Krzysiek Kania kontynuuje swój cykl tekstów o Flight Simulator X. Dzisiejsza odsłona jest jednak odrobinę nietypowa. Sami sprawdźcie czemu. Tekst z całą pewnością wart jest waszej uwagi.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

2 KOMENTARZE

  1. Brawo!Widzę, że zainteresowanie symulacją rozwinęło się w poważniejsze hobby, choć nie wiem czy to tak wypada jeszcze nazywać, dla mnie, skromnego fana wirtualnego latania GA, kontrola lotów to czarna magia :D.

  2. no krzysku widzę, że świat lotów wkręcił Cię na maxa. Ciekawy materiał, nietuzinkowy. Praca na wieży to ponoć najbardziej stresujący zawód świata. Ilość zawałów wśród pracowników jest ponoć nader wysoka. . . Trudno się dziwić, jak sam piszesz – każdy punkcik to kilkaset osób. Szkoda, że nie robią testów na załogantów u-bootów 🙂 Może bym się wybrał, choć nie – wzrost niestety mnie dyskwalifikuje z łodzi podwodnych 🙁

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here