Tak zapewne będzie i tym razem. Redakcja serwisu 1Up przeprowadziła wywiad z jednym z twórców gry (Sam Lake), który zdradził jedną bardzo ciekawą rzecz. Alan Wake będzie przypominał serial telewizyjny wydany na płytach DVD (tak jak gra Lost: Via Domus). Poszczególne fragmenty tego tytułu zostaną więc podzielone na oddzielne „epizody” kończące się tzw. „cliffhangerem” czyli wstrząsającym, zaskakującym zaskoczeniem zmuszającym graczy do poświęcenie kolejnych minut na zapoznanie się z następnym odcinkiem. Również postaci występujące w grze, ich role i rozmieszczenie mają przypominać nam najbardziej znane seriale. Zobaczymy więc „aktorów” pierwszoplanowych oraz drugoplanowych, wspierających wydarzenia, których świadkiem będzie każdy kto kupi kopię Alan Wake. Ciekawe jak skomentujecie ten dość odważny pomysł. Złapcie za klawiaturę i dajcie nam znać.

My przypominamy, że parę dni temu opublikowaliśmy jedną nową fotkę z gry. Znajdziecie ją tutaj. W najbliższym czasie studio Remedy ma pokazać światu nowy materiał filmowy z Alan Wake. Kiedy tylko zobaczymy go w sieci odpowiedni news na pewno pojawi się na Valhalli. Zostańcie z nami.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

14 KOMENTARZE

  1. A ja się cieszę. To oznacza dla mnie mniej więcej tyle, iż gra rzeczywiście będzie chciała być taką grową wersją Twin Peaks, jak zapowiadano : ). Myślę, że ten zabieg nada jej dość oryginalnego, specyficznego klimatu.

  2. A mi to przypomina sposób na biznes jaki mają m. in. twórcy The Sims. Pomysł ciekawy, tylko niestety skazany na liniowość fabuły. Chyba, że będzie po 2-3 odcinkach zaczną wychodzić wersje dla prawych i ucziwych i inne dla tych powierających ZUO.

  3. A moim zdaniem wydanie gry w epizodach jest bardzo pomysłowe. Gdy przejdziemy pierwszy epizod będziemy zniecierpliwością czekali na drugi no i liczy się cena. Pozatym gdy ktoś kupi pierwszy i mu się nie spodoba nie wyda dużo pieniędzy w błoto.

  4. Niektórzy źle zrozumieli newsa. Gra będzie w epizodach, ale na 99,9% wszystkie (cały sezon jeśli można tak powiedzieć) będą na jednej płycie. Kupujecie Alan Wake – macie wszystkie epizody.

    • Niektórzy źle zrozumieli newsa. Gra będzie w epizodach, ale na 99,9% wszystkie (cały sezon jeśli można tak powiedzieć) będą na jednej płycie. Kupujecie Alan Wake – macie wszystkie epizody.

      Identyczny patent zastosowano w LOST. Choć tam, można by to tłumaczyć chęcią upodobnienia rozgrywki do oglądania kolejnych odcinków serialu. Jednak tak wyszło, że jest to to jeden z najgłupszych i kompletnie nie sprawdzających się w żadnej mierze pomysłów. Tutaj jednak takiego kroku nie da się niczym usprawiedliwić. Ta wiadomość to dla mnie porażka. Czy panowie z Remedy na prawdę nie przeglądają gier konkurencji?

  5. @katmayno to dużo wyjaśnia;) Tylko w takim razie po co 1) dzielić na epizody 2) na końcu każdego robić te „cliffhangery”? O ile przed twoim wyjaśnieniem pomysł wydawał mi się dobry, acz, zdecydowanie uderzający po kieszeni graczy, to teraz zupełnie mi się to kupy nie trzyma. Robią podział na epizody po to by. . . gra przypominała nam serial? O_o (swoją drogą, będzie go przypominać rzeczą, której w nich nienawidzę – przerywaniem najlepszych momentów „na za tydzień”)

    • @katmayno to dużo wyjaśnia;) Tylko w takim razie po co 1) dzielić na epizody 2) na końcu każdego robić te „cliffhangery”? O ile przed twoim wyjaśnieniem pomysł wydawał mi się dobry, acz, zdecydowanie uderzający po kieszeni graczy, to teraz zupełnie mi się to kupy nie trzyma. Robią podział na epizody po to by. . . gra przypominała nam serial? O_o (swoją drogą, będzie go przypominać rzeczą, której w nich nienawidzę – przerywaniem najlepszych momentów „na za tydzień”)

