Smoki! Wszędzie smoki! Nie wierzycie, że paskudne stwory kryją się wszędzie? Jak pogracie kila dni w The Elder Scrolls V: Skyrim to będziecie mieć nawet „smocze” sny tak jak ja. Tak, tak. Od kilku dni mam wolne, jestem sam na gospodarstwie i oprócz karmienia siebie i psa oraz wyprowadzania na spacer psa (i siebie też) jedyne co robię to gram w Skyrim. Kiedy zmęczony wojażami po Tamriel kładę się spać mam sny w których… gram w Skyrima. Po prostu pełen wypas. No tak… to już chyba jasne w co będę się bawił w najbliższych dniach. Wszystkie inne gry z Battlefieldem 3 na czele idą w odstawkę. Zresztą i tak jestem marnym żołnierzem i w sieci dostaję baty od jakichś dzieciaków. Kilka dni temu skończyłem też Modern Warfare 3 w singlu co było dla mnie sporym wyzwaniem. Dlaczego? Po prostu dostaję refluksów (czytaj – rzygać mi się chce) patrząc jak bardzo się zdegenerowała rozgrywka w najnowszych FPS’ach. O fabule wspominać nie będę bo jest tak głupia, że niewarta nawet splunięcia.

W każdym razie ja gram w Skyrima. Tradycyjnie sięgam też na półkę z książkami…STOP! Chyba nie znajdę czasu na lekturę. Chyba, że mowa o książkach w Skyrimie, które namiętnie czytam od deski do deski. Najbardziej podobała mi się ta o przygodach pechowego złodzieja, który aby wykaraskać się z tarapatów musiał zaspokoić jurną i niestety niezbyt urodziwą baronową. Los włamywacza bywa ciężki.

No dobrze… z półeczki ściągnąłem zbiór opowiadań Romana Bratnego Honor germańskiego bobra, ale marne szanse, że zacznę książeczkę w najbliższych dniach.

A wy? W co zamierzacie zagrać i co ewentualnie przeczytać w ten Weekend?

Na deser dziwne wideo z gry(?) oraz nagrana przeze mnie cała misja z Battlefield 3. To tak, żeby już nie wspominać o Skyrim… Skyrim, Skyrim, Skyrim, Sk…

[Głosów:0    Średnia:0/5]

40 KOMENTARZE

  1. Mam nadzieję, że jestem sobą jeszcze. . . 🙂 W zeszły weekend skończyłem AC2, i gra była świetna, więc zakupiłem AC: Brotherhood 😀 Wygrałem też na pewnym forum przygodówke A New Beginning, więc też jest w najbliższych planach. Do czytania Dysk Pracza i Śnieg Pamuka. A na półce czeka drugi tom Retrospektyw i również drugi tom cyklu o Czarnej Kompanii. . . Serialowo: Damages, S3. Dobre. A wszystkim fanom kryminałów i thrillerów polecam The Shadow Line. Miłego weekendu :)EDIT: czasami czuje się jak ostatnia osoba w sieci, która nie gra w Skyrima. . . 😉

  2. Weekend bez gier, odwiedzam brata w Poznaniu. Skyrim czeka w domu a ja cichutko poplacze do poduszki ze nie moge ubic choc jednego paskudnego wilczura ;)Co sie odwelcze. . . jak mowi madrosc naszych Rodzicow i Dziadkow wiec teraz ciesze sie krotkim i mam nadzieje tresciwym urlopem, do poniedzialku.

  3. Od wtorku oficjalnie już magister ;} Kilkanaście lat nauki. . . I co z tego mam. . . ? Wracając do tematu głównego – pomału kończę Driver: San Francisco. Idealny przykład samochodówki z fabułą, wszystko ma swoje wyjaśnienie. . . Oceniam tę grę bardzo pozytywnie. Jak ją ukończę, to albo RAGE, albo MW3, z naciskiem na tą drugą grę, ponieważ zakładam, że jej ukończenie to kwestia trzech po południ, z kolei RAGE pewnie trochę mi zajmie (lubię eksplorować otwarte światy). A w tej chwili piszę do Was z krwawiącym nosem. Nie polecam nikomu próby negocjowania z bramkarzami dyskotek nawet, jeśli jeden z nich kopie leżącego, bezbronnego kumpla (o ile nie przeszkadza Wam kontakt zimnej pięści z nosem ;d). PS. Wujo, ja Skyrima nawet nie tknę ;} Nie lubię smoków, mieczy, zbroi, itp.

