Kim jest David Scott Jaffe? Kilka lat temu można by napisać, że jest twórcą God of War (pierwszego), zasłużonym dla branży weteranem i tak dalej. Ostatnio jednak więcej słyszymy nie o jego nowej grze (kolejna odsłona Twisted Metal), ale o blogowych wpisach lub nagraniach wideo w których dzieli się ze światem swoimi „mądrościami”. A, że ma język niewyparzony to często zdarzało mu się palnąć jakiś bon mot godny zawodowego… trolla internetowego. Ostatnio pan Jaffe podniecał się ujawnioną przez Sony konsolą przenośna NGP i porównał ją do „cipki” o czym pisaliśmy tutaj. Dziś możemy donieść o kolejnych mądrościach Davida Scotta J. Tym razem Jaffe ciężko pracując nad Twisted Metal znalazł czas aby zajrzeć do swojej kryształowej kuli i ujrzał tam, że czeka nas jeszcze tylko jedna generacja konsol! David Scott stwierdził, że pojawi się jeszcze Playstation 4 oraz Xbox 720, a potem koniec. Konsole w takiej formie znikną, a firmy takie jak Sony pójdą drogą, którą wytycza teraz na przykład OnLive.

Co wy na to? Wieści o rychłym końcu konsol pojawiają się co chwila. Kilka lat temu to obecna generacja była „tą ostatnią”. Teraz przynajmniej łaskawie mówi się o jeszcze jednej.

A poniżej jedno ze słynniejszych wideo-wypowiedzi Dawidka. Jak widać ma też swoje zdanie na tematy polityczne.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

22 KOMENTARZE

  1. O konsolach tez moze miec racje. Juz teraz widac ze wydawcy sa zmeczeni calym tym babraniem sie z wieloplatformowoscia. Poza tym PC daje im wlasciwie pelna swobode i nie musza sie przejmowac np. tym czy Sony laskawie dopusci content w grze lub tym ze dana platforma nie udzwignie tego co chca stworzyc. Jest wiele firm ktore doskonale zarabiaja wydajac gry jedynie na PC. Bo problemem nie jest sprzet, a jakosc pozycji. Od wielu lat gracze udoskonalaja swoje maszyny pod jedna gre, tak samo jak potrafia kupic dla niej jakas konsole. Sam znam osoby, ktore kupily np. GC tylko by grac w jakiegos Residenta czy cos.

  2. a żyrafy wchodzą do szafy. Rynek, zdrowy rynek nigdy nie pozwoli na jakąś unifikację to mrzonki

    lub tym ze dana platforma nie udzwignie tego co chca stworzyc.

    Doprawdy? Chyba jest na odwrót to pecet ze swoim majdanem, zasyfiałym burdelem z X dziesiątkami konfiguracji jest problemem. Jeśli będzie granie w chmurze to pecet umrze jako pierwszy.

    • Doprawdy? Chyba jest na odwrót to pecet ze swoim majdanem, zasyfiałym burdelem z X dziesiątkami konfiguracji jest problemem. Jeśli będzie granie w chmurze to pecet umrze jako pierwszy.

      Pewnie dlatego na PC gry chodza 10x szybciej, ale co tam, lepiej sobie wmawiac ze PS3 to superkomputer i nigdy mu mocy nie zabraknie. Przeciez tekstury wielkosci znaczka pocztowego i rozdzialka 720p to wszystko czego mozna od zycia wymagac!Poza tym roznorodnosc sprzetowa jest tylko pozorna, bo obecnie najwiecej gier pisze sie uzywajac SDK typu DX. Tak wiec nie ma znaczenia co masz w srodku, bo zgodnosc zostaje zachowana. A jesli np. masz mocne GPU, to aktywujesz opcje niedostepne dla slabych konnfiguracji czy konsoli. Jesli OnLive sie spopularyzuje to wlasnie wszystkie X-boxy i inne bzdury znikna z rynku, a PC zawsze bedzie wykorzystywany chocby do pracy biurowej czy innych zastosowan multimedialnych, ktorych ma miliony. A i same gry w chmurze beda uruchamiane wlasnie na poteznych farmach wypchanych GPGPU, a nie na konsolach.

