Lubicie sobie wygodnie grać w domowym zaciszu w kalesonach, majtasach, figach (niepotrzebne skreślić), slipkach i tak dalej? Jeśli za kilka dni (premiera w USA już dziś) kupicie sobie Kinecta do swojego Xboksa 360 to lepiej zmieńcie nawyki i do tarzania się po podłodze z Kinectimals itp. ubierajcie się jak na imieniny do cioci Zosi! Dlaczego? Ponieważ Wielki Brat patrzy. Najnowsza aktualizacja konsoli Xbox 360 to nowy regulamin na który pewnie 99 procent graczy nie zwróci uwagi. Warto jednak wziąć do ręki wirtualną lupę i doczytać punkty numer 9 i 12 w których stoi czarno na białym, że Microsoft będzie nas podglądał. Regulamin jasno mówi, że gigant z Redmond ma prawo do zapisywania i archiwizowania obrazu oraz dźwięku zarejestrowanego przez kamerkę Kinect. Nie wiadomo po co wprowadzono tę „opcję”, ale popuśćmy wodze wyobraźni. Włączony Xbox 360 w znakomitej większości przypadków jest non stop podpięty do Internetu… Kinecta umieszczamy w salonie i od tej pory pracownicy Microsoftu mają darmowy peepshow ze skaczącymi graczami w roli głównej.

Co ciekawe Microsoft zastrzega sobie możliwość ujawnienia tych danych/nagrań odpowiednim agendom rządowym jeśli zostanie złamane prawo. Wyobraźcie sobie. Jesteście fanami proszku do pieczenia, albo lubicie sobie podjeść w salonie pyszny cukier-puder aż tu nagle wpada ekipa antynarkotykowa z okrzykiem „gleba, gleba i nie zasłaniaj Kinecta degeneracie!”. Naprawdę nie wiem na co liczą? Że dzięki Kinectowi złapią w afgańskiej jaskini Osamę ibn Ladena bawiącego się w Kinect Joy Ride?

Mówiąc krótko – nie popełnijcie żadnego czynu zabronionego pod czujnym okiem kinectowej kamery. W ogóle zachowujcie się przy nowym urządzeniu Microsoftu przyzwoicie. Kto wie kto akurat patrzy po drugiej stronie kabla.

Orwellowska wizja świata z książki 1984 w niemal pełnej krasie.

Poniżej miałem dać jakiś klip z Kinectowej gry, ale lepiej będzie jak sobie wszyscy obejrzymy 1984. Tak… ku przestrodze. A może przesadzam i Microsoft robi to wszystko dla naszego dobra?

[Głosów:0    Średnia:0/5]

18 KOMENTARZE

  1. I tak od dawna wszyscy jesteśmy policzeni, monitorowani, sprawdzani, testowani itd, oczywiście tylko dla naszego własnego dobra, więc nie wiem o co takie halo wielkie. Ktoś znowu obudził się z krzykiem „Ojeku, ktoś może mnie kontrolować!!?”, choć od samego urodzenia jest trybikiem w chorej machinie pod tytułem społeczeństwo. Dziesięć punktów za spostrzegawczość.

  2. jesteśmy – to fakt ale piętnować takie buble NALEŻY i powinno się! Tymbardziej że 99% kupujących nie będzie o tym fakcie świadoma 🙁

  3. Wielka korporacja lub organy ścigania to jedno ale mam nadzieję że przynajmniej porządnie to zabezpieczą by byle kto nie mógł się tak po prostu podłączyć pod to. Zupełnie jak miejskie kamery w UK, przesyłają obraz zupełnie bez zabezpieczeń drogą radiową i każdy z odpowiednim odbiornikiem RF może sobie pooglądać.

  4. A może zwyczajnie chodzi o to, że pojawią się usługi, które będą wymagały rejestrowania, nagrywania i przechowywania danych?

    • A może zwyczajnie chodzi o to, że pojawią się usługi, które będą wymagały rejestrowania, nagrywania i przechowywania danych?

      Też tak pomyślałem, no ale w tekście:

      Co ciekawe Microsoft zastrzega sobie możliwość ujawnienia tych danych/nagrań odpowiednim agendom rządowym jeśli zostanie złamane prawo.

      ;p

  5. oj norad daj spokój ja mysle że trzeba zrobic odwrotnie. Miliony graczy rozbiora się do rosołu, pomachać przed kamerką tym i owym 😉 i tym sposobem ewentualni podgladający dostaną kociokwiku 😀

  6. Nie wiem jak Was, ale mnie to przekonało! Nareszcie będę miał widownie; cały posmarowany nutellą, z chochlą w tyłku będę udawał że mam Move`a a częste najazdy mojej mizernej męskości powinny doprowadzić na szczyty rozkoszy. Oczywiście nie tylko mnie! Mniam.

  7. pojadę dalej:)grając na pudle w MW2 odsłaniając swoje dotychczasowe osiągnięcia w postaci tytułów i emblematów jestem w stanie nieświadomie określić swój profil psychologiczny. do odblokowania max nagrody(emblematu) za jakiś tam ak47 potrzeba sporo czasu gry(jeżeli się przeskakuje prestiże to już nie wspomnę)-> nie pracuje tylko gra(dziecko albo bezrobotny, bez obowiązków). Wybieram flagę->nacjonalista. Podkładam bombę-> Terrorysta. Wybieram listek->narkoman. Nóż, granat, i tak dalej i tak dalej. To wszystko gdzieś tam się komuś wyświetla. :)buźki do kamery. @up. tam nutellą. . . ja bym się smarował kupą póki jest ciepła i wilgotna.

  8. No nie wiem kupiłem już Move nie widzę powodów aby do Xboxa dokupować Kinecta. W dodatku za cenę znacznie wyższą niż na zachodzie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