      Po co? Chociażby po to żeby w końcu coś nowego się pojawiło. W końcu jakaś odmiana. Do wszystkich: ta gra jeszcze jest w produkcji, więc nie zastanawiajmy się czy coś takiego ma sens i nie krytykujmy, bo nic o tym tak naprawdę nie wiemy. To czy to się sprawdzi dowiemy się jak już skończą, wszystko zależy od producenta. Ciągle ludzie narzekają, że wychodzą teraz gry bez klimatu, że tylko powielają schematy itp. . . Ktoś się pokusił o coś innego to zaraz pytania „po co?”. . . Nie dogodzi po prostu. Przy okazji sam uważam ten pomysł za dość ciekawy. Piszesz, że nienawidzisz takiego przerywania. Tutaj właśnie może być fajne zagranie na naszej psychologii. Co będzie jak przerwą w najlepszym momencie? Nie będziemy mogli się oderwać i będziemy grać dalej. Tutaj jest zasadnicza różnica w stosunku do serialu: nie będziemy czekać, tylko od razu rzucimy się w dalszą przygodę. Jak dla mnie może to wpłynąć pozytywnie na gameplay. Amen.

  6. Myślę tak jak dnamein. Po co to jeśli za parę sekund ładowania sprawdzimy co się stało? Takie coś nas przykuć w serialu żebyśmy nie zapomnieli o nim za tydzień ( i obejrzeli reklamy of coz). W grze to co innego. Po co budować napięcie, które za chwilę upadnie? W gruncie rzeczy ma to sens jeśli gra byłaby odpowiednio tańsza i podzielona na niezależne „party”. Wtedy taki finisher zmusiłby nas do kupna (i dania kasy producentom) kolejnej części i miałoby to już jakieś podstawy sensu. . . Nie kupuję tego pomysłu.

  7. Jestem przeciwny temu. Wolę jeden tytuł – zamknięta historia. Chyba, że się robi kontynuację. Mam już dosyć czekania kontynuacji HL2 – EP3. . . A później jeszcze dłużej na HL3. I tu może tak samo być, zgodziłbym się na półroczne odstępy i w cenach rozsądnych tj – trylogia po 50zł za każdą część.

  8. W pierwszym momencie tez pomyslalem, ze bedzie to cos na zasadzie wydawania epizodow z kilkumiesiecznym odstepem, ale katmay sprostowal wszystko i dobrze, bo juz chcialem wieszac na Lake’u psy ;-). A pomysl wydaje sie dosc. . pomyslowy i sadze, ze efekt koncowy bedzie bardziej. . efektowy, niz na pierwszy rzut oka sie wydaje. Sadze iz jest to pewnego rodzaju zabieg, dzieki ktoremu gracz ma nie poczuc podczas grania nudy. Krotkie EP z zaskakujaco konczacymi sie momentami, zapewniaja ciagla zainteresowanie ze strony gracza, ktory na pewno po kazdym epizodzie bedzie parl z wielka ciekawoscia do przodu, by sprawdzic co bedzie dalej. Ta koncepcja zawsze sie sprawdza, w przypadku telewizyjnych seriali, pod warunkiem jednak, ze fabula sie interesujaca i bardzo wciagajaca. A na jej temat w AW ciezko cos na chwile obecna powiedziec, wiec poczekajmy, nim osadzimy. .

  9. Mówicie jakbyście nigdy nie obejrzeli jednego sezonu jakiegoś serialu na jednym oddechu – za jedym razem, odcinek za odcinkiem : ). Właśnie dzięki tym „cliffhangerom” (oni w tym angielskim na wszystko muszą mieć jakieś dziwaczne określenie?) jest się ciekawym, co będzie dalej i leci się zaraz z kolejnym odcinkiem. Jeden za drugim i po kilkunastu godzinach sezon pęka, a my nawet nie zauważyliśmy, że z dnia znów zrobił się dzień : ). To może okazać się rewelacyjnym patentem. Oby tylko było to dobrze zrealizowane.

  10. Baronik, czytaj uważnie. Gra jest w jednej części. Sama rozgrywka, akcja jest podzielona na części. Na takie jakby akty, rozdziały, a każdy z nich ma mieć „serialowe” zakończenie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here