  3. Granie w chmurze juz jest. Przez OnLive da sie juz grac w czesc tytulow nawet z Polski. Tylko FPSow nie polecam, bo jednak nawet ping na poziomie kilkudziesieciu milisekund przeszkadza. A pecet nie umrze, najwyzej sie dostosuje (tzn. ludzie beda z niego korzystac zeby streamowac gry), bo w strategii jednak bez myszy sie nie obejdziesz, a miliony ludzi chca grac w Total War, Cywilizacje, Hirolsow itp. itd.

  4. Jeśli będzie granie w chmurze to pecet umrze jako pierwszy.

    Jeśli będzie granie w chmurze to konsole, w obecnym kształcie, szlag trafi, bo staną się zbędne. Zamiast nich wystarczy drobna przystawka do telewizora w rodzaju mikrokonsoli OnLive, albo nawet sprzęt wbudowany w telewizor. Jeśli chodzi o PC, to przy chmurze jest to idealna platforma, bo odpada właśnie kwestia pierdyliarda konfiguracji, niekompatybilności, sterowników i całej reszty tego syfu. Zamiast tego, można będzie grać na wszystkim, z tabletami czy netbookami włącznie. Choćby przez przeglądarkę. Ba, pełnowymiarowe gry można by nawet udostępniać za pośrednictwem, uwaga, uwaga, Facebooka. Wystarczy embedować małą pierdółkę opartą o Flash, Javę czy jakiś inny plugin.

  5. Widzę tu albo chorych psychicznie albi nawiedzonych nie mających pojęcia o tym jak działa wolny rynek. jak wejdzie chmura pecet umrze jako pierwszy z prostego powodu. Konsole mogą się utrzymać bo ich producenci moga zaoferowac np. ekskluziwy. Pecet tego nie może. Wasz zasrany Steam o którego się ocieracie jak o seksualnego idola tego nie potrafi. Czy tak trudno zrozumieć jak działają rynkowe zasady?Dzieki chmurze szlag trafi procesory bo po co kupować wuj jakie drogie i szybkie, potem wypasione karty graficzne, wielkie jak krowa dyski twarde i tak dalej i tak dalej. Przy cloudzie jeśli stanie się tym co obiecują ten sprzęt nie ma sensu. A patrząc na to co dzieje się na rynku PC od lat czyli odwrót od stacjonarnych wielkich krów, kupowanie notebooków i netbooków to Chmura może tylko bardziej peceta zdegenerować.

  6. @kloperfieldMasz rację, jeśli granie w chmurze stanie się standardem, to nie będzie sensu kupować potężnych procesorów, wielkich ilości pamięci i atomowych kart graficznych. Jedynym ich odbiorcą staną się firmy oferujące tego typu usługi, którym rzeczony sprzęt będzie potrzebny do budowania serwerowni. Oczywiste jest również, że taki rynek prawdopodobnie nie będzie w stanie wchłonąć tego tyle, ile odbiorcy indywidualni, co prawdopodobnie zmusiłoby Intela, NVidię i AMD do zmiany strategii biznesowej. Tym niemniej, z dokładnie tego samego powodu, przestaną mieć sens konsole w obecnym kształcie, bo do chmury są zwyczajnie niepotrzebne. Skoro nie musisz generować obrazu lokalnie, to na cholerę Ci nie wiadomo jaka moc obliczeniowa w skrzynce pod telewizorem? I właśnie o to mi chodziło w poprzednim poście. Owszem, jest możliwe, że konsole przez jakiś czas utrzymają się na rynku i będą z chmurą konkurować, ale na dłuższą metę nie ma to sensu, bo chmura rozwiązuje takie problemy jak piractwo czy wtórny rynek. Można nawet powiedzieć więcej — chmura daje taką kontrolę nad zawartością, jakiej absolutnie nie da się osiągnąć w jakimkolwiek innym modelu, więc niemal na pewno w końcu wyprze klasyczne konsole. Poza tym, granie w chmurze oznacza przede wszystkim. . . granie na pececie, przez klienckie aplikacje, przez przeglądarkę etc. , lub za pomocą wbudowanego w telewizor „wihajstra” Nie mam więc w takim razie zielonego pojęcia w jakim sensie pecet ma „zdechnąć”. Jeśli chmura rzeczywiście wejdzie na całego, to będzie to renesans PC jako urządzenia do grania (grania, nie generowania grafiki 3D w czasie rzeczywistym, nie mylmy tego do jasnej ciasnej), a to, że będzie to granie nieco inne (bo niewymagające lokalnej, okresowej wymiany sprzętu) nie ma tu nic do rzeczy. Ludzie będą wtedy grać na PC, choćby w embedowaną na Facebooku grę, i to się liczy „statystycznie”. Rynek. Się. Zmieni. Tymczasem niektórzy mają podejście na zasadzie „ten cały ‚telefon’ ma za dużo niedociągnięć, by być traktowany poważnie”. Ogólnie mam wrażenie, że trochę Ci się pomyliło „kupowanie nowego komputera co 2 lata” z „graniem na PC”. To nie jest synonimiczne, a przynajmniej nie musi być, jeśli granie w chmurze się spopularyzuje. I jeszcze jedno. PC nie może zaoferować exclusive’a, owszem, ale dostawca usług grania w chmurze już tak. Może nie obecnie, kiedy OnLive czy Gaikai (i tak mające służyć głównie do promocji) dopiero startują, ale w przyszłości owszem. I jeśli jego oferta będzie dostępna wyłącznie na PC (lub na mikrokonsolce). . . to będzie to wyraźna konkurencja dla pozostałych na rynku „konsol starego typu”.

