W ubiegłym wydaniu Weekendowego grania pisałem, że kupiłem za kilka złotych pecetowego Dark Void i… nadal nie zagrałem w tę produkcję. Po prostu kończyłem Dead Island oraz przygotowywałem się do wtorkowej premiery Gears of War3. Jak zapewne już wiecie mój prawie pięcioletni Xbox 360 skapitulował i podczas sesji w przygody Marcusa Fenixa i oddziału Delta wyzionął ducha co kosmicznym zbiegiem okoliczności uwieczniliśmy na wideo. Na kilka godzin pożyczyłem Xklocka, ale nie udało mi się ukończyć Gearsów. Tak więc przeżywam prawdziwe katusze – mam grę, a konsola leży i kwiczy. W dodatku nadchodzi sobota i niedziela. Zdaje się, że nie wytrzymam i jutro polecę po nowego Xboksa. Jeszcze się waham. Tymczasem u mnie królują zombiaki z Dead Island w trybie co-op.

Tradycyjnie sięgam też na półeczkę z książkami. Dziś moim wyborem jest jeszcze świeżutki zbiór opowiadań Mike’a Resnicka Słonie na Neptunie.

A wy? W co zamierzacie zagrać i co ewentualnie przeczytać w tej weekend. Poniżej fragment rozgrywki z Gears of War 3, ale już na pożyczonym X’ie i na „lepszym” telewizorze bo wy niedobrzy – śmieliście się z mojego telewizora HaDe, ukrytego w growej kanciapie!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

26 KOMENTARZE

  1. Łoł!!!! Na wideo Cole Parowóz czuuu-czuu Gears 3 są po prostu wymiatające na weekendzie pewnie skończę singla. Co za giera tralalalal lalala.

  2. Na celowniku w ten weekend Battlefield 2 wspomagany LANowymi klasykami: Diablo 2, Call of Duty 1, może dojdzie StarCraft i. . . zobaczymy na co jeszcze będzie czas. Wracają wspomnienia, to były piękne czasy :)Panasonic dobra firma. Lubię Panasonica. Ale mały telewizor w growej kanciapie to lepszy klimat.

  3. Duzo planow a malo czasu wiec z graniem moze nie byc rozowo. Dzisiaj bede walczyl w ogrodku – przygotowanie do sadzenia krzewow i trawy. Znowu nam kupa badziewia wyrosla wiec pielenie a do tego zaplanowane przekopanie/przegrabienie ogrodka. Z rana nauka, w czwartek egzamin Microsoftu. Jak sie uda to odpale Deus’a, ktorego nie udalo sie skonczyc przed urlopem i czeka.

  4. U mnie bogate plany na weekend. Niestety tylko w niewielkim stopniu związane z graniem. 1. Uruchomić dziennik elektroniczny – czyli wpisać dane, plany lekcji etc. Czyli dłubanie, dłubanie i jeszcze raz dłubanie2. Korekta stylistyczna doktoratu małżonki – prawdziwe wyzwanie gdyż czytając nic z tego nie rozumiem 🙂 Dochodzi do tego, że żona musi mi tłumaczyć o co chodzi w zdaniu bo choć rozumiem (niektóre) słowa to za diabła nie rozumiem o co chodzi. Może dlatego, że historyk nie za wiele wie o chemii i to jakiejś cholernie zaawansowanej wymieszanej z fizyką i Bóg raczy wiedzieć czym. Związek o nazwie bisetylenoditiolotetratiofulwalen FTW :D3. Mam już pierwszy test do sprawdzenia, który wypadałoby sprawdzić, bo w przyszłym tygodniu zwalą mi się na głowę kolejne 3. I choć gazety opowiadają o tym jak to nauczyciel pracuje 18 i zarabia 5 paczek miesięcznie (tego nawet nie komentuję bo wzbudza to wśród nauczycieli dość histeryczny śmiech) to jakoś sobie nie przypominam abym kiedykolwiek pracował 18h. Wystarczy powiedzieć, że na sprawdzenie jednego testu potrzeba ok. 4-6h, jego ułożenie to kolejne 3-4h. Więc perspektywa weekendu z testem jakoś mi się nie podoba :/4. Ostatnio zakopałem się w lekturze marynistycznej. Właśnie czytam Pertka „Morze w ogniu 1939-1945”, a na półce czekają świeżo kupione „Żelazne trumny”. Choć pewnie lektura spadnie na czas „przedspaniowy” :)5. No i wreszcie plany growe – cały czas World of Tanks, które nie chce mnie wypuścić ze swoich szponów. Na liczniku już jakieś 150h i cały czas sprawia mi to kupę radochy. 6. Wczoraj po długiej przerwie odpaliłem DX i znów mnie zassało na kilka godzin więc niewykluczone, że w weekend wybiorę się Detroit na nieco dłużej. Jak widać planów jest wiele. Co z nich wyjdzie? We’ll see. . . Miłego weekendu, owocnego grania, kopania (cherub podziwiam zapał – dla mnie szczytem jest skoszenia ogródka), tudzież innych aktywności.

