Płyta cyk i lata ręka – recenzja DJ Hero
Gry muzyczne przeżyły w ostatnich latach niespodziewany boom, szybko stając się jedną z najbardziej dochodowych gałęzi naszej branży. To, jak gwałtownie wzrosło zainteresowanie zarówno ze strony graczy, jak i producentów czy koncernów muzycznych, nie tylko zaskakuje, ale jest dla wielu wręcz niezrozumiałe. Coś, co wydawało się chwilową modą, wchodzi na kolejny szczebelek rozwoju, a wszystko za sprawą wydanego pod koniec ubiegłego roku DJ Hero.
Mroczny Monolit – recenzja F.E.A.R. 2 Project Origin
Lubię kiedy gry sprawiają, że nerwowo rozglądam się po zaciemnionym pokoju, wypatrując nierealnego zagrożenia, które jakimś cudem mogło wyskoczyć z przechodzonej właśnie produkcji. Liczyłem więc na to, że zeszłoroczny Dead Space sprawi, iż całe ciało zaprawionego w bojach recenzenta pokryje się gęsią skórką. Niestety, produkcja Electronic Arts choć była bardzo dobra, nie potrafiła zmusić mnie do częstego podskakiwania w fotelu. Te drobne braki może nadrobić F.E.A.R. 2 Project Origin, który strach ma już w nazwie. Dziś postaram się odpowiedzieć na pytanie czy dzieło studia Monolith to porządny horror, krwawy shooter, a może po części to i to.


