Ponoć człowiek do wszystkiego potrafi się przyzwyczaić. Ja też jako będący od kilku tygodni „jednookim cyklopem” nadal noszący opaskę na oku chyba zyskałem nowego skilla, trofeum, lub achievementa. Nazywa się on pisanie z jednym okiem. Nie śmiejcie się! Spróbujcie sami. Zamknijcie jedno oko i zacznijcie pisać na klawiaturze. Nieco zaburzona perspektywa? Niezbyt wygodnie? No właśnie. No, ale nabrałem już wprawy. Natomiast grać nadal się nie da choć próbowałem troszkę posiekać w Fallout New Vegas. Ot choćby po to aby sprawdzić modyfikacje o których piszemy tutaj. Gdyby nie nowe sterowniki do karty graficznej pewnie już teraz kombinowałbym jak kupić nową kartę graficzną.Sęk w tym, że nie da rady pobawić się dłużej. Grać z jednym okiem się nie da za bardzo. A tak bardzo chciałem skończyć też w końcu pecetowego Darksiders. Czeka mnie zatem jeszcze trochę „odwyku” od gier. W sumie chyba bardziej od niemożności giercowania boli mnie fakt, że czytać książek się nie da. A raczej da się, ale jest to bardzo męczące i niezalecane. Pozostało mi słuchanie radia. Niech Was to jednak nie zraża! Napiszcie w co zamierzacie grać w ten halloweenowy weekend? Ja w Playstation Store zakupiłem już The Undead Nightmare Pack i za kilka dni rozprawię się z paskudnymi Zombie.

A wy? W co będziecie grać w ten weekend i co ewentualnie zamierzacie przeczytać? Może jakiś horrorek?

Poniżej hmm… film „Łowca Zombie”. A co? Polacy też potrafią. Toż to prawie Resident Evil.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

38 KOMENTARZE

  1. z grania nici – od jakiegoś czasu mam uraz do elektronicznej rozrywki. na pulpicie Bioshock 2, zachwalany przez Was KOTOR, Mafia 2, a wszystko tak mnie kusi jak – nie przymierzając – Doda. . . czytam za to na potęgę! kryminały Mankella, Marininowej, kończę sagę Martina (kiedyż ten stary brodacz wyda w końcu Taniec Smoków, się pytam?), ostrzę sobie zęby na nową cegłę Folletta (ponad 1000 stron!), oszczędzam kasę na jakiś porządny czytnik e-booków, przy obecnych cenach książek czeka mnie wkrótce bankrutto-polacco!pozdrawiam Wszystkich!PS czytał ktoś Malazańską Księgę Poległych? jak to się ma do Pieśni Lodu i Ognia? chcę się za to zabrać, bo na Martina nie ma co liczyć w najbliższym czasie!

  2. A ja zmienilem w koncu karte graficzna i zamierzam z tej okazji wyruszyc w od dawna odkladana podroz do Zony. Mysle, ze z takim wypozazeniem nie bede narazony na wysokie promieniowanie opuszczonej przez zycie strefy (czyt. wymagania). Jednak na drodze ku temu stoi sam Tommy Angelo z Lost Heaven, ktory od czasu ukonczenia zenujacej drugiej czesci Mafii ciagnie mnie, abym wrocil po raz kolejny do jego miasta. Zona moze jeszcze poczekac. . .

  3. Balsamo – Malazańska to czysty geniusz i jest już prawie gotowa – w styczniu (albo w lutym) w krajach anglojęzycznych ma się ukazać The Crippled God, ostatnia część sagi. Jest nieprawdopodobnie rozbudowana – akcja dzieje się głównie na 4 kontynentach, bierze w niej udział kilkaset postaci, a implikacje pewnych wydarzeń potrafią sięgać na kilkaset tysięcy lat do przodu. Ilość przeplatających się wątków jest nie do opisania – Malazańska to straszliwa cegła, bardzo wiele wymaga od czytelnika, ale też mnóstwo daje w zamian, bo czyta się to wyśmienicie, a fabuła jest absolutnie pierwszoligowa. Ja osobiście nie przepadam za fantastykąw literaturze (a dodać należy, że MKP to super-high fantasy – walczący bogowie, zaklęcia niszczące całe kontynenty, bohaterowie w pojedynkę rozwalający całe oddziały wojska itd. ), ale kolejny tomy Malazańskiej zawsze łykam jak młody pelikan. Genialna seria.

    • walczący bogowie, zaklęcia niszczące całe kontynenty, bohaterowie w pojedynkę rozwalający całe oddziały wojska itd.