  4. Pewnie tez pogram w Skyrima. Moze troche w LA Noire. Czytac bede Umberto Eco – przeczytalem cala jego beletrystyke (jest tego ledwie 5 książek), a teraz kupilem Cmentarz w Pradze – Eco ma swoj niepowtarzalny styl, potrafi skupic sie na szczegole, jakims prawie fizyki, elemencie architektury czy dialekcie, i potem opisuje go przez kolejnych kilka stron. Niektorych opisy odstraszaja, dla mnie sa uzupelnieniem fabuly i pewnym urozmaiceniem. wujo – AC Brotherhood jest jeszcze lepszy niz AC2. Tylko radze sobie te rozrywke dawkowac – jesli dopiero co ukonczyles AC2 to moze zrob sobie przerwe zanim zabierzesz sie za Brotherhood, mozesz sie znudzic. Ja natomiast czekam na Revelations (wersja PC) i po przeczytaniu kilku recenzji wersji konsolowej widze, ze gra jest chyba slabsza od Brotherhood. Gra ktos w to moze na konsoli i moglby cos napisac?

  5. U mnie na razie z grania nici. Męczę się z Barracuda Web Filter i nie mam pojęcia co to jest i jak się tego pozbyć. Przez to min. mam problemy ze Stem. A jak się uda coś zdziałać to rzecz jasna Skyrim i SR 3.

  6. Ja również nie będę oryginalny. Jedno słowo – Skyrim. Jeżeli ktoś jeszcze nie zakupił własnej kobyły, proponuję zrobić to natychmiast. Świat Tamirel widziany z końskiego grzbietu to istne cudo. Podróżuje się szybko i bezboleśnie, poza tym kuń potrafi walczyć razem z nami, kopiąc i wierzgając na wszystkich dookoła. Niestety beczka miodu została nieco zepsuta łyżką dziegciu, ponieważ nie da się walczyć z grzbietu. Wielka szkoda. Wczoraj wieczorem dosłownie zdmuchnąłem z powierzchni ziemi pierwszego smoka, a dziś mam zamiar robić to, co w otwartych światach najlepsze – włóczyć się bez celu, poznawać okolicę, odkrywać tajemnicze lokacje i generalnie napawać się pięknem, rozmachem i surowością świata Skyrim. Pozdrowienia dla wszystkich Smoczych Dzieciąt. 🙂

  7. Też Skyrimuję i nic mnie przed tym nie powstrzyma

    Jeżeli ktoś jeszcze nie zakupił własnej kobyły, proponuję zrobić to natychmiast. Świat Tamirel widziany z końskiego grzbietu to istne cudo.

    No kupiłem konia pogalopowałem z 5 minut i kobyłkę zabił mi tajger szablozębny. Co teraz? Truchło konia leży a ja jestem 1000 złota w plecy. Super :/

  8. Zauważyliście, żę nikt nie komentuje tej misji z BF3 ani o zgrozo sexy Malaiki? Skandal! Skyrim opętał wszystkich. Ja gram w Skyrima 😉 Dopadłem kolenego smoka na takim wzgórzu. Zatłukłem gadzinę a tu nagle wyskakuje jakiś magtruposz i takie mi spuścił bęcki, że hej musiałem uciekać.

  9. @kusyy – słyszałem ze w Skyrim za spoilowanie przybija się delikwenta żelaznymi ćwiekami do głównej bramy, więc lepiej uważaj :)@ kloperfield – tak, kuń może zginąć, cóż jak w życiu 🙂 Ja miałem lepszy numer. Zaraz po zakupie nieświadomie wpakowałem się na pierwszego smoka, zsiadłem z kobyły aby ruszyć do walki, a ona. . . . uciekła mi gdzieś skubana. Szukałem jej potem za dnia po okolicy 🙂

  10. a ja nie mam Skyrima i jest mi smutno. Na dworze zimno nie było jak pojechać do miasta po grę. Więc siedzę i gram po sieci w Crysis 2.

  11. A ja też nie mam Skyrim. . . . jeszcze. . . 🙂 Natomaist chciałbym nadmienić że misja w samolocie w Battlefileld 3 jest trochę jak połączenie gry z filmem – zawsze mi sie to śniło 🙂 Dla mnie mega 🙂 choć sama gra nie jest przełomem, ale ta misja – supero 🙂

  12. Przeprosiłem się z Geraltem i nie wiem co się stało, ale wreszcie mi się chce grać w Wiedźmaka. Jak będzie tak dobrze do końca to i dwójkę chętnie przejdę. Oprócz tego Dead Island i R6Vegas 2 po Lanie. A wracając do Skyrima, to czy jest zbroja dla konia ?

