Microsoft rośnie w siłę. Takie stwierdzenie idealnie pasuje do zakończonego dosłownie kilka godzin temu pokazu Microsoftu w Barcelonie. Impreza, pokaz, spotkanie (jak zwał, tak zwał), zorganizowane przez firmę Billa Gatesa, nie jest ich debiutem na arenie europejskiej. I to było widać – wszystko zorganizowane z wielką pompą, mnóstwo stanowisk i przyjacielska atmosfera. Firma z Redmond doskonale wie, jak przekonać do siebie tych, których jeszcze nie omamiła konsolą Xbox 360. A jest ich jeszcze kilku...

Gdy byłem dzieckiem, bawiłem się żołnierzykami, sklejałem modele czołgów, bawiłem się z kolegami w wojnę oraz oglądałem „Czterech pancernych” i „Stawkę większą niż życie”. Lubię zabijać. Zresztą nie ja jeden. Ty też to lubisz.

Człowiek jest tak zaprogramowaną istotą, że od małego odczuwa potrzebę mordowania. Najlepiej świadczą o tym ostatnie wydarzenia na bliskim wchodzie. Wiedzą o tym historycy, wiedzą o tym filozofowie, wie o tym także Activision. Wiem o tym też ja. Tym bardziej wyczekuję nowej części Call of Duty.

Eksplozje w Call of Duty zawsze wyglądały ładnie. Liczymy jednak na więcej.

Gdy byłem dzieckiem i bawiłem się żołnierzykami, zawsze marzyłem o tym, by przeżyć wojnę; naturalnie nie prawdziwą, ale wirtualną. Marzyła mi się śliczna, realistyczna, zgodna z realiami historycznymi gra, bo miłością do historii pałałem od dziecka. Czy Call of duty 3 będzie grą, która spłeni moje dzięcięce marzenia?

Kontynuacja kontynuacji

Wedle zapewnień producentów, nowe Call of Duty ma nie być jedynie dodatkiem do drugiej części gry. Grafika na pewno nie będzie brzydsza niż w poprzedniej części. Już to samo w sobie gwarantuje co najmniej wysoki poziom. Poprawiona ma zostać fizyka, a więc element do którego część graczy miała zastrzeżenia przy grze w Call of Duty 2.

Dzięki symulacji fizyki ubrań i ziemi zobaczymy falujący mundur naszych współtowarzyszy w czasie ataku na pozycję przeciwnika i uginającą się trawę pod butami maszerujących żołnierzy. Jestem na tak! Zresztą, co tu dużo mówić – technologia rozwija się w zastraszającym tempie. Gry są piękniejsze, większe i bardziej realistyczne. To naturalna kolej rzeczy. Nie inaczej będzie z Call of Duty 3.

Kosmetyczne zmiany nie ominą także rozgrywki – twórcy postanowili dodać element walki wręcz. Może dojść do sytuacji, gdy w czasie bezpośredniego kontaktu z przeciwnikiem będziesz musiał mu wyszarpać z rąk karabin, by nie mógł go użyc. Sytuacja taka polegać będzie na błyskawicznym, naprzemiennym wciskaniu obu spustów na padzie. Dziękuję… Może niebawem w Call of Duty czwartym przyjdzie nam po sprincie wiązać buty? Zresztą taka innowacja zapewne bardzo szybko stanie się monotonna. Marudzę? Być może.

Na prawdziwej wojnie jest tłok

Największe zmiany dotkną jednak trybu multiplayer. Przede wszystkim rywalizować ma ze sobą 24 graczy. Do trybu online zostaną wprowadzone między innymi pojazdy. Powód? Battlefield 2 utrzymuje się na liście najpopularniejszych gier na Xbox Live już od paru ładnych miesięcy, a liczba sprzedawanych kopii cały czas rośnie, zarówno na PC, jak i Xboxa oraz Xboxa 360. Także Bungie znacznie zwiększyło liczbę mogących się bawić razem graczy w Halo 2. Tryb “Big Team Batlle” wcale nie cieszył się znikomą popularnością i widać, że graczy lubujących się w epickich, multiplayerowych walkach przybywa.

Zdobywanie kolejnych fragów, uganiając się przy tym z przewieszonym przez ramię thompsonem po klaustrofobicznych pomieszczeniach, nie cieszy jak dawniej. Ludzie chcą zakrojonej na szeroką skale wojny.

Pad jak strzelba

Premiera Call of Duty 3 zejdzie się w czasie z premierą Wii. W sieci pojawiły się już pierwsze screeny z tejże wersji. Nie wyglądają może one równie przepięknie jak na PS3 czy 360, ale przecież wszyscy wiemy, że nie o to tutaj chodzi. Twórcy są niezmiernie podekscytowani możliwościami jakie oferuje kontroler Wii. Liczą na to, że realistyczne sterowanie pozwoli graczowi na jescze lepsze poczucie klimatu Drugiej Wojny, który emanuje z gry. Pożyjemy, zobaczymy, ocenimy. Zapowiada się ciekawie.

Ileż razy można (…) lądować na normandzkim wybrzeżu?

Call of Duty 3 złożone będzie z czternastu misji rozgrywających się w czasie operacji Overlord, czyli lądowania w Normandii. Czy naprawdę nie ma ciekawszych drugowojennych teatrów działań, które można by przedstawić w grze o tej tematyce? Podpowiadam: są.

