Jan Stojke dziś opowie nam czy warto było czekać na pecetową wersję Gears of War. Na brak dobrych tytułów, wydanych pod koniec roku nie możemy narzekać. Czy akurat tym shooterem powinni się zainteresować posiadacze komputerów osobistych. Tak! Przeczytajcie nasz tekst a dowiecie się dlaczego.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

19 KOMENTARZE

  1. ja powiem sczzerze byłem znudzony jak w to grałem na x’ie . . . ratatatat i nastepna lokacja itd . . . ale co do widowiskowości to racja jest . . . robi wrażenie

  2. Miałem kiedyś 360 ale do czasu premiery tej gry nie dotrwała z racji „palpitacji serca” także jest to mój pierwszy kontakt z tą grą i to w ver PC. Grało się fajnie ale to chyba nie to samo wrażenie co gra na 40 plazmie i padzie. Może to też wina crysisa który wyznaczył dla mnie zupełnie nowe standardy, przynajmniej w względzie grafiki która w GOW nie robiła na mnie żadnego wrażenia. Rok wstecz to pewnie piał bym z zachwytu

  3. Może to też wina crysisa który wyznaczył dla mnie zupełnie nowe standardy, przynajmniej w względzie grafiki która w GOW nie robiła na mnie żadnego wrażenia. Rok wstecz to pewnie piał bym z zachwytu

    To chyba dobitnie świadczy jakim bezsensem jest przesadne zachwycanie się grafiką i stawianie jakiejś gry na piedestale tylko lub głównie dlatego, że ma ładne obrazki. Wystarczył rok by grafika się zestarzała. Może nie kompletnie ale do stopnia w którym przestała być totalnym headshotem. Sorry za OT. Co do samej recenzji to brak mi tu konkretnych informacji o różnicach względem wersji na konsole i jako takiej jakości konwersji. Ani słowa nie widzę na przykład o tak podstawowej kwestii jak konwersja sterowania.

    • Co do samej recenzji to brak mi tu konkretnych informacji o różnicach względem wersji na konsole i jako takiej jakości konwersji. Ani słowa nie widzę na przykład o tak podstawowej kwestii jak konwersja sterowania.

      o multi też ani słóweczka. . .

  4. recenzowałem wersję na X’a na klocku grało się przyjemnie. Fabuła hm. . . opowiedziana dobrze, ale to jednak amalgamat pomysłów zaczerpnięty hurtowo z kotła SF bez żadnej żenady-zresztą twórcy wcale się tego nie wypierali. . . :DOd Obcego, poprzez prozę Heinleina do Pitch Black. Pomysł na hmm narratora (ktoś może nie grał, więc nie zdradzę) też do oryginalnych nie należy. Mimo to na Xie grało się bardzo przyjemnie.

  5. EpicGames robi najlepsze shootery niema co. A ich unrealengine3 to cud miod i orzeszki . Epicgames nieodstawia maniany tylko robi prawdziwe hardcorowe tytuly i to lubie

  6. Ja doceniłem GoW dopiero przy drugim i trzecim podejściu. Na Casualu gra jest zbyt prosta natomiast dwa następne poziomy trudności dają mocno popalić graczom. Trzeba ją przejść więcej niż jeden raz by docenić jej zalety. Kto na hardcorze pokonał generała Raama ten wie ile daje to frajdy.

  7. a dla mnie gra jest przeciętna – taki przerost formy nad treścią – wielokrotnie zmienia sie tylko lokacja, a reszta to wpadamy, strzelamy, biegniemy dalej, strzelamy i tak w kółko. Nieliczne momenty, gdzie trochę się zmienia, baaaardzo proste zagadki (przesuwanie oświetlonych obiektów w celu uniknięcia Kryllu) i ostatni boss duuużo trudniejszy niż wszystko, co do tej pory spotkałeś (strasznie nierówny poziom trudności). Jednym słowem efektowna, ładna strzelanina z nudną i powtarzalną akcją.

  8. po trzech dniach grania zmieniam zdanie o GOW. Gra dopiero teraz bardzo mi się spodobała, po sieci to już nawet masakruje ;). PS Grajcie na wyższym poziomie trudności tak jak mówi „gooralesko”, gra się o wiele fajniej :). Szkoda że wyszła po crysisie i tak późno wrażenia były by x2 większegooralesko – Pokonać tego bosa jest już chyba niemożliwością na hardcorze. To już nie lada wyczyn bo moim zdaniem przesadzili z tym bossem

  9. GoW to czysta esencja, czysty wygrzew. Wielkie, owłosione cojones :)Jak się komuś nie podoba, to znaczy, że nie wie co dobre i powinien wrócić do pokemonów ;))

    • Jak się komuś nie podoba, to znaczy, że nie wie co dobre i powinien wrócić do pokemonów ;))

      mnie się nie podoba, bo jest monotonne i infantylne, ale mam problem – pokemonów też nie lubię. I do czego mam wrócić?

      • mnie si?ie podoba, bo jest monotonne i infantylne, ale mam problem – pokemon?e? nie lubi?I do czego mam wr??

        Sa dwie rzeczy niezmienne podatki i publiczne kompromitacje sławomira serafina

  10. Seraphim, to był taki *żart*. I było to odpowiednio nawet zaakcentowane. Co do gustów, to z nimi się ponoć nie dyskutuje, ale nie każda gra musi być wysublimowana fabularnie i być dla gracza intelektualną pożywką. Niektóre wystarczy, że będą przyjemne i z klimatem i już jest fajno. Być może i nie każdemu jest fajno ale co mnie ci inni obchodzą. Niech się marszczą dalej i pławią w swoim malkontenctwie. Ja będę nadal wsuwał swoje pyszne „konsolowe fastfoody”.

    • Ja będę nadal wsuwał swoje pyszne „konsolowe fastfoody”.

      nie powiem „na zdrowie”, bo wielce prawdopodobne, że ci to na zdrowie nie wyjdzie właśnie 🙂

  11. Mi sie podoba i jest bardziej grywalny niz Crysis, caly czas akcja i dynamika gry. W Crysis poza grafika i kombinezonem z bajerami wszystko bylo w Farcry.

  12. Dzis dopiero dorwalem ta gre i niestety wiele dobrego o niej powiedziec nie mozna. Sama sceneria jest dosc klimatyczna, jednak gra jako taka to straszne dno. Sterowanie jest po prostu tragiczne, a rozgrywka polega na kucaniu za murkami i pruciu do jakichs dziwolongow. Tryska z nich wtedy jakies dziwactwo. Nie wiem, tworcy chyba nigdy nie widzieli jak krew wyglada. . . Bronie sa kompletnie do bani, kamera trzesie sie jak by ja trzymal epileptyk, a levele sa smiesznie male, zeby nie powieciec zalosnie. Do tego irytujace jest ze wszystko w tej grze ma jakies metaliczne odblaski. Jestem pelen podziwu dla graczy z X360, ze kupili tyle kopii tego gniota. Dla mnie osobiscie jest to gra warta 10 zeta w jakims magazynie.

  13. Mimo iz Gears of War mialem od grudnia, dopiero teraz znalazlem czas na gre. Pierwsza rzecza na jaka zwraca sie uwage po uruchomieniu gry jest rewelacyjna oprawa graficzna, Unreal Engine trzeciej generacji wyglada swietnie. Rozgrywka jest bardzo dynamiczna, nie ma czasu na nude i zwiedzanie okolicy, bowiem caly czas sie cos dzieje. Albo walczy sie z kolejnymi zastepami nieprzyjaciela, albo oglada sie przerywniki oparte na silniku gry. Nadaje to smaczku calej rozgrywce i pozwala na wieksza identyfikacje z kierowana postacia. Jak juz w recenzji zostalo powiedziane, akcja gry rozgrywa sie na przedziale okolo 24 godzin. Wszystko kreci sie wokol odbicia innej sojuszniczej ekipy przenoszacej detonator, ktory nastepnie trzeba podlozyc i odbezpieczyc, jednak zeby zbyt prosto nie bylo wybuch nie powoduje porzadanych efektow. Tak wiec aby posuac dzialania wojenne do przodu Delta Squad musi odbic pociag, ktory zostal przechwycony przez wroga, a na pokladzie ktorego znajduje sie inny ladunek wybuchowy o duzo wiekszej mocy. Fabula zbyt skaplikowana nie jest. Mimo wszystko posuwa akcje do przodu i to wystarczy. Muzyka w grze idealnie pasuje do rodzaju rozgrywki. Buduje klimat. W przeciwienstwie do autora recenzji uwazam, ze stoi na rownie wysokim poziomie co oprawa graficzna. Gra jednak nie ustrzegla sie bledow i dziwie sie autorowi, ze nie wspomnial o nich. Podczas rozgrywki nie raz zdazylo mi sie, ze moj kompan zamiast oslaniac mnie i nie pozwolic wrogowi zblizyc sie do mnie podczas gdy przeladowywalem bron stal sobie w najlepsze i podziwial. . . ciekawe co? Oprocz tego zauwazyc mozna, ze nie postacie sterowane przez komputer nie zawsze potrafia dokladnie wycelowac w przeciwnika, kilka razy widzialem strzaly oddane z karabinu snajperskiego w. . . stopy Szaranczy o_O Jesli zas chodzi o sterowanie, to pomimo iz jest bardzo fajnie i zwraca na siebie uwage gracza, ktory musi je opanowac, to nie zawsze sprawdza sie w ferworze walki. Mam tu na mysli sytuacje gdy przeskakujac przez przeszkode, trzeba wykonac kolejny szybki skok w bok lub inna czynnosc. Ale nie, postac po pokonaniu przeszkody najpierw musi stanac na obie nogi, wyprostowac sie, rozejzec po okolicy, sprawdzic ktora godzina, zadzwonic po pizze. . . . no trwa to za dlugo. Rozumiem, ze animacja ruchu skoku musi byc, ale dlaczego nie mozna wykonac jednej czynnosci zaraz po drugiej? Innym dosyc powaznym bledem jaki nie sposob bylo zauwazyc w grze byly utraty dzwieku podczas dlugich cut scenek miedzy aktami. Bardzo powaznie obnizalo to wczucie sie w akcje. Po ukonczeniu gry zrobilem sobie sesje na You Tube aby nadrobic to czego gra mi niestety nie zaoferowala. Jednak pomio tych bledow jakie tu wymienilem, gra otrzymala zasluzona ocene na Valhalli. Juz nie moge sie doczekac kontynuacji, ktora mam nadzieje zostanie wydana niedlugo po wersji konsolowej. PS Na koniec dodam jeszcze ze gre ukonczyc mozna w 10 godzin. Wedlug XFire mnie zajelo to 12 godzin, ten program jakos dziwnie liczy czas 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here