  13. Ufffff, pięć godzin nasiadówki z TES V. Gra powala. Pojechałem gdzieś zupełnie bez celu w dzicz, na stoki jakiejś góry, wszędzie ciemno, leje, wieje, wilki wyją, zadupie normalnie maksymalne, aż tu nagle trafiam na jakiś zapomniane, zarośnięte wejście do grobowca. Mało brakowało a bym je przegapił. Nawet na mapie się automatycznie nie zaznaczyło jako lokacja, czyli po prostu taki smaczek. Oczywiście wlazłem do środka i spędziłem tam ze 3h. Właśnie za takie akcje kocham otwarty świat. Możesz się włóczyć bez celu godzinami aż w końcu niespodziewanie znajdziesz coś zaskakującego. Bajka. 🙂

  14. Mając na względzie jak szybko mój kopytek zginął 🙁 bo też zginął i musiałem loadować sejwa to niech dadzą MEGA zbroję dla konia z laserami!!!

  15. Panowie to jak to jest z tym Skyrimem?. Jestem sierotą po Morrowindzie i ciężko się zastanawiam czy zainwestować kilkadziesiąt godzin życia w szarpanie się ze smokami. Net pojękuje, że historia słabuje

  16. No ciężko jak na razie powiedzieć coś o historii, choć faktycznie rozpoczyna się dość sztampowo powiedział bym. Questy poboczne zaś są naprawdę bardzo fajne i przyjemnie się je robi. Z drugiej strony jednak, sądzę że coś tak złożonego Morrowind już nigdy nie powstanie, a Skyrim klasuje się naprawdę blisko. Ja osobiście jestem zauroczony. Pal licho pomniejsze bugi, latających herosów, podwodne króliki itd. Cokolwiek by nie spierdzielili, gra broni się swoim otwartym światem i niesamowitym klimatem. Jeżeli nie jesteś zdecydowany to poczekaj na jakieś pacze, mody itd, bo o samej grze to chyba już napisano wystarczająco wiele.

  17. Stephen Russel aka Garret podkłada głos paru postaciom w grze, w tym członkom gildii złodziei, tak więc to kolejna wisienka na torcie, której na razie nie skonsumuję :(. Na przełomie listopada i grudnia wyjdzie kolejny patch, zobaczymy co poprawią.

  18. @lukejadi Dzięki. Jeszcze jedno; jak rześki jest krafting? jak zróżnicowanie i fajność znajdowanych przedmiotów. Nie mówcie mojej żonie ale parzenie ziółek, porównywanie kto ma większego puginała i gromadzenie biblioteki to coś na co mogę poświęcić spokojnie z 40 godzin. Przy okazji jakieś tam się misje zrobi. . . To jak, oprócz machania mieczem jest coś sensownego do roboty w Skyrimie?

    • . . . To jak, oprócz machania mieczem jest coś sensownego do roboty w Skyrimie?

      Wiesz co? W zasadzie jak na razie to machania mieczem jest dość mało. Tzn, jeżeli zasuwasz głównym wątkiem to pewnie się namachasz sporo, jeżeli zaś włóczysz się i zaglądasz w każdą dziurę to w zasadzie rozkłada się to czasowo mniej więcej 70/30 (łażenie/walka). Co do kraftingu to z tego co się zdążyłem zorientować to np wykucie miecza polega na zdobyciu metalu lub wytopieniu go z rudy, wstępnym wykuciu miecza, naostrzeniu go na kole szlifierskim i chyba jeszcze trzeba się znać na rymarstwie, żeby zrobić rzemienną czy też skórzana rękojeść (zdobycie skóry, wyprawienie, pocięcie). Każdej z tych zdolności oczywiście trzeba się nauczyć. Czym więcej żelastwa zrobisz, tym skille są wyższe. Bardzo fajne jest też zaklinanie. Wiele typów oręża jak i pancerzy da się zakląć podnosząc ich staty dodatkową właściwością. Dla przykładu można sobie zakląć majcher siłą ognia. Efektu nie trzeba tłumaczyć. Samo zaklinanie jest również fajnie pomyślane. Należy mieć 3 składniki – zaklęcie, posiadać np. zbroję do zaklęcia, oraz kryształ duszy. Zaklęcia uczysz się poprzez zdjęcie go z już zaklętej części ekwipunku, którą należy gdzieś znaleźć, przy czym część taka zostaje bezpowrotnie zniszczona przy zdejmowaniu. Kryształy duszy to jakby pojemniki na dusze ubitych potworów. W jakiś sposób po zabiciu potwora można pochwycić w kryształ jego dusze. (Jeszcze nie doszedłem jak to się robi). Czym mocniejszy stwór, tym mocniejsza dusza. Jak już masz wszystkie składniki, maszerujesz na warsztat zaklinacza i składasz wszystko do kupy. Niestety nie ma wcale tak różowo. Na początku przy niskich skillach z zaklinania, jak zdejmiesz z pancerza zaklęcie powiedzmy „Odporność na ogień +20” to samemu zaklniesz inny pancerz co najwyżej na +1, ponieważ uczysz się tylko samego typu zaklęcia, nie jego mocy. Moc zależy od ilości kryształów duszy i twoich skilli. Dodatkowo masz jeszcze alchemię, czyli ważenie wszelkiej maści dekoktów, potionów i trucizn, z tym że nie ma chyba gotowych recept ze składnikami (przynajmniej na takowe nie natrafiłem). Po prostu mieszasz składniki i jeżeli ci coś wyjdzie to należy zrozumieć dlaczego wyszło i który składnik daje konkretną właściwość . Na tej podstawie eksperymentujesz dalej z innymi mieszankami. Jeżeli chodzi o składniki do znalezienia, to jest ich w trzy dupy i trochę. Całe cholerne Skyrim jest zawalone ziołami, grzybami, mchami, porostami, rudą, sztabkami przeróżnych metali, i cholera wie czym jeszcze. Można nawet łapać motyle. Nie pytaj do czego mogą służyć. Standardowo można skórować zwierzęta i zbierać ich kości, zęby, rogi, szpony itd. Tak to w wielkim skrócie wygląda. Mam nadzieje że czegoś nie popieprzyłem, co jest wysoce prawdopodobne. :)Co do biblioteki to też moja stała bolączka. Nie kupiłem jeszcze domku bo kasę jak na razie lepiej wydawać na szkolenie, więc zbieram wszystkie książki jakie napotkam i znoszę je na kupę w pewnej jaskini. 🙂 Jak sobie kupie domek to postaram się pozbierać wszystkie książki w całym Tamirel.