  5. No u mnie na szczęście aż tak bogato nie będzie 🙂 Zarzuciłem już dawno zabawę w kilka pozycji jednocześnie, więc cały czas na tapecie Stalker. W tygodniu nie mam już czasu nawet na 5 minut grania więc pozostają jedynie weekendowe wieczory. Całe szczęście, że Stalker jest tak wspaniałą grą, na radioaktywne tereny chce się wracać nawet po dłuższej nieobecności. Zaryzykował bym stwierdzenie, że bardzo niewiele brakuje jej do gry doskonałej. Jak zwykle weekendowe pozdrowienia dla całej załogi.

  6. W tym tygodniu nie pograłem zbyt dużo, ponieważ gdy tylko znalazłem godzinę, aby być przy komputerze, trzeba było zapoznać się z informacjami pojawiającymi na stronach internetowych. Bardzo zaintrygowało mnie ogłoszenie przez badaczy, że przeprowadzili badanie, którego efekt zaprzecza teorii względności. Zrobiono podobno 15 tysięcy prób, zmieniając pewne parametry i próbując znaleźć błędy; nic nie znaleziono, otrzymany efekt był identyczny w każdym przypadku. Teraz trzeba będzie przeprowadzić nowe, niezależne badania, które potwierdzą/zaprzeczają te poprzednie. Przez te parę dni będę też zapoznawał się z „Gildią Magów” Trudni Canavan. Podobno bardzo dobra pozycja, przeczytałem dużo opinii w internecie, że interesująca, że brak rażących błędów w opowieści (których zwykle nie brakuje; ewentualnie tak trafiłem z pozycjami, że akurat w nich było dużo nielogiczności), że była wielokrotnie nagradzana itp. W przypadku tego rroda, o którym było w jednym z poprzednich newsów, przypomniała mi się opera turretów z Portala 2, ewentualnie „are you still there?”. Życzę spokojnego wolnego dla wszystkich użytkowników.

    • Przez te parę dni będę też zapoznawał się z „Gildią Magów” Trudni Canavan. Podobno bardzo dobra pozycja, przeczytałem dużo opinii w internecie, że interesująca, że brak rażących błędów w opowieści (których zwykle nie brakuje; ewentualnie tak trafiłem z pozycjami, że akurat w nich było dużo nielogiczności), że była wielokrotnie nagradzana itp.

      Trylogia Czarnego Maga Trudi Canavan to jedna z najpiękniejszych i najbardziej wciągających serii jakie czytałem. Wspaniały cykl który wciąga od pierwszego do ostatniego akapitu niczym bagna w Luizjanie. Tylko jedna BARDZO WAŻNA rzecz. Zacznij czytać nie od Gilidii Magów, tylko od Uczennicy Maga. To prequel napisany chyba z 5 lat po wydaniu trylogii. W takiej kolejności powinno się to czytać. Jeszcze raz bardzo gorąco polecam prozę Trudi Canavan. Wspaniała rzecz.

  7. Jako tylko okazjonalny popularnonaukowy czytelnik wiele na ten temat powiedzieć nie mogę, ale teoria względności to chyba od dłuższego czasu (od powstania sto lat temu? :P) dość grząski grunt. Do grania pewnie wezmę na warsztat jeszcze drugiego Wiedźmina i spróbuję się do niego przekonać. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

  8. U mnie monotematycznie. Po skończeniu Dark Forces przyszedł czas na Jedi Knight i dodatek Mysteries Of Sith. I może zabrzmieć to dziwnie, po raz pierwszy. Choć inne stare FPS-y mam już dawno za sobą. Grało się świetnie, zmodowana wersja z poprawioną grafiką i niczym więcej naprawdę była wciągająca. Szkoda jedynie że w dodatku „potaniono” produkcję i zamiast wstawek FMV są tylko filmiki na enginie gry. Następnie Jedi Outcast który cierpi miejscami na złe rozplanowanie w niektórych etapach, przez co nie wiadomo do końca co zrobić żeby przejść dalej. Ale nic to, strącenie Stormtroopera w przepaść bez oddania strzału jest bardzo. . . kojące. Później na ostatnie gwiezdne danie Jedi Academy i sobie odpocznę od SW. Do czytania Aldous Huxley „Nowy wspaniały świat”. Tak, mam zaległości ale potrafię się do nich przyznać :).

