Jak wiecie jestem jednym z tych, co to przy każdej okazji krzyczą, że gry powinny być długie. Nie, nie wycofuję się z tego poglądu – nadal twierdzę, że kilka, czy nawet kilkanaście godzin to stanowczo za mało. Jednak zastanawiam się też, czy tworzenie gier bardzo długich ma sens w dzisiejszym świecie.

Sprawa jest prosta, wszyscy wiemy, że nasze życie przyspiesza i mamy coraz mniej czasu. Jeśli nawet znajdzie się chwila wolnego to najczęściej jest to krótka chwila. A tu człowiek chciałby posiedzieć na necie, pograć, pogadać, poczytać, jakiś film zobaczyć czy wreszcie najzwyczajniej w świecie „uderzyć w kimono”. Czyżby liczenie odpoczywania jak w Dniu Świra? Może nie aż tak drastycznie ale fakt pozostaje faktem, że jeśli nawet mamy czas na granie to jest go niewiele – średnio będzie pewnie z pół godziny do godziny dziennie i to przy dobrym wietrze (chyba, że ma się tak fajną pracę jak my przyp. Katmay). Czy w takiej sytuacji jest sens robienia gier, których przejście zajmuje na przykład 70 czy 100 godzin?

Z jednej strony nikt nam nie zabrania grać po 15 minut dziennie w gry na 70 godzin. Na dłużej wystarczy. Tylko pytanie czy oglądając outro będziemy jeszcze pamiętać intro…

Ostatnio, bawiąc się STALKERem ustaliłem sobie po prostu, że jeden tydzień poświęcam niemal w całości na przejście tej gry. W efekcie zacząłem we wtorek (kiedy to dokonałem zakupu) a skończyłem w sobotę albo w niedzielę. Tak, przefrunąłem przez grę, dokładnie. Bez wykonywania side questów, bez eksploracji całego terenu. Lubię wyciskać z gier wszystko co się da, ale niestety, jak każdy człowiek dzisiaj, dysponuję ograniczonymi zasobami czasu a co za tym idzie nie mogę sobie pozwolić na przyjemność głębszego zapadnięcia się w przedstawiony świat.

Ciekawym zjawiskiem w moim wypadku jest też Master of Orion 3, w którego to zawsze zaczynam grać ale później zaczyna mi brakować czasu. W efekcie jeśli nawet natychmiast nie odstawiam gry to i tak zaczynam niechlujnie ustawiać opcje przed kolejną turą, a na przejście do następnej daję sobie coraz mniej czasu. W efekcie szybko dostaję solidne baty od moich planetarnych sąsiadów. Aha, pograć w Sins of a Solar Empire po tym, jak odstawiłem demko w celu przejścia Stalkera już kompletnie nie miałem czasu i tytuł wegetuje sobie wesoło na dysku. Pewnie niedługo zakwitnie. Oczywiście wrócę do tej gry, tylko naturalnie nie wiem kiedy. A szkoda, bo przeszedłem tutorial (też lubię choć jakoś specjalnie stary nie jestem) i gra mi bardzo przypadła do gustu…

W co mam czas grać? Cóż, trudno to graniem nazwać, to raczej „pół godzinki dla relaksu przed snem”… W każdym razie jest to TrackMania Nations. Tak, Coppertop, orędownik gier głębokich, fan Deus Ex (w którego też już nie mam czasu grać tak jak bym chciał… chlip), zagrywa się w proste, niezobowiązujące wyścigi. Ale co tam, fajne są. Lepiej jednak byłoby mieć (najlepiej niewyczerpaną) moc zatrzymywania czasu – może wreszcie mógłbym przysiąść do MoO3 jak należy…

Teraz Wasza kolej. Co sądzicie? Czy jest sens robić gry bardzo długie dziś, gdy mało kto ma czas na dzienną dawkę większą, niż pół godziny? A może jesteście mistrzami organizacji czasu (coś co u mnie kuleje od zawsze – najlepiej jak poświęcam cały dzień jednej czynności bo multi tasking i kolejkowanie zadań nie idzie mi zupełnie…) i bez problemu znajdujecie dłuższą chwilę na solidne strzelanie, dowodzenie lub czarowanie?