      Cóż to za cudo? 🙂 Sądząc po twoim opisie bohaterowie tej sagi to niezłe koksy =) Obczaję i zobaczę czy mi podejdzie (zawsze trzymałem się raczej bliżej SF, bo lubię „słabych człowieczków” zmagających się z losem w otoczce Science Fiction:) ale kto wie. . . Już nie raz dałem się łyknąć czystej fantastyce a tu jacyś niszczyciele światów się szykują 😉 )

  4. A ja mam dylemat i nie wiem w co grac. Czekam na przesyłkę NBA 2k11, ale w międzyczasie chyba pojadę sobie kolejne grand prix w F1 2010. A z gier bardziej relaksujących to namierzyłem na steamie halloweenową promocję na nowe Wormsy (Reloaded). 7 „ojro” to naprawdę niewiele za taką ilość frajdy jaką dają Robale. Chyba zakupię :)Cały czas gram sobie również w Company of Heroes Online przechodząc kampanie singla, no i wpadam czasem do oldschoolowego świata Blade Runnera, który pomimo wieku wciąż jest diabelnie miodny. Jako lektura wrześniowy numer National Geographic – jednym słowem kończę nadrabiać roczne zaległości z mojej prenumeraty 🙂

  5. @zielonykaczuch,Poprzednio mialem Gainward’a 9600 GT GoldenSample 1024MB DDR3 256Bit, z ktorego bylem bardzo zadowolony, to i tym razem dalem szanse Gainward’owi zmieniajac go na nowszy model GTX 460 2048MB. Poki co nie moge skorzystac z jego pelnej mocy bo wciaz jeszcze mam do wymiany swoj wysluzony dwurdzeniowy AMD BE-2350 (2120MHz), ktory niestety juz nie daje rady z nowszymi tytulami. Ale jak tylko budzet pozwoli to skusze sie na AMD Phenom II Quad-Core 955, a wtedy zegnaj XP i DX9, i witaj 7 i DX11 ;>. Co dziwne, ten GTX 460 calkiem niezle dziala mi na Chieftec 450W, gdzie zuzycie w stresie dla tej karty to ponad 300W. Zasilacz tez niestety musze juz zmienic. . :S.

  6. Pfffff, własnie wróciłem z grilla i nie będę was oszukiwał, że mi się łatwo pisze. 🙂 Będzie więc krótko, acz treściwie. Dziś od 21. 30 kolejna nasiadówa w Borderlandsa w coopie. Wcześniej jakieś 4h KOTORA2 w towarzystwie potomka. Oglądać jak dzieciaki odbierają tego typu opowieść to jednym słowem poezja. My, stare dziady to nadajemy się przy nich jedynie na śmietnik. . . Co do czytania „Ruda Sfora” Maji Kossakowskiej, ponoć najlepsza polska powieść z pogranicza fantasy ostatnich lat. Powiadają, że bardzo ciężka i bardzo trudna w odbiorze – Pożyjem, zobaczym. . . Standardowe pozdrowienia dla wszystkich wiosłujących. 🙂

  7. Endrjug – Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych. Pierwszy tom nosi tytuł Ogrody Księżyca i wymaga trochę cierpliwości i samozaparcia żeby się „wdrożyć”, ale potem. . . 10 000 stron jazdy bez trzymanki 😉

  8. digital_cormac tez jestem po zakrapianym grillu a razcej w jego trakcie zmarzłem i wlazłem do domu na chwilę. Znaczy po piwo skoczyłem 😛 Na razie będe grał w otwieranie kapsli i przekręcanie kieubasseq

  9. Arcania skończona, w sumie niewielkie osiągnięcie – ale zawsze dobrze ujrzeć napisy końcowe w grze. Szczególnie tak za przeproszeniem spieprzonej. Miałem napisać o a do z co mi się nie podoba w tym tytule, ale może się ukaże recenzja i będę mógł wylać żale. Największa porażka roku. Two Worlds II zmiażdży Arcanie, a Jowood wraz ze Spellbound niech robią kolejne kopie Commandos i strategie. Oprócz tego ostatni Medal Of Honor, który rzeczywiście jest świetny, choć krótki jak prącie komara. Oprócz tego próbuję się bawić pożyczonym Fallout NV. Chyba trochę przesadziłem z ilością modów, bo gra na razie mi wywala się do pulpitu po wciśnięciu „new game”. Nic tylko biały ekran. . . ale w końcu dojdę do sedna problemu i zobaczę czy jest tak źle. Z książek kończę „Rękę Fatimy” Ildefonso Falconesa. Później biorę się za „Dzieje trzech królestw” Lo Kuan – Czunga. Z filmów jutro na pewno poleci „Halloween” Carpentera, i może jeszcze trylogia Georga Romero o żywych trupach. Na deser jeszcze „Paranormal Activity” którego nie oglądałem.

