Przyznam się bez bicia, że mam już dosyć tego lata. Niby teraz nie ma upałów, ale za to zrobiło się zimno jakby to była wiosna, albo wczesna jesień, a nie koniec lipca. Czy w tym kraju nawet pogoda musi być zwariowana? Jak nie afrykańskie upały to ulewy, grad i podtopienia. W dodatku w samochodzie wysiadła mi klimatyzacja. Dlaczego akurat teraz? Cóż… złośliwość przedmiotów martwych. No, ale mamy weekend i możemy zmartwienia dnia powszedniego odłożyć na bok. W ostatnim wydaniu „Weekendowego…” wspominałem, że za psie pieniądze kupiłem grę Kingdom Under Fire: Circle of Doom. Niestety poddałem się ta gra po prostu mnie zabiła nudą. Czułem wręcz wstręt i dzieło koreańskiej firmy trafiło lotem koszącym gdzieś na półkę i chyba już tam pozostanie. Szkoda męczyć Xboksa 360 czymś takim. Co zatem w ten weekend? Zdaje się, że pogram sobie w sieci w Crysis 2. Patcha wprowadzającego obsługę Direct X 11 zainstalowałem chwilę po premierze, ale nie miałem jakoś czasu przyjrzeć się dokładnie jak to cudo działa (i jak spowolni mój komputer).

Zgodnie z tradycją sięgam też na półkę z książkami. W ten weekend moją lekturą będzie space opera Gwiazda Pandory Petera F. Hamiltona. Poza tym wędrując dziś po sklepach moją uwagę przykuł nowy periodyk – Świat Wiedzy. Jako, że jestem ciekawy i na ogół kupuję nowe pisemka to skusiłem się i tym razem. Czego dowiedziałem się z lektury Świata WIEDZY (wielkie litery zamierzone)? Ot choćby tego, że osoby rozmawiające często przez telefon muszą więcej ten tego… żreć. Co jeszcze? Frapujący okazał się też artykuł o tym, że prezydent Kennedy zginął ponieważ tuż przed zamachem zażądał do wglądu akta dotyczące… UFO. Wisienką na torcie był natomiast tekst o Facebooku założonym przez CIA. O tym, że Templariusze szykują ekhem… nową Krucjatę już nawet nie będę wspominał. Z pisemka dowiedziałem się również ile kosztuje w Polsce gram kokainy oraz wiem już, że można przeżyć postrzał w głowę z pistoletu!

Po bardzo pouczającej lekturze Świata (nie)Wiedzy rzuciłem od niechcenia okiem na stopkę redakcyjną na ostatniej stronie pisma. Wydawnictwo Bauer – i wszystko stało się jasne.

A wy? W co zamierzacie zagrać i co ewentualnie przeczytać w ten weekend? No i czy też zmarnowaliście pięć złotych bez jednego grosza na ŚW?

[Głosów:0    Średnia:0/5]

16 KOMENTARZE

  1. Ja pożyczyłem od kolegi grę FUEL i ścigam się w sieci. Jest nieźle. Oj nawet chciałem kupić ten świat wiedzy bo rzucił mi się w oczy w saloniku prasowym ale zbrakło mi 30 groszy może to i dobrze.

  2. Jestem na wakacjach :/ więc sobie co najwyżej mogę pograć na komórce. Zresztą na www też przez komórę. Arcyniewygodnie. Pozdro dla wszystkich wczasowiczów.

  3. U mnie też lipa. Nie ma w co za bardzo grać, więc ciupiemy w Conana. Jest całkiem przyjemnie. Cały czas uderza mnie jakość grafiki. W wielu miejscach bije na łeb obecne single. Czasami po prostu stoję w miejscu i napawam się widokiem rozległych łąk pokrytych trawą i zbożem, poszarpanych skalistych formacji na horyzoncie czy zachodu słońca. Nawet nie chcę sobie wyobrażać ile pracy kosztowało zrobienie tego wszystkiego w tak gigantycznej skali. Są też oczywiście lokacje najzwyczajniej brzydkie, ale chyba nie da się utrzymać tak olbrzymiego świata w równej jakości. Do tego ta muzyka. Zassałem sobie nawet soundtrack. Cud miód. Serialowo nadal Tudorowie. Fajnie się to ogląda. Pozdrowienia dla wszystkich wioślarzy.

  4. Ja sobie w Asasyna drugiego gram. Na razie mi się podoba, nawet bardzo. Choć zaczeło się niemrawie, czułem się jakbym dalej grał w jedynkę, której nie skończyłem i która mnie zmęczyła. Ale im dalej tym lepiej. Fabuła przygłupia, ale klimacik jest niezły i wczuwam się bardziej niż w jedynkę.

  5. Pogralem troche w Dead Horde, taka strzelanke z widokiem z gory jak Alien Breed albo Alien Swarm. Jest slaba, nie kupujcie tego. Monotonna, ma troche bugow, slabo zrobione checkpointy itd. itp. Doszedlem do 4. misji i dalej nie chce mi sie grac. -> twilitekid – ACII jest swietny, nie ma tej monotonii misji, ktora byla w jedynce. To tez dobre wprowadzenie do Brotherhooda, bez ukonczenia dwojki Brotherhood bedzie troche niejasny.

  6. Ja w weekend miałem odpoczynek od gier, internetu, telewizji itp. Jedynie telefonu się nie pozbyłem. Trzeba będzie nadrobić. Chyba, że pogoda zepsuje plany.

    • Ja w weekend miałem odpoczynek od gier, internetu, telewizji itp. Jedynie telefonu się nie pozbyłem. Trzeba będzie nadrobić. Chyba, że pogoda zepsuje plany.

      No, zdecydowanie kiepsko sie gra w deszczu

      • No, zdecydowanie kiepsko sie gra w deszczu

        W deszczu się dobrze gra. Ładna pogoda może zepsuć plany. To wszechobecne słońce w pokoju i chęć wyjścia z domu – koszmar.

        • W deszczu się dobrze gra. Ładna pogoda może zepsuć plany. To wszechobecne słońce w pokoju i chęć wyjścia z domu – koszmar.

          Mi tam sie zle gra jak woda sie leje na klawiature

          • Mi tam sie zle gra jak woda sie leje na klawiature

            Dlatego ktoś inteligentny stworzył coś takiego jak dach albo chociaż parasol. Fajne wynalazki, naprawdę polecam.

          • Dlatego ktoś inteligentny stworzył coś takiego jak dach albo chociaż parasol. Fajne wynalazki, naprawdę polecam.

            Nie mam domu, a parasola nie mam jak trzymac, gdy gram

ZOSTAW ODPOWIEDŹ