniarza niż Mark Wahlberg.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

4 KOMENTARZE

  1. madsen jako payne? To byłoby totalne nieporozumienie, nie wiem gdzie ukuło się wogóle stwierdzenie, że to jest dobry aktor zawsze to samo i tak samo dlatego większość jego filmów ląduje w wypożyczalniach DVD, no dajcie spokój. A czy jest podobny? nie nie jest, Max to twardziel a nie rozlaly „wylajtowany” cwaniak, bo tak wyglada madsen na tym zdjeciu, jak z reszta na wszystkich swoich filmach 🙂 (tarantino i Rordiquez biorą go do swoich filmów przez sentyment do klasy D a nie z innych powodów)

  2. Na pewno jest bardziej podobny do szukającego zemsty gliniarza niż Mark Wahlberg.

    A czy aktor musi być zawsze klonem bohatera z gry ? Później wychodzą takie kaszany jak Hitman. . . Wahlberg moim zdaniem się nada, bo grał w filmach akcji bohaterów charakterem zbliżonych do Maxa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here