Elektronicy mają niezaspokojony apetyt. Nie wystarcza już im królowanie na listach przebojów z niemal każdym, hurtowo wydanym dodatkiem do The Sims 2. Wraz z nadchodzącą trzecią odsłoną słynnej gry twórcy chcą przekonać do swojej produkcji „prawdziwych” graczy. Sposobem na rozszerzenie grupy klientów ma być między innymi szeroko reklamowany „otwarty świat” Simów i ogromne możliwości kreacji własnego awatara. Według słów dyrektora kreatywnego Roda Humble'a z Electronic Arts trzecia odsłona Simów będzie większym wyzwaniem dla graczy. Humble'owi podczas procesu tworzenia gry przyświecała jedna idea „nigdy więcej klatki dla chomików”. Co to znaczy? Po prostu Rod uważa, że poprzednie części gry były klatkami z zamkniętymi w środku postaciami. Trójka ma to zmienić. Ma być więcej zadań i celów. Ale oddajmy głos Humble'owi i zacytujmy czym chce nas skusić:...mój Sim obsesyjnie kolekcjonuje książki, można też iść na ryby lub pielić ogródek.

Tak! Już widzimy jak wszyscy rzucają swoje gry i pędzą do sklepu po nowe Simsy. Ja chcę uprawiać w ogródku nowalijki. Będę też zbierał znaczki pocztowe. Już nie mogę się doczekać tej rewolucyjnej gry!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

10 KOMENTARZE

  1. To pytanie w ankiecie to ironia, bodajże ;). A co do newsa, to od kiedy domeną „prawdziwych graczy” jest pielenie ogródka, zbieranie książek i to w dodatku w wirtualnym świecie? Nie mogę się doczekać pójścia na grzyby. . . Panowie z EA uważajcie, bo „hardkorowcy” kupią grę ze względu na możliwość łowienia ryb i otwartego świata. . .

  2. Szacowni włodarze Electronic Arts!Z ubolewaniem muszę Państwa poinformować o ważkiej sprawie. Różnica pomiędzy grą dla casuali, a grą dla prawdziwych graczy jest tak jak między Simsami , a Simsonem (popularnym motorowerem, skuterem). W głębokim poważaniu mającySensei

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here