Zabawa w Juliusza C. – recenzja Great Battles of Rome

Historycy do dziś podziwiają fenomen imperium rzymskiego. Ponad tysiącletnia historia tej dumnej cywilizacji jest największym świadectwem jej wielkości. Jednak imperium nigdy by nie powstało, a my nie uczylibyśmy się o nim w szkołach gdyby nie zwycięstwa militarne odnoszone nad licznymi wrogami Rzymian. Wszak nie bez przyczyny ukuli oni przysłowie „Si vis pacem, para bellum”.

Uciekając przed zwłokami – recenzja Left 4 Dead

Wydawać by się mogło, że temat infekcji, przez którą ludzie zamieniają się w krwiożercze zombie, zjadające odpornych na wirusa, jest tak wyeksploatowany i co gorsza, na kilometr emanujący kiczem, że stworzenie dobrej gry wykorzystującej ten patent chyba w najprostszy możliwy sposób jest niemożliwe. Studio Turtle Rock zdecydowało się jednak porwać z motyką na słońce i spłodziło długo wyczekiwane Left 4 Dead. Zobaczcie, czy wewnętrznej ekipie Valve Software udało się wyciągnąć z gnijących zwłok jeszcze trochę miodu.

Zmień światło na czerwone – recenzja Command & Conquer: Red Alert 3

Fani zawsze spodziewają się zbyt wiele. Taka już jest ich natura – gdyby nie mieli wygórowanych wymagań, nie mogliby być fanami. Nie wszyscy gracze mają jednak tak duże oczekiwania. Zwyczajni sympatycy komputerowej zabawy patrzą na produkt znacznie bardziej realistycznie – nie roją sobie nie wiem czego, wiedząc, że to i tak nie ma większego sensu. Fani już dawno skreślili Red Alert 3, normalni gracze twierdzą, że powinieneś dać temu tytułowi szansę.

Tarzamy się w błocie – recenzja Motorstorm: Pacific Rift

Czas ponownie rozpocząć motoryzacyjny festiwal! Ku uciesze fanów błota i wysokoprężnych silników, Motorstorm wraca na PS3 i powiem szczerze, nie rozczarowuje. Druga część tej świetnej samochodówki to, parafrazując pewnego znanego projektanta, gra większa, lepsza i bardziej badass, nawet z zapiętymi pasami! Nie każdemu musi się to podobać, ale Pacific Rift potrafi przyciągnąć uwagę – szczególnie, gdy pędzi się 200 km/h na krawędzi przerażającej przepaści.

Być jak Sir Lancelot – recenzja Mount & Blade

Myśleliście kiedyś żeby zagrać w RPGa, w którym nikt nie prowadzi was za rękę a wszystko zależy od was? Na pewno tak. Jeśli wciąż myślicie, że taki format może być atrakcyjny powinniście spróbować Mount & Blade. Wcześniej jednak przeczytajcie ten tekst i upewnijcie się, że naprawdę tego chcecie.

Mamma Mia! – recenzja SingStar Abba

Pamiętacie zabawy z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, na których tłumy ludzi tańczyły się w najlepsze przy niezwykle ujmujących w całej swojej kiczowatości piosenkach Abby? Ja z dość oczywistych względów takich wspomnień mieć nie mogę, toteż do twórczości szwedzkiego zespołu-legendy podchodzę z dość sporym dystansem i raczej nie podśpiewuje sobie pod prysznicem „Mamma Mia”. Dlatego właśnie nie nastawiałem się szczególnie optymistycznie na starcie z SingStar Abba. Czy mój sceptycyzm był uzasadniony? Sprawdźcie sami.

Iluzja postępu – recenzja Football Manager 2009

Football Manager jest już od wielu lat corocznym pewniakiem pokroju sportówek od EA czy dodatków to The Sims. Corocznie dociera na podium wyników sprzedaży na Wyspach Brytyjskich. Od kilku lat okazuje się także, że żeby pograć w ten tytuł bez rwania włosów z głowy trzeba poczekać do stycznia, kiedy to pojawią się już łatki. Jak to jest w przypadku wersji z numerem 2009?

Czas na zabawę – recenzja Buzz! Quiz TV Special Edition

Po bardzo udanym - choć dedykowanym głównie niedzielnym graczom - Buzzie na PS3, przyszła pora na jego edycję specjalną. Sony ucieszyło się z dobrych wyników sprzedaży i postanowiło tytuł odświeżyć oraz urozmaicić, tak aby wszyscy fani „Milionerów” i innych teleturniejów byli w pewni usatysfakcjonowani.

Tajniak z Tri-City – recenzja Need for Speed: Undercover

Być może to dość radykalny pogląd, ale i tak nie potrafię oprzeć się wrażeniu, iż kultowa seria, jaką jest Need for Speed, stacza się na dno i jest niebezpiecznie blisko przebicia się przez nie z hukiem. Bardzo liczyłem więc na to, iż ową negatywną tendencję studio Black Box odwróci ze swoim Undercover. Jeśli chcecie się przekonać, czy najbardziej znane wyścigi na rynku wyjechały na prostą, to zapraszam do dalszej części recenzji nowego NFS-a.

Spaleni słońcem – recenzja Far Cry 2

Gdybym napisał, że Far Cry 2 miał być jednym z największych hitów tego roku, którego grafika, muzyka…to sięgnęlibyście zapewne po wirtualną broń i strzelili sobie albo mnie w głowę. Zacznijmy więc inaczej. Nie lubię kiedy końcowa wersja gry, nabywana za ciężkie pieniądze w sklepie, ma wciąż te same błędy, które widziałem w niej jakieś sześć miesięcy wcześniej. Tak jest w przypadku nowej propozycji Ubisoftu.

ZOBACZ TEŻ