  19. Ja właśnie zamiast grać to. . . usprawniam sobie moje pancerze im wyższy stopień kowalstwa tym lepsze mogę zrobić. Pozaklinałem sobie też kilka przedmiotów. Pamiętajcie, że jak to bywa w TESach bronie mają ładunki, które trzeba odnawiać krzyształami z duszami ale np. pancerze już nie wymagają tego. Ja sobie właśnie zrobiłem pancerz +do zdrówka oraz rękawice plus do broni jednoręcznej i buty + do udźwigu.

    . W jakiś sposób po zabiciu potwora można pochwycić w kryształ jego dusze. (Jeszcze nie doszedłem jak to się robi).

    To proste kupujesz książeczkę soul trap uczysz sie czaru i np podam ci przykład hasałem sobie polami i dolinami aż tu na mnie leci kot szablozebny 🙂 To ja szybko rzucam Czar Soul Trap (trochę czasu to zajmuje) na kocisko i tyle! zabijając paskudnika zyskałem duszę. AA i smoka kolejnego ubiłem :)PS na te książki lepiej kup domek bo inaczej mogą ci zniknąć z tej jaskini w końcu!!!

  20. @sulla @ digita_cormac Panowie, dziękuję. Kolejny egzemplarz TESa sprzedany.

    Co do biblioteki to też moja stała bolączka. (. . . ) więc zbieram wszystkie książki jakie napotkam i znoszę je na kupę w pewnej jaskini. :)l

    Acha, może i jestem przypał ale nie jestem sam 🙂

  21. A to się pochwalę, że udało mi się w pojedynke zarabać giganta noo znaczy z towarzyszem ale to prawie, że sam. Teraz muszę jeszcze zemścić się na mamucie, który mnie pohanbił kilka dni temu co zarejestrowały kamery 😉 http://youtu.be/7M6J7UVXf2EZdobyłem też deadryczną buławę, ale nie jestem happy bo najbardziej lubie miecze :(polo_tuc też czytuję wszystko 😀

  22. @26 – ktoś się pode mnie podszywa :(ostatecznie A New Beginning nawet nie tknąłem, tylko śmigałem po Rzymie – oj, ciężko się oderwać. Dużo nowych, ciekawych rzeczy, na czele z niszczeniem machin Leonarda i wysyłaniem bractwa na misje. Szkoda, że gra się z deka sypie, co chwile jakiś drobny artefakty. Dziwne, 2 działała niemal idealnie.

  23. Co do kraftingu to z tego co się zdążyłem zorientować to np wykucie miecza polega na zdobyciu metalu lub wytopieniu go z rudy, wstępnym wykuciu miecza, naostrzeniu go na kole szlifierskim i chyba jeszcze trzeba się znać na rymarstwie, żeby zrobić rzemienną czy też skórzana rękojeść (zdobycie skóry, wyprawienie, pocięcie). Każdej z tych zdolności oczywiście trzeba się nauczyć. Czym więcej żelastwa zrobisz, tym skille są wyższe.

    Uff, dzięki. Na fali tej ogólnej orgii spowodowanej premierę Skyrim już zacząłem naiwnie rozważać zakup nowego TES. Przypomniałeś mi, że pod żadnym pozorem nie należy tego robić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