Manager w tramwaju – recenzja Football Manager Handheld 2008

Na komputerze odpalony Football Manager 2008. Obok znajomy siedzi przy laptopie – na ekranie ta sama gra - w końcu rywalizujemy o prymat w jednej lidze. Dodatkowo, w moich rękach PSP. Tu również bez niespodzianki - FM2008 w wersji handheld. Chore? Pewnie tak, ale naprawdę ciężko się oderwać…

Paladyn Gnębi Rozbójników – recenzja Project Gotham Racing 4

Bizarre Creations po raz czwarty zaprasza posiadaczy Xboxów do wnętrza wyścigowych samochodów. Tym razem towarzyszą im jednak „dawcy nerek” na swoich motocyklach. To nie jedyne nowości w czwartej odsłonie PGR. Na 360tce pojawił się Prawie Genialny Racer?

Tytuł idealny? Recenzja gry Wiedźmin

Żaden Polak, nawet taki nieludzki jak recenzent gier, nie spojrzy na przygody Geralta bez emocji potrzebnych przy wystawianiu oceny. W tym przypadku nie jest to jednak grzech. Białowłosego zabójcę potworów zna każdy, a przynajmniej każdy powinien go znać. Słowiańskie klimaty również nie są nam obce i śmiem twierdzić, że jako mieszkańcy tego samego kraju co Sapkowski, mamy pełne prawo Wiedźmina oceniać zupełnie inaczej niż reszta świata.

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce – recenzja Rogue Galaxy

Już od ponad roku panuje przedziwny trend, nakazujący nazywać kolejne potencjalne hity na leciwą maszynkę ze stajni Sony