Normandię znam na pamięć

Dość już marudzenia, skupmy się już na kwestiach naprawdę istotnych. Wreszcie będzie nam dane zagrać polskim żołnierzem! Ale dlaczego akurat w czasie D-Day i wydarzeń, które po nim nastąpiły? Nie jest żadną tajemnicą, że dla przeciętnego Amerykanina II Wojna Światowa zaczęła się siódmego grudnia 1941 roku wraz z japońskim nalotem na Pearl Harbor. Wojny obronnej z roku '39 chyba prędko w żadnej grze nie uświadczymy. Ale czemu nikt nie wpadł na pomysł zaimpletowania do jednego z drugowojennych FPSów kampanii we Francji, Norwegii, Grecji, czy też w Afryce przed El-Alamein? Fakt – jest to okres największych klęsk alianckich, ale czy to powód, aby o nich zapominać? Najwyraźniej tak. A szkoda! Obrona Francji w roku '40 byłaby z pewnością bardziej pasjonująca, niż ponowne potyczki w normandzkich wioskach. No bo ileż to razy można w kolejnych grach lądować na normandzkim wybrzeżu, walczyć w Stalingradzie, czy bronić się w Arnhem?

Szkoda, że autorzy gier nie mogą wyrwać się ze szponów rutyny. Choć Call of Duty 3 będzie zapewne lepsze od poprzedniczki, to część graczy może poczuć się znużona tymi samymi, powtarzającymi się schematami. Niepokojący jest też fakt, iż gra wyląduje na półkach sklepowych zaledwie rok po swej poprzedniczce. Co to oznacza? Pracę na chybcika i ochotę zgarnięcia szybkiej kasy. Czy CoD3 grozi to, co dotknęło Burnouta i Need for Speed: brak nowych pomysłów twórców i ich tendencję do tworzenia komercyjnych tasiemców? Oby nie…

[Głosów:0    Średnia:0/5]
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułStary zboczeniec
Następny artykułGears Of War

17 KOMENTARZE

  1. Skutecznie Pan Wieczorkiewicz ostudził mój zapał do tej gry i chyba dobrze, ciągle będe marzył o realistycznym polu bitwy II wojny światowej. A jest ryzyko, że będzie to strzelanka „na odwal się”. Kampanii historycznych do wykorzystania w grach jest mnóstwo – aczkolwiek Francja 1940 – to nie jest najlepszy pomysł, chyba, że będzie to niemiecka strona :PAle ponoć będzie można walczyć Polakami ?:)

  2. nie moglem nigdzie zdobyc informacji na temat misji w ktorych beda brali udzial Polacy po cichu licze na jakis „epizod z zycia” Czarnych Diablow generala Maczka ciekawe czy beda prawdziwie polskie teksty w grze czy tez „moja slabo mowic polski”

  3. Ja doczytałem tylko na jednym z serwisów zagranicznych, że będzie można pobujać się polskimi czołgami, a to by oznaczało właśnie Dywizję Pancerną gen. Maczka – ile w tym prawdy zobaczymy w przyszłości 🙂

  4. Kto zobaczy ten zobaczy, 360, ps3 lub wii, bez zakupow ciezko bedzie cos uswiadczyc . . . i nawet obecnosc polakow nie przekonala mnie calkowicie do tej gry

  5. W pelni sie zgadzam z Toba, Maiden. Normandia jest nudna, choc nie dorastam Ci do piet pod wzgledem godzin spedzonych z konsolami, to tez znam Normandie na pamiec. Trzeba jednak pamietac o serii EA „Medal of Honour”, ktora toczyla sie na roznych frontach II WS. Ja jednak czekam na prawdziwego FPSa, ktory rozgrywalby sie na kilku frontach, Normandia, Aredeny, SKandynawia, Rosja, Afryka. YO!

  6. Fajnie fajnie, ale pan Wieczorkiewicz ma rację: ile razy przyjdzie nam jeszcze lądować w Normandii??A tak na marginesie, jedną z gier osadzonej w realiach IIWŚ w której mamy szansę powalczyć w czasie wojny obronnej od 1939 roku jest przecierz Codename Panzers!

  7. Tak jak powiedział pan Julian – Twórcy nie mogą wyrwać się ze szponów rutyny. I to jest moim zdaniem gwóźdź do trumny Call of Duty 3. Jeżeli ta część będzie tak liniowa jak jej poprzedniczka – coraz więcej ludzi zacznie się odwracać do serii plecami. Nie będzie to już *Klimatyczna strzelanka WWII* tylko *Strasznie liniowa strzelanka WWII*, chyba dlatego Call of Duty uciekło na konsole, szuka świeżej krwi. . . Jednak prędzej czy później – skończą im się platformy do któryc mogliby uciekać, i wtedy będą musieli stworzyć coś naprawdę oryginalnego. Wiem, że potrafią. Przecież pierwsza część jest świetna nawet dziś 🙂 – powiem więcej, jest lepsza od Call of Duty 2!. Myślę, że CoD 3 ulegnie BiA: Hell’s Highway oraz MoH: Airbone. Może sprzeda się dobrze, ale oceny nie będą zbyt przychylne. Zobaczycie ! Wspomnicie jeszcze moje słowa !

  8. troche się zawiodłem zapowiedzią, miałem nadzieje że dowiem się czegoś o udziale polaków i kanadyjczyków. . . Maczek mówicie o to ciekawe nawet pasuje bo polacy byli w grupie armi kandayjskiej. . . a jęsli to prawda to Wilchelmshafen. . . sorry fani silent hutera.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here