W świecie sprinterów – recenzja Mirror’s Edge PC

Kiedy tylko usłyszałem o Mirror’s Edge wiedziałem, że to gra którą warto się zainteresować. Premiera tego tytułu na konsolach potwierdziła moje przypuszczenia. A jak to wygląda na komputerach osobistych? Czy Mirror’s Edge PC jest lepsze czy gorsze, a może niczym się nie różni od wydania konsolowego?

Klejnoty dinozaura – recenzja Stoneloops of Jurassica

Rodzime City Interactive jest dość płodnym wydawcą. Co miesiąc na rynek trafia kilka produkcji, sygnowanych logiem firmy. Choć zazwyczaj pozytywnie zaskakują ceną, to nie zawsze idzie ona w parze jakość. Przez ostatnie parę miesięcy zrecenzowałem kilka shooterów firmy, ale jakiś czas temu otrzymałem coś zupełnie innego. W me ręce wpadła ich najnowsza gra zręcznościowa.

Sezon na Czerwonych – recenzja Fallout 3: Operation Anchorage

DLC (Downloadable content) dla produkcji konsolowych i komputerowych jest obecnie czymś na porządku dziennym. Poza dodatkowymi strojami i przedmiotami, w ostatnim czasie tryumfy święcą nowe mapy do rozgrywek sieciowych, misje single player oraz – a może przede wszystkim - pełne rozszerzenia. Są na tyle istotne, że za jedną z najważniejszych premier stycznia bieżącego roku uważa się pierwszy add-on dla Fallouta 3 - Operation Anchorage - o którym powiemy dziś kilka słów.

Pozdrowienia z Watykanu – recenzja Chronicles of Mystery: Rytuał Skorpiona

Też tak czasem macie, że poświęcenie uwagi jednej sprawie ogranicza waszą działalność w innych dziedzinach? Bohaterka Rytuału Skorpiona zna to uczucie bardzo dobrze. Sylvie Leroux jest w stanie rzucić wszystko, kiedy w grę wchodzi pozyskiwanie informacji naukowych. Kiepska będzie z niej żona.

Wykastrowane Call of Duty – recenzja Royal Marines Commando

Zawód recenzenta to ryzykowna robota. Jak wszyscy gracze musi stanąć „face to face” z oddziałami nazistów, zastępami obcych, panoszącymi się wszędzie grupami mutantów, zbójeckimi bandami elfów i innego typu plugastwem. I choć jest to wizja dość ciekawa, to właśnie osoba pisząca recenzje pozbawiona jest jednego – nie zawsze decyduje o tym, w co gra. Tracąc jeden przywilej, zyskuje inny – może ostrzec innych przed gniotami, jakie pojawiają się na rynku. To będę miał dziś okazję uczynić...

Żywioły kontra ludzkość – recenzja Disaster Day of Crisis

Co zrobiłbyś, gdybyś ni z tego ni z owego znalazł się w epicentrum trzęsienia ziemi? Wróć… Co zrobiłbyś gdybyś znalazł się w epicentrum trzęsienia ziemi spotęgowanego wybuchem pobliskiego wulkanu? Wróć… Co zrobiłbyś gdybyś znalazł się w epicentrum trzęsienia ziemi, spotęgowanego wybuchem wulkanu pod ostrzałem kul terrorystów, zamierzających wygenerować gigantyczną falę tsunami i wypuścić ją w kierunku niszczonego przez huragan miasta? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć studio Monolith Games.

Powrót do przeszłości – recenzja Resistance 2

Pamiętacie Resistance? Chyba każdy posiadacz PlayStation 3 słyszał o tej grze. Był to jeden z tzw. tytułów startowych, a osoby z bujną wyobraźnią próbowały porównywać Powstanie z ówczesnym hitem z 360-tki, czyli Gears of War. W istocie gra była dobra, a nawet bardzo, ale moim zdaniem zdecydowanie odstawała od reszty konkurencji. Sequel miał być pod każdym względem lepszy i rzeczywiście się to udało. Mimo wszystko ciągle nie mogłem się oprzeć się wrażeniu, że gram w słabszą, ale nowocześniejszą wersję legendarnego Duke Nukem.

Mroczny Monolit – recenzja F.E.A.R. 2 Project Origin

Lubię kiedy gry sprawiają, że nerwowo rozglądam się po zaciemnionym pokoju, wypatrując nierealnego zagrożenia, które jakimś cudem mogło wyskoczyć z przechodzonej właśnie produkcji. Liczyłem więc na to, że zeszłoroczny Dead Space sprawi, iż całe ciało zaprawionego w bojach recenzenta pokryje się gęsią skórką. Niestety, produkcja Electronic Arts choć była bardzo dobra, nie potrafiła zmusić mnie do częstego podskakiwania w fotelu. Te drobne braki może nadrobić F.E.A.R. 2 Project Origin, który strach ma już w nazwie. Dziś postaram się odpowiedzieć na pytanie czy dzieło studia Monolith to porządny horror, krwawy shooter, a może po części to i to.

Śladami Kompanii Braci – recenzja Brothers in Arms: Hell’s Highway

Zasady wojny nigdy się nie zmienią, a gry komputerowe są tego najlepszym przykładem. Każdy tytuł, którego akcja rozgrywa się na frontach drugiej wojny światowej, jest do siebie bardzo podobny. Ciągłe wygrywanie tych samych bitew po prostu zaczyna być nużące. Autorzy Call of Duty zdążyli to zauważyć i z sukcesem przenieśli się w czasie i miejscu. Honoru Aliantów od tej chwili będzie bronić Gearbox oraz ich nextgenowy Brothers in Arms!*

Powrót do przeszłości – recenzja Call of Duty: World at War

Po świetnym, praktycznie pozbawionym wad Modern Warfare stało się jasne, że Activision nie zamierza osiąść na laurach. Szybko ogłoszono premierę nowego tytułu z serii Call of Duty, a ciężar produkcji spoczął na studiu Treyarch, a nie na Infinity Ward, czego domagali się fani. Była to decyzja kontrowersyjna, podobnie jak ponowne przeniesienie akcji w realia Drugiej Wojny Światowej. Po znakomitej czwartej części poprzeczkę zawieszono bardzo wysoko. Czy piąta część serii jest lepsza od uwielbianej przez graczy „czwórki”?

ZOBACZ TEŻ