Latające samochody

Niektóre świetne gry przechodzą bez echa. Docenione tylko przez garstkę wtajemniczonych, nigdy nie odnoszą komercyjnego sukcesu. Czy to przez brak odpowiedniej promocji, czy przez chwilowo panujące trendy. Taką grą jest właśnie Excite Truck. Aż szkoda, że tak niewielu z was da jej szansę.

Sztuka Okami

Wiele gier pretenduje do miana sztuki, ale niewiele z nich udaje się taki tytuł osiągnąć. Długo przed premierą Okami mówiło się o tym, że dzieło Clover jest tego najbliżej. Pierwsze zdjęcia zapowiadały przełom. Teraz kiedy japońska produkcja znalazła się w napędzie konsoli przyszedł czas rozliczenia Capcomu ze złożonych obietnic.

Narodziny Ameryki

Wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych to jeden z ciekawszych konfliktów w historii ludzkości, nie tylko dlatego że doprowadził do powstania największego obecnie na świecie mocarstwa ale ze względu na charakter działań.

Recenzja GTR2

Recenzowaniu gier będących kontynuacją bądź następcą jakiegoś tytuły towarzyszy zawsze dreszczyk emocji. Zanim uruchomię grę zastanawiam się, czy będzie to coś konkretnego czy też kolejna pozycja stworzona tylko dla kasy? Sami chyba przyznacie, że zazwyczaj najlepsze są części pierwsze, reszta to odgrzewane kotlety.

Latanie na deskach

Adam Małysz wraca do formy. Mimo tego, dyskietki z DSJ nie krążą po szkolnych/uczelnianych/domowych komputerach. Widocznie, już bezpowrotnie, minęły czasy wielkiej manii na punkcie skoczka z Wisły. Nie oznacza to jednak, że gry traktujące o skokach przestały się nagle ukazywać. Wręcz przeciwnie.

Agent-demolka

Niedaleka przyszłość. Miasto Pacific City ma problem – na ulicach rządzą gangsterzy, którym nikt nie jest w stanie zagrozić. Odpowiedzialna za porządek The Agency ma dość. Z wieżowca na centralnej wyspie wysyła super agenta. Klon o nadludzkich siłach ma jedno zadanie – wyczyścić ulice z plączącego się po nich ścierwa.

Amerykanie ścigają się nocą

Moi koledzy recenzenci bardzo lubią używać różnych frazesów, wśród których najpopularniejszy jest zdaje się „odgrzewany kotlet”. Zwrot ten pasuje, co dziwić nie powinno, do większości gier EA, w tym także do serii Need For Speed. Ja, nie użyję go tylko z jednego powodu – Carbon to taki kotlet z kilkoma przyprawami. Nadal mdły i zimny, a dzięki nowym dodatkom wcale nie smakuje lepiej.

Tam gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek…

Kocham Star Trek. Wiem, że to pastelowy teatr SF, który w większości przypadków rozgrywa się w jednym studio prezentującym mostek okrętu, mesę, ambulatorium oraz jakieś kajuty. Niekiedy załoga beamuje się na powierzchnię różnych planet i to w zasadzie wszystko. Ale ile w tym magii.

Zamieć na lodowej plaży…

Co się tyczy Lost Planet to byłem bardzo zaskoczony kierunkiem, który obrali producenci tej gry. Przyznam się szczerze, że poza kolejnymi galeriami screenshotów nie miałem wcześniej z tym tytułem nic do czynienia. Kiedy jednak gra trafiła do redakcji, nie mogłem z niej zrezygnować, byłem ciekawy, czy będzie równie dobra jak poprzednie tytuły, które miałem okazję testować na Xbox 360. Z jednej strony się rozczarowałem, ale z drugiej nie mogłem odejść od konsoli przez długie godziny… co takiego jest w skutej lodem planecie będącej ostatnią szansa dla umierającej ludzkości? Akrydzi…

Jeden by wszystkimi rządzić

Chyba już każdy z was przyzwyczaił się do faktu, że każdy większy hit kinowy zaraz znajduje swoje odwzorowanie w grach komputerowych. Niestety, bardzo często mamy do czynienia z produkcjami, których wydawcy chcą po prostu zbić kasę na głośnym tytule. Tak było w przypadku Kodu Da Vinci, Piratów z Karaibów i wielu, wielu innych pozycji, które zostały zaprzepaszczone z powodu pogoni za zyskiem.

ZOBACZ TEŻ