  10. @ash_22jak Ci się podobała „Ręka Fatimy”? Tegoż autora przerobiłem wcześniej „Katedrę w Barcelonie” i utwierdziłem się tylko w przekonaniu, że Ildefonso to taki gorszy Follett. Rzuć krótką recką osobistych odczuć. . .

  11. @balsamo Cóż, w sumie została mi tylko końcówka, więc mogę pokusić się o jakąś drobną refleksję. Wydaje mi się, że autor trochę przesadził z ilością (praktycznie 1000 stron). Czyta się ją dobrze, ale momentami przy niektórych opisach miałem ochotę przeskoczyć parę stron do przodu. Bardziej niż sami bohaterowie podoba mi się czas historyczny w którym się cała rzecz dzieje. Ogólnie bez szaleństw, ale jak ktoś nie ma ważniejszych „lektur” do przeczytania to można sięgnąć. A jak już wspominasz Folleta to byłym wdzięczny za parę żelaznych tytułów po które trzeba sięgnąć.

  12. @ash_22Follett to schizofrenik, przynajmniej dla mnie. Generalnie zasłynął powieściami szpiegowskimi. Jak ktoś lubi takie klimaty, agenci, tajne operacje, konspira konspirą pociskana – to polecam klasyczną „Igłę”, „Klucz do Rebeki”, „Wejść między lwy”. Druga tura jego książek to powieści osadzone w realiach IIWŚ, świetne czytadła!Za co Folletta należy chołubić? Na pewno za „Filary ziemi” i ich kontynuację „Świat bez końca”. Do głosu tutaj dochodzi pasja tego brytola, czyli fascynacja średniowieczem. To książki, które przykuwają kajdanami, klej kropelka się chowa, normalnie – niezapomniani, „żywi” bohaterowie, intrygi takie, że scenarzyści Mody na sukces powinni pójść na szkołę do Kena, zapierający dech w piersiach rozmach, mnóstwo faktów historycznych, podanych z lekkością , wreszcie emocje, emocje, emocje. A może to ja taki emocjonalny, „chopak” jestem?Parę dni temu wyszła pierwsza, grubaśna część nowej Trylogii – mam ją na celowniku. Pewnie zrobię sobie prezent na Gwiazdkę. Zależy, jakie klimaty lubisz – jednak po „Filary. . . „, „Świat. . . ” sięgaj w ciemno. Ildefonso zżyna od Folletta. Szkoda, że nieudolnie.

  13. Po co najmniej pół rocznej przerwie naprawiłem swojego XBOX’a. Nie wspomnę już o tym, że gdy przyniosłem go do domu i odpaliłem po pięciu sekundach znowu zaczął „świecić na czerwono” i musiałem wracać do „specjalisty” aby jednak „naprawił go dobrze”. Wracam do gry.

  14. A ja gram w MoH po sieci, i po pierwszym rozczarowaniu, że nie można rozwalać ścian jak w BC2 to przyzwyczaiłem się już do trybu rozgrywki i z dnia na dzień idzie mi coraz lepiej. Podejrzewam jednak że w dniu premiery BC2 Vitenam MoH pójdzie w niepamięć

  15. mecze fnv i rzeczywiscie w jakis nieuchwytny sposob zdaje sie byc lepszy od f3. pisalem poprzednio ze kupe rzeczy mi sie nie podoba, jest zrypanych, tudziez ‚zarobaczonych’, ale faktor wciagalnosci jest duzy. fajnie jest tez bo sa miejsca gdzie nie da sie wejsc od razu, tj da sie ale tylko po to zeby zginac 😉 to duzy plus. chroniczny brak amunicji – w f3 szedlem jak burza na zywiol, tu o dziwo korzystam z tego jak-mu-tam systemu aktywnej pauzy. na poczatku mialem czuja i zrobilem mozgowca – i to byl strzal w 10, to jak sie przydaje science i repair to glowa mala. widac tez ze choc itemizacja nie wzbogacila sie jakos specjalnie to sa miejsca gdzie autorzy wstawili np jakas bron rozmyslnie a nie losowo jak to bylo w stylu beth (teraz mam na mysli te rekawice emp w jaskini kolo elektrowni). . . anyway zdania nie zmienie ze klimatem do f1/2 to nie jest nawet daleko, ale grac sie da i wnioskuje ze bedzie troche tego grania (mam juz ze 20h a jestem na etapie docierania do ‚chanow’ dopiero, wiec jest bardzo dobrze). arcanii nie chce mi sie odpalac. . . jw czekam na tw2. a w piatek spedzalem czas tak -> http://panoramy. biernawski. com/2010-750/291010_koprowy4. jpg 😛

  16. Siekam w pożyczonegoGod of War3 i co chwilę zbieram szczenę z podłogi po prostu. Nie wiem czy bedę miał czas poczytać coś Kratos mnie absorbuje non stop.