  7. Jeżeli chmura stanie się standardem, to Microsoft, Sony i Ninny wydadzą własne mikrokonsole, współpracujące z ich własnymi serwerowniami. Dalej będą exclusivy i usługi, których nie ma konkurencja. Nie sądzę, by dla szarego gracza oblicze elektronicznej rozrywki miało się zmienić dzięki cloud computing.

  8. Poza tym roznorodnosc sprzetowa jest tylko pozorna, bo obecnie najwiecej gier pisze sie uzywajac SDK typu DX. Tak wiec nie ma znaczenia co masz w srodku, bo zgodnosc zostaje zachowana.

    Oj nie, tu się bardzo mylisz. Po pierwsze, DirectX to API graficzne, a nie SDK (software development kit, dla nieznających tego akronimu). Po drugie, zapewne każdy developer chciałby, żeby było tak różowo, jak napisałeś. Ale nie jest. Karty graficzne bardzo się od siebie różnią, nawet w obrębie jednego producenta, i nie mam tu bynajmniej na myśli mocy obliczeniowej. Mam na myśli jakość obsługi (lub w ogóle brak obsługi) konkretnych funkcji, szybkość renderowania scen o określonych parametrach itd. To wszystko bardzo się różni na różnych kartach, przez co np. dochodzi do sytuacji, że cienie działają Ci na nvidiach, ale na amd już nie. Tak samo sterowniki, które w obsłudze danej linii sprzętu mogą mieć błędy, które trzeba obejść. Etc. etc. etc. Generalnie to trochę jak ze stronami internetowymi. Istnienie standardów, takich jak XML, CSS czy JavaScript wcale nie gwarantuje, że strona pod każdą przeglądarką będzie wyglądała tak samo. Bywa tak, że trzeba po prostu napisać coś w kilku wariantach, bo implementacja danego standardu jest inna w każdej przeglądarce.

  9. Nie wytrzymam, pecet nie zginie, bo na czym innym worda odpalić :D. No jak kilkanaście lat temu: PC jest lepszy od PSX, bo na PC jest bleem a na PSX nie ma emu peceta :DMówimy tylko o grach przecież. Poza tym jeśli już jesteśmy przy chmurze, to coraz więcej firm przesiada się na googlowe pakiety biurowe. Czyli znów chmura. Zastosowania multimedialne? Przecież filmy ogląda się z playerów podpiętych pod tv czy innych set top boxów. Zaraz wkroczy (czy już wkroczyło) google TV. FIlmy/telewizja jest też o krok od przejścia na chmurę. Muzyka? Tu też nie ma o czym mówić. iTunes, amazon i tyle. Przeglądanie internetu? A szał na tablety to co? Mówcie co chcecie, funkcjonalność peceta, jeszcze x lat temu jako urządzenia multimedialnego, na którym można wszystko, rozdrabnia się na dedykowane urządzenia. Także to akurat ten pecet ma szansę umrzeć. Do grania onlive, do filmów/tv VOD czy tego typu wymysł, muzyka ściągnięta na iPhone, ktory podpinamy do AVR, net na tablecie.