  9. Ja sobie odpaliłem uwaga, uwaga Obliviona. To już3 raz jak próbuję przejść dobrze, że mam save’y z 2009 roku. może teraz dam radę?Lekturę jakąś sobie znajdę pewnie w wolnym czasie.

    • Gram w DEs Exa zabarykadowałem sięw pokoju bo teściowa jest u nas i muszę jakoś przetrzymać zarazę

      Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyniGoethe najwidoczniej nie miał teściowej 😛

  10. Powitać po latach:)Ja w weekend walczę z MS,gdyż zawiesili mi konto. Powód:wygasła karta kredytowa i teraz walcze i czekam,aż szanowna usługa Paypal zweryfikuje mi konto bankowe. . Cuda na kiju. . Nie bedzie mortala ani BF po sieci,skończę może wreszcie Brotherhooda na 100%Pozdrawiam załogę niezatapialnego Galeonu

  11. Teoria względności to rzeczywiście złożony temat, który – podobnie do bardzo dużo innych rzeczy – trudno zrozumieć. Byłoby łatwiej, gdyby nie to, że próbując zrozumieć, trzeba zapoznać się z teorią, definicjami i równaniami, gdy zwykle rezygnuje się tuż po zobaczeniu pierwszej informacji. Po godzinach, które traciło się na pojęcie tematu, większość zagadnień to rzeczy proste i logiczne. Trzeba tylko próbować zrozumieć. Trudno też z tego powodu, że w większości podręczników, ewentualnie stron internetowych, podane informacje to definicje i równania, autorzy nawet nie próbują pomóc tego zrozumieć. Tak naprawdę parę tygodni po tym, gdy się na to popatrzy pierwszy raz – przy założeniu, że się tego nie używa np. w pracy – nie pamięta się równań. Byłoby dobrze, gdyby próbowano zainteresować tematem tak, aby indywidualnie znaleźć dodatkowe informacje. Do tego przydałyby się np. przykłady, które nie tylko opierają się na równaniach matematycznych i ich użyciu w rozwiązywaniu zadań. Po przeczytaniu komentarza o tym, że teoria względności jest aż tak stara, zainteresowałem się tym i popatrzyłem na wikipedię. Gdybym nie uczył się o czynniku Lorentza, stożku światła i innych rzeczach przed tym gdy wszedłem na tę stronę, nic bym z tego nie zrozumiał. Ok, to encyklopedia, mimo to byłaby bardziej użyteczna, gdyby poza kopiowaniem z niej tekstu, można było pojąć minimum z tego, co się tam znajduje. @digital_cormacW przypadku „Gildii Magów” było tak, że rzeczywiście popatrzyłem na daty i „Uczennica Maga” była wydana dużo później i to mnie zmyliło. Byłem przekonany, że to tylko dodatek, który nie wpływa znacząco na trylogię. Z tego powodu, że prawie zakończyłem „Gildię Magów” pewnie zabiorę się za prequel, dopiero potem za pozostałe tomy trylogii. I dziękuję za odpowiedź. Nie chciałbym pogorszyć sobie odbioru tej naprawdę dobrej pozycji.

  12. Hall – Faktycznie, artykuły stricte naukowe, czy to społeczne, humanistyczne, czy ścisłe, w encyklopediach czyta się na ogół dość topornie. Ale Wikipedia, czy jakakolwiek inna encyklopedia, nie ma za zadanie zachęcać do zainteresowania się danymi zagadnieniami, tylko być źródłem informacji. Ciężko po twórcach not encyklopedycznych spodziewać się łopatologicznego tłumaczenia każdego zagadnienia. Wiki i tak ma bardzo wygodny i pomocny system wewnętrznego linkowania do pokrewnych haseł.

  13. Jakby ktoś był zainteresowany tabletem Acer Iconia A501 (16GB 3G+WiFi) lub telefonem HTC Wildfire S to polecam się, sprzęt już mam w domu, sprzedam okazyjnie 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