  17. Ja też jako będący od kilku tygodni „jednookim cyklopem” nadal noszący opaskę na oku

    Przynajmniej kostium na Halloween masz z głowy (a raczej na głowie). Może jestem jakiś dziwny, ale nie widzę różnicy pomiędzy pisaniem na prawe oko, lewe oko i parę oczu :(U mnie na kompie w ten weekend zawitał UT po LANie, odłożony sprzed tygodnia SC2 (brakło jakoś czasu i chęci ostatnio) no i świeżo zakończony Force Unleashed 2. Jeśli chodzi o ostatnie to szczerze odradzam zakupienie tego tytułu (już lepiej ściągnąć z torrentów, nie nakłaniam do piractwa, ale szkoda pieniędzy), pomimo tego, że jestem wielkim fanem uniwersum SW. @Balsamo: KotOR dobry wybór 🙂

  18. U mnie padl jednak wybor na Stalker: Czyste Niebo. Przyczynila sie do tego chyba szalejaca za oknem jesienna pogoda. Uwielbiam grac w Stalkera o tej porze roku, Cien Czarnobyla tez przechodzilem jesienia, a to chyba dlatego, ze mieszkam na wsi a dookola mnie same lasy, ktorych szum wraz z ta jesienna aura sprawia, ze jeszcze bardziej wczuwam sie w klimat samej gry. To lepsze juz technologia 3D ! :D. To samo mialem kiedys z pierwsza czescia Resident Evil na PSX, tyle, ze gralismy zawsze u kumpla i po skonczeniu zawsze musialem po ciemku wracac o 2 w nocy do domu :D.

  19. #19Zobaczcie sobie mój powyższy post. I odpowiedzcie sobie sami na to pytanie. Czy można mieć takiego pecha?Włączam dziś konsolę, trzeci raz w ciągu ostatnich 7 dni. Konsola pada. Drugi raz w ciągu ostatnich 10 dni. Jakaś paranoja.

  20. Miał ktoś z was grających w COHO problem z launcherem i sciagnieciem gry ? Co chwilę mi wywala ten program i nie da się ściągnąć gry :/

    • twilite, ale ja oddałem do serwisu 🙂 tylko jak widać tacy specjaliści w nich pracują. . .

      Wydaje mi się (może faktycznie tylko się wydaje), że twilitekid miał na myśli chyba taki oficjalny serwis. No i czy twoja konsola jest starsza niż 3 lata? Gwarancja na RRoD trwa 3 lata. A właściwie trwała, jeśli konsolę otwierał serwis inny niż wskazany przez producenta.

  21. quatrix —> u mnie COHO bez najmniejszych problemow sie sciagnelo i zainstalowalo. Zero problemów, a działa pod problemogennym win xp x64, z którym rozne gry się kłócą więc tym bardziej dziwi mnie to o czym piszesz 🙁

  22. Moja konsola jest generalnie wysłużona i chociaż średnio u mnie z pamięcią, to wydaje mi się, że mam ją trzy lata 🙂 gwarancja więc nie wchodzi niestety w grę. Nie będę w gruncie rzeczy narzekać, wygrałem ją swojego czasu w konkursie. Fakt faktem owy konkurs na pewno się Microsoftowi zwrócił, kupiłem na przestrzeni tych lat jakieś dwadzieścia gier. Mimo wszystko jest mi szkoda, tym bardziej, że już zamówiłem Kinecta i kompletnie nie wiem co robić. Czy kupić nową, czy dalej walczyć z serwisami. . .

  23. Sulla – inna perspektywa, bo najzwyczajniej nie masz 3D ;} Po to mamy dwoje oczu (dwie pary oczu?;p). Każdy niech zamknie jedno oko, wyciągnie ręce na boki i spróbuje dotknąć czubkiem palca wskazującego jednej ręki czubek palca wskazującego drugiej ręki (tak złączyć). No nie idzie ;p A spróbujcie teraz normalnie, bez przymykania oka (widziane na jakimś Discovery ;pp). PS. Cały długi weekend spędziłem w New Vegas z przerwami na obiady, imprezki, cmentarze, filmy itp ;}

  24. No ale kto wie czy Cie więcej nie wyniesie ta cała zabawa. Wydasz na serwis, a konsola padnie jeszcze już tak że nie wstanie. A teraz w nowym Xie wystarczą do zabawy te 4GB (z wersji arcade, którą możesz za kilkaset zł kupić), bo czytnik nie wyje już tak bardzo jak odkurzacz (choć cichy chyba wciąż nie jest).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