Niedawno nasz felietonista pisał o „zwalaniu” wszystkiego na gry wideo. Nietrudno zauważyć, że jest tak w istocie. Trudno jednak nie wspomnieć o takim jak poniższe wydarzenie skoro trąbią o tym media na zachodzie. Co stało się tym razem? Jak donosi Florida Times 22 letnia Alexandra Tobias z Jacksonville zirytowała się płaczem swojego trzymiesięcznego synka. Zirytowana oderwaniem od dojenia krów/pielenia grządek w Farmville młoda matka(?) – wedle złożonych przed śledczymi zeznań – „potrząsnęła” chłopcem, zapaliła papierosa po czym… „potrząsnęła” nim znowu. Za morderstwo czeka ją najprawdopodobniej dożywocie, lub od 25, do 50 lat w celi.

Nas zastanawia jeszcze jedna kwestia, ale już niezwiązana z tym tragicznym wydarzeniem. W żadnym „njusie” dotyczącym tej sprawy – nikt o nic nie wini Facebooka, tylko samą grę. Chyba rzeczywiście najłatwiej oskarżać gry. O ile Farmville w ogóle można określić tym mianem.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

7 KOMENTARZE

  1. we wszystkim trzeba znac umiar. w tym wypadku byla to gra, a jakby gier nie bylo to pewnie by pila albo cpala – niektorzy nie powinni miec dzieci (zwlaszcza tak wczesnie)

  2. Facebook tu akurat ma tyle wspólnego z jakąkolwiek odpowiedzialnością co i sama Farma. Jak ktoś jest nieodpowiedzialnym debilem, to odwyk od społecznościowych serwisów raczej go z tego nie wyleczy.

  3. Może niech sąd zamknie ją dożywotnio w oborze z krowami albo jeszcze lepiej świniami, będzie miała kur*a farmvillle. Faktem jest, że internet produkuje masowo no-life’ów, strach pomyśleć co będzie za kilka pokoleń. A właściwie nie tyle internet, co coraz większe tempo życia (pracy) oraz stres (też w pracy) sprawiają, że człowiek nie ma czasu lub ochoty na normalne życie a stres rozładowuje w domu – czyli winna jest żądza pieniądza, coraz mniej ludzi to wytrzymuje. Tutaj skończyło się tragicznie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