[Głosów:0    Średnia:0/5]

12 KOMENTARZE

  1. Mnie tam nie przeszkadza przechodzenie obszernych gier w kawałkach, może nie 15-to minutowych, ale godzinka wystarczy. Często miałem tak, że przez miesiąc albo dłużej przechodziłem jedną grę. I spoko, jak płacę ponad stówę to powinno starczyć na dłużej niż modne teraz 4 godziny rozgrywki. Jeśli chodzi o szybkie popierdółki na 15 minut przed snem dla relaxu to u mnie najlepiej się ostatnio UT3.

  2. Tutaj nie chodzi o fakt, że nikt nie ma czasu na granie. To po prostu MY go nie mamy, my – ludzie pracujący, niańczący (czy to dzieci czy dziewczynę), zmęczeni i zabiegani. Dzieciaki mają go pod dostatkiem. Wpadają do domu po szkole , książki łup w kąt i do kompa/konsoli. No może tylko mała przerwa na jakąś naukę raz na jakiś czas i tyle. Dokładnie tak jak my kilkanaście lat temu.

  3. Ja w pracy marze o tym że jak przyjde do domu to w coś pogram. . . ale tu nagle się okazuje zrobić to załatwić tamto, skoczyć do sklepu itd itp. i kiedy to wszystko wykonam to już 22:00 czyli pod prysznic i może jakieś 3 mapki do snu w Enemy Territory : eh mieć te 15 lat. . . zero zmartwień (poza ocenami w szkole ;P) bieganie po boisku. . . pozdrawiam tą „starszą” pracującą część Valhalli 😉

  4. Ja nie potrafie skonczyc gier ;/ zaczalem tyle gier i zadnej nie moge dokonczyc a to wszystko przez COD4 multi. Musze skonczyc Assasin’s Creeda, Mass Effect, Lost Planet, Table Tennis. . . i jeszcz kilka. . . masakra. Pracuje i nie mam na to czasu. A tak bardzo chce je wszystkie skonczyc!! pozdrawiam wszystkich ktorzy pracuja.

  5. Ja też mam kolege, który ma ciężką pracę. Mówi, że nie ma na nic czasu, ale cały czas go widze jak bez przerwy łupie w CoD4. Skąd na ma to czas?

    • Ja też mam kolege, który ma ciężką pracę. Mówi, że nie ma na nic czasu, ale cały czas go widze jak bez przerwy łupie w CoD4. Skąd na ma to czas?

      Ojcze 🙂 jak się jest uzależnionym to zawsze się znajdzie czas 😀 Ja np. nie wiem dlaczego nie mam czasu np. jak już dotrę do domu na sprzątanie. . . ale jak spoglądam co robie „z boku” to widzę odpalone Enemy Territory w które namiętnie szarpię od kilku lat :). W sobotę np. miałem posprzątać gruntownie w swoim pokoju, niestety umyłem tylko klatke mojemu kochanemu szczurkowi i przypadkiem odpaliło mi się ET (już prawie je do autostartu dałem). . . i tak minęła sobota 😉 Pozdrawiam zapracowanych i tych co mają za dużo czasu i nie wiedzą co z nim zrobić ;P

  6. Koledzy, Wy sie wykończycie! Z przerażeniem czytam Wasze wypowiedzi! Też pracuję, ale po 18 z reguły staję już tylko przed wyborem odpoczynku. Czasem się zdarza, że muszę pracować po kilkanaście godzin na dobę, ale — na szczęście — po takich maratonach zawsze mam z kolei parę dni, w których nie muszę nic robić. Uświadomiliście mi, że jestem szczęśliwym człowiekiem. 🙂 Pozdrawiam przepracowanych i życzę Wam więcej wolnego czasu!

  7. Też mam pozaczynane z 10 gier ale nie mogę ich skończyć, bo CoD4 multi zabiera każda wolną chwilę przeznaczoną na komputer. Myślę z szacunkiem o Bioshocku i Crysisie, z przyjemnością wspominam chwile przy nich spędzone ale siadam do komputera i włączam CoD4a multi. Gra jest niesamowita.

Pozostaw odpowiedź Karol Stepnikowski Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here