Mówicie, że nie ma dobrych bijatyk na pecetach? Wojtek Borowicz udowadnia, że nie jest to prawda. Nawet jeśli gra o której pisze-myśli jest trochę inna niż wszystkie. Zobaczcie co to za cudo kryje się pod nazwą ToriBash.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

4 KOMENTARZE

  1. Myśle, że artykuł nie oddaje całej złożoności tutułu. Niby „tylko” 20 stawów, ale żeby nad nimi zapanowac trzeba nabrać obycia. Warto obejrzeć filmiki z gry np. : http://pl. youtube. com/watch?v=2FMtQuFzjAc a na youtube jest tego masa.

  2. Ale to naprawde nie jest AZ TAK skomplikowane jak sie wydaje. Nie gralem wcale dlugo, a w moich osiagnieciach znalazlo sie sklepanie po wirtualnej buzi chlopka z czarnym pasem – tutaj nie trzeba byc po AWF-ie, zeby cos osiagnac 🙂

  3. siergiej, ok wyrażam tylko zdanie że dla mnei jest za trudna 😛 i wiele osób się do niej zrazi zanim na dobre pozna (vide ja). Jeśli ktoś chce stricte bijatyke mmo – polecam Kwon-Ho (ani nie czuje że rymuje 😉 )

  4. Wydaje się bardzo ciekawe. Niestety jestem na to albo za głupi, albo za stary (albo jedno i drugie). Znam dość dokładnie zachowania fizyki ragdoll, ale tu jakoś za chiny nie mogę dojść jak wpływają na poszczególne jointy akcje, które im się przypisuje. Jakieś to takie nielogiczne. Choć przyznam szczerze, rzeczy pokazane na filmikach nie mieszczą się po prostu w głowie.

Skomentuj Wojtek Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here