Pozostajemy jeszcze w tym tygodniu w klimatach piłkarskich. Tym razem jednak zabieramy się za nie od bardziej praktycznej strony. W pogoń za piłką wysłaliśmy Siergieja, który zrecenzował dla Was nowe Pro Evolution Soccer. Zapraszamy do lektury jego tekstu!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

9 KOMENTARZE

  1. Jak to ktoś kiedyś ładnie powiedział: „Wersja FIFY na PC to raczej żart programistów” :)Ale jeśli chodzi o opisywaną tutaj wersję konsolową FIFA po prostu miażdży PESa pod każdym względem.

  2. W wersję konsolową w tym roku nie grałem ani w PES-a, ani w FIFA dlatego dam wiarę obiektywizmowi(?) recenzenta – kurcze naprawdę jest aż tak strasznie, że nawet nie można wyczuć choćby delikatnego wydźwięku pozytywnych myśli na temat PES-a?No, ale dobra. . . Mam tylko wielką nadzieję, że recenzja PES-a (kontra FIFA) na PC będzie robiona przez tą samą osobę (jeżeli takowa będzie). I jeszcze jedno – po przeczytaniu recenzji uważam, że tytuł powinien brzmieć „FIFA miażdży PES-a”, „Jak dobra jest FIFA na rynku symulatorów piłkarskich”, „FIFA – i wszystko jasne” – dlaczego cała recenzja oparta jest na porównaniu do konkurenta, a nie na porównaniu zmian PES 09 – PES 2010?A jeżeli aż tak bardzo się ona nie zmieniła w porównaniu do poprzedniej edycji to może w ogóle nie pisać recenzji i tylko zostawić małą notkę, że wiecie o tym że wyszedł PES. I aby nie było nie porozumień, obie gierki cenię.

  3. I jeszcze jedno – po przeczytaniu recenzji uważam, że tytuł powinien brzmieć „FIFA miażdży PES-a”, „Jak dobra jest FIFA na rynku symulatorów piłkarskich”, „FIFA – i wszystko jasne” – dlaczego cała recenzja oparta jest na porównaniu do konkurenta, a nie na porównaniu zmian PES 09 – PES 2010?

    Pisałem o PES-ie na tle Fify, bo gdybym recenzję miał czytać, a nie pisać, to zdecydowanie wolałbym się z niej dowiedzieć jak gra wypada w kontekście swojej faktycznie konkurencji, a nie poprzedniej części. Bo nie zastanawiam się, czy kupić PES 2009 czy 2010, tylko czy kupić Fifę 10, czy PES 2010. Jeżeli ktoś jest zawiedziony takim podejściem, to pardon, proszę o rozgrzeszenie i takie tam ;O

  4. Zgadzam się z lobek, recenzent powinien porównać PES 2010 do PES 2009, a dlaczego? Ponieważ są ludzie, którym po prostu podchodzi albo Fifa albo PES, autor tekstu jest ewidentnym fanem Fify i co za tym idzie zjedzie z błotem PES’a nawet jakby był idealny 🙂 fan boye mają to do siebie niestety :Ppozdro

  5. Rozumiem icogfx, ze jestes specjalista w tej dziedzinie, i pracujesz w branzy. Rozumiem rowniez, ze jestes bardziej obiektywny niz redaktor portalu. No bo przeciez nie jestes fanbojem fify, ale fanbojem PES. Prawda? Gra jest kiepska, nie jestem fanem pilki, ale mialem okazje przetestowac fife i pes. I z reka na sercu mozna podpisac sie pod uwagami w powyzszym tekscie. Jesli tak ma wygladac nowe pro evo. to jak beda wygladac kolejne czesci? kolejny krok w tyl wzgledem konkurencji? Konami musi podniesc rekawice, bo poki co na konsoli trafia tylko do zagorzalych fanow. A casuali, ktorzy nie mieli stycznosci z PES, nie maja czym zachwcycic ani zachecic do gry.

  6. Muszę Cię zasmucić, nie jestem specialistą ani także fanboyem fify ani pes. Po prostu zwykłym odbiorcą, które ma swojego faworyta do miłego spędzenia wieczorów 😉 więc dla mnie bardzo ważne byłoby porównanie do pes 09, a konkretnie czy opłaca się „wywalić” na nową odsłonę serii swoje ciężko zarobione pieniążki. Apropo, fifa mi nie podchodzi. . . mówię od razu, to nie znaczy, że jest kiepska czy coś w tym styul, po prostu wolę „gorszego” pes’a, dlatego przydało by się porównanie do poprzedniej części ;)Peace

  7. PES 2010 był pierwszą piłkarską grą w jaką zagrałem od czasu fify 06. . . Cóz, nawet dużych zmian nie zauważyłem 😉 Ale instalując fifę 10, oddałem płytę, usunąłem z dysku grę po jednym meczu. . . Nie wiem, przynajmniej mam te gry na kilka lat z głowy ;P

  8. Z góry zaznaczam ,że to co zaraz napiszę to moje osobiste zdanie:)Otóż ja swoją przygodę zaczynałem jeszcze od FIFY 98′ na pierwszą Sonówkę. Pamiętam te małolackie rozgrywki i ile radości dawało nom brutalne faulowanie bramkarzy i gra w halówkę ( w tamtej części jeszcze była taka możliwość). Konami nigdy nie dało możliwości wyżycia się na bramkarzu, ale kiedy zagrałem w ISS część pierwszą to zakochałem się do szaleństwa. Nie chcę podważać wiarygodności autora recenzji, ale jeśli chodzi o fizykę rozgrywki (chyba, że obaj mówimy o innej fizyce gry) to KONAMI od zawsze biło na głowę speców z EA, którzy delikatnie mówiąc nawet teraz traktują odwzorowanie sytuacji na boisku jak i poruszania się piłki i graczy, że tak powiem z lekką nutką fantastyki. . . Nie mogę jednak odmówić racji co do postępów – FIFA idzie naprzód z prędkością transsyberyjskiego pociągu (no w każdym bądź razie chodziło mi o to, że naprawdę szybko), natomiast PES stoi w miejscu, a może nawet cofa się w rozwoju. Ale mimo wszystko jak dla mnie oceniając poziom na którym się znajdują obie gry pod względem odwzorowania rzeczywistości to FIFA wciąż jest w tyle. Gdybym na ocenę zasługiwałby tylko postęp względem edycji poprzednich to fakt dałbym FIFIe 10! a PESowi -4. Ale oceniając wszystko dałbym Fifie 6,5 a PES dostalby ode mnie 8,0. To jest moje zdanie – nie traktuje się jako specjalistę w tej kwestii, ale jako że gram w piłkę od 10 roku życia (amatorsko, do kontuzji nawet prawie profesjonalnie, a teraz pół-profesjonalnie w lidze okręgowej) to według mnie właśnie PES najlepiej oddaje fizykę gry, poruszania się zawodników, fauli, kolizji i dziwnych kiksów czy zdarzeń na boisku tudzież lotu piłki a nie FIFA, ale to moje zdanie:)

Skomentuj Wojciech Borowicz Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here