  10. Z tego linku:

    Download the complete DirectX SDK, which contains the DirectX Runtime and all DirectX software required to create DirectX compliant applications.

    W jaki sposób to się kłóci z tym co napisał Coppertop? :O

  11. Tak, a gdy już chmura nadejdzie to nastąpi Wielka Tygodniowa Awaria Serwerów, wszystkich szlag trafi i wzrośnie liczba samobójstw. . . Nawet jeśli chmura zagości na dobre w naszych życiach to:a) prawdopodobnie i tak nie wszyscy będą z niej korzystali, tak jak nie wszyscy korzystają obecnie z konsol do grania,b) konsole prawdopodobnie zostaną wypchnięte przez nettopy, które nadal są odmianą PC, chociaż już nie tak potężną,c) rynek nadal będzie potrzebował potężnych maszyn, póki istnieją graficy, naukowcy itd. to nie ulegnie zmianie. Ciągle tylko słyszę „chmura, chmura, CHMURA”. Mam szczerą złośliwą nadzieję, że kiedyś wszyscy się na tym rozwiązaniu przejadą i stracą miliony (zarówno danych jak i jednostek pieniężnych)

  12. @BoroCzyli możesz sobie ściągnąć SDK dla DirectX. No i fajnie, co nie zmienia faktu, że DirectX sam w sobie pozostaje zwykłą biblioteką, tak jak OpenGL czy OpenAL, i nazywanie go SDK trochę mija się z celem. Przynajmniej zgodnie z definicją, którą ja się posługuję. Ale rzeczywiście, jest to tylko kwestia nazewnictwa i grupowania. Nie powinienem jej wywoływać. @KaplusNie wiem jak inni, ale mnie do chmury wcale specjalnie nie ciągnie. A zwłaszcza, do „cloud-only”. Ale to, że coś mi jest trochę nie w smak nie znaczy, że mam zaklinać rzeczywistość. Od pewnego czasu widać jasny trend w tym konkretnym kierunku i tyle.

    • @BoroNie wiem jak inni, ale mnie do chmury wcale specjalnie nie ciągnie. A zwłaszcza, do „cloud-only”. Ale to, że coś mi jest trochę nie w smak nie znaczy, że mam zaklinać rzeczywistość. Od pewnego czasu widać jasny trend w tym konkretnym kierunku i tyle.

      No dobra, za bardzo przyspieszyłem ze swoim pesymizmem i myślami. Już nieco to wyprostuję. Tak jak napisałeś, pojawił się trend zmierzającym w tym konkretnym kierunku, a za tym idzie fascynacja (albo w niektórych przypadkach – fanatyzm). To z kolei powoduje (uzasadnioną marketingowo) chęć możliwie częstego wprowadzania tego typu rozwiązania w swoich produktach. Jeśli ludziom będzie się taka opcja początkowo podobać, to rzucą się na to jak na ajfona. Pojawi się poważny i dochodowy rynek, więc będzie to rozwijane. Może to wtedy doprowadzić do powstania „cloud-only”, a to już nie jest dobre. W tym wypadku w dużym stopniu zniknie nasza obecna niezależność, a może dojść znacznie łatwiejsza inwigilacja i narażenie na ataki hakerów. Wiem, póki co jest to metafizyka i najzwyczajniejsze „gdybanie”, ale już Windows 8 powoli zaczyna zmierzać w tym kierunku, więc niebezpieczeństwo rośnie. Nie tyle jest mi „trochę nie w smak”, co najzwyczajniej obawiam się o ten czarny scenariusz, do którego jeszcze daleko, ale nadal jest on możliwy. Natomiast jeśli ktoś się wcześniej na tym przejedzie, to w przyszłości będą ostrożniej wprowadzać takie rozwiązania. Przy okazji, cieszę się, że nie jestem jedynym szaleńcem, którego chmura nie „jara”. 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