Paradise, czyli lekko ciepły kotlet
Od 4 października na rynku dostępna jest gra przygodowa Paradise, której żadnemu wielbicielowi tego gatunku nie muszę przybliżać. Dla wszystkich innych – to klasyczny point'n'click, z fabułą stworzoną przez samego Benoita Sokala. Z tego też powodu media zrobiły wielką kampanię reklamową, po której spodziewaliśmy się hitu.
Odpalać strzał…
Polski komentarz Borka i Kołtonia w Pro Evolution Soccer miał stać się kolejnym argumentem fanów tej serii w sporze z wielbicielami dzieła EA. Niestety, stało się odwrotnie i tym razem, to gracze FIFY mają powód do śmiechu.
Bezimienny w służbie Orków
Kiedy na swoim blogu Marcinkiewicz napisał, że redakcja ostrzy sobie zęby na Gothica 3, natychmiast kazałem podać broń i siodłać konie. Przygotowania do wyprawy na Warszawskie biuro były już niemal zakończone, kiedy Krzysiek w rozmowie przyznał, że zapomniał, iż to właśnie ja zaklepałem sobie ten tytuł.
Monumentalnie i fantastycznie
Od jakiegoś czasu bardzo dużo mówiło się o tej grze. Na stronach internetowych można było znaleźć dziesiątki zapowiedzi, newsów i innych materiałów o Heroes of Annihilated Empires. Wszyscy dookoła trąbili, że to wspaniała produkcja, która wprowadzi nowy gatunek na rynek gier. Zachwycano się grafikami i filmami udostępnianymi przez twórców. Trzeba przyznać, że prezentowały się one bardzo dobrze. Jednak wiedziony wieloletnim doświadczeniem nie dawałem w stu procentach wiary temu wszystkiemu. Wszak wiadomo, że dla prasy wybiera się te najsmaczeniejsze kąski i nie raz bywało, że zapowiedzi prezentowały arcydzieło, natomiast końcowy produkt pozostawiał, delikatnie mówiąc, trochę do życzenia.
Tnący historię
Starożytność to taki fajny okres w historii naszej planety, o którym każdy pamięta, każdy go szanuje, wie o tym, że to właśnie tam swoje początki miała nasza kultura, a mimo to twórcy filmów, książek czy gier komputerowych sięgają po niego wyjątkowo nieczęsto. Z drugiej strony może to jednak dobrze, bo dzięki temu nawet o średniej grze może być długi czas głośno, jeżeli jej akcja została osadzona w czasach przed narodzinami Chrystusa.
Na ostrzu łyżwy
Na początku przyznam się jak najbardziej szczerze, że fanem hokeja nie jestem i jedyne, co kiedykolwiek przyciągało mnie do gier z cyklu NHL to koszmarna, towarzysząca mi nuda. Jakoś tak szczęśliwie się złożyło, że od ponad czterech lat mi ona nie doskwiera i ostatnią pozycją z serii, którą męczyłem, była ta opatrzona numerkiem 2002.
Moc i magia telefonii!
Dziś miało być o zupełnie czymś innym, jakaś samochodówka czy coś w ten deseń, ale... całkiem spontanicznie trafiła się gra, która wciągnęła mnie do reszty i po raz kolejny udowodniła, że nie doceniamy możliwości telefonów komórkowych.
Manager prawie doskonały
Pojedynek Football Managera z FIFA Managerem jest jak dobry mecz piłki nożnej. Emocje umiejętnie budowane są już zanim dojdzie do starcia. Ono samo jest ekscytujące i obfituje w wiele sytuacji podbramkowych, ale… czegoś tu jednak brakuje.
Stoi na stacji lokomotywa…
Czy mieliście w dzieciństwie kolejkę? Ja miałem, dostałem od dziadka – przywiózł z NRD (pewnie nie wszyscy z czytelników wiedzą o czym piszę! :) Tak, to była wspaniała kolejka HO. Nie jakaś tam „tetetka”. Pełne dwa zestawy! – dwie lokomotywy (w tym jedna dwusilnikowa ze światłami!), cała masa wagonów i zwrotnice! Powód do dumy i… niezliczonych godzin niesamowitej zabawy.
W Imię Ojca (Chrzestnego)
Na rynku gier gangsterskich bez wątpienia królem jest Grand Theft Auto. Wydany niedawno na 360-tkę Saints Row pomimo zebrania pochlebnych recenzji nie zdetronizował dzieła Rockstar. Tymczasem w sklepach za kilka groszy można nabyć tytuł wcale nie gorszy od GTA a pod pewnymi względami nawet lepszy. Dziełem tym jest Mafia.

