Tylko prawdziwi faceci mogą wstąpić do komandosów, ale żeby grać w Royal Marines Commando musisz być jeszcze twardszy. Udowadnia to dobitnie nasz recenzent.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

11 KOMENTARZE

  1. po co tracic czas na recenzowanie takich gniotów podczas gdy wokół potencjalnych hitów nie brakuje? powiedzmy sobie szczerze że i tak nikt w to nie będzie grał (no może znajdzie się paru kamikadze). Szkoda dwóch dych. Kawa z ciastkiem przy tej „grze” wręcz wymiata swą dawką rozrywki.

  2. Gdyby nie recenzja i „przestroga” przed tym tytułem wielu mogło by nie zjeść ciastka a mimo to mieć niestrawność. Takie recki też są potrzebne 🙂

  3. powiedzmy sobie szczerze że i tak nikt w to nie będzie grał (no może znajdzie się paru kamikadze).

    Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz. Takie produkcje sprzedają się lepiej niż wiele potencjalnych hitów. Myślisz, że robią je bo lubią być pod kreską – dokładać do biznesu? To, że hardkorowycy ich nie kupią. . . hmm hardkorowcy śmieją się z Wii a gry na tę konsolę póki co nie dają szans Crysisom, Mirror’s Edgom i innym Killzone’om.

  4. katmay, oczywiście nikt nie robi gier za darmo i żeby wspierac branżę z własnej kieszeni. Polemizowałbym jednak w kwestii tego, czy ta gra przynosi jakiś zauważalny profit. Jednakże jeżeli chodzi o Wii, to jest to całkowicie inny segment rynku, dla innej grupy, powiedzmy nastawionej na familijny gaming. Nie powiesz chyba że ktoś kto szuka strzelanki, nawet totalny rookie, będzie notorycznie sięgał po takie „półprodukty” jak zrecenzowany wyżej, wiedząc doskonale o tym, że naokoło bombardowany jest informacjami o Call Of Duty, Far Cry, Crysis, Gears Of War i wielu innych „must-have”. Inna sprawa, że o takich grach, jak tu przedstawiona, prawie w ogóle nie słychac, bo kto będzie łożył na kampanie reklamową czegoś, co nie nadaje się w dłuższej perspektywie do użycia? Owszem, pozostaje jeszcze kwestia ceny, Gearsów nie dostaniemy za dwie dychy w końcu i tu upatrywałbym znikomej szansy Royal Marines Commando na jakąś tam sprzedaż. Nie dlatego, że gra znajduje uznanie u innej grupy graczy, tylko dlatego, że jest żenująco tania.

  5. @4 – Wybacz, że odpowiadam na szybko, ale wiesz. . . praca :)Jeśli nie wierzysz, że takie gry przynoszą zysk to zapoznaj się z prospektem emisyjnym City Interactive. Jest zdaje się dostępny pod tym adresem http://www.city-interactive. com/pl/relacje-inw. . . jny-4.htmlMyślę, że cyferki Cię zaskoczą.

  6. Jakby się wszystkie gry tak sprzedawały jak te City to tutaj w Polsce by było growe eldorado. Dają ceny odpowiednie do jakości więc nie ma się co denerwować.

  7. City od zawsze wydawalo dosc podejrzane gry. Przykladowo taki Operation Thunderstorm, ostatnimi czasy. Gra ma w sobie pare pozytywnych cech, ale ogolnie jest slaba i bardzo krotka. Najwieksza jej zaleta jest chyba muzyka i mimo wszystko dosc mroczny klimat. A poza tym, to taki sobie shooter jak sprzed 10 lat.

    • Naprawdę bardzo fajnie, że zmuszacie się do recenzowania takich gniotów. Tylko nadal nie wiem po kiego grzyba.

      W zasadzie odpowiedź znajduje się już w leadzie do tekstu. . . Bo dzięki temu mamy okazję przestrzec graczy 😛 Pośród „budżetówek” znajdują się perełki, ale i gnioty, jak wyżej opisany 😉

      • W zasadzie odpowiedź znajduje się już w leadzie do tekstu. . . Bo dzięki temu mamy okazję przestrzec graczy 😛 Pośród „budżetówek” znajdują się perełki, ale i gnioty, jak wyżej opisany 😉

        OK, dzięki za wyjaśnienie 😉 Pomimo tego uważam, że recenzowanie gniotów nie ma sensu. Niech takimi sprawami się zajmą portale i pisma, których oceny są wliczane do średniej ocen z Gamerankings. com a ja sobie poźniej wychwycę czym warto się interesować, przeglądając wspomnianą wcześniej stronkę. Proszę mnie źle nie zrozumieć – Valhalla jest jak śmietanka wśród branżowych portali w PL. Uwielbiam czytać recki (I nie tylko recki) tutaj ale chcę poznawać zdanie redaktorów na temat gier, które prezentują odpowiedni poziom. Prawdziwe gnioty (obrazę dla tej branży) można zostawić w spokoju bo i tak nie ma sensu (IMO) czytanie recenzji gry ocenionej na 4. 0 lub 3. 0. To przecież oczywiste, że żaden szanujący siebie gracz nie kupi czegoś takiego 😉

  8. Kolejne dzieło tej polskiej firmy. Grafika może stara się jakoś wyglądać z tego co widać po screenach. Rozbawił mnie tytuł paragrafu: „Kali chcieć, Kali walczyć. . . „. Rzeczywiście szkoda tych 20 zł które można przeznaczyć na dużo bardziej rozrywkowe spędzenie czasu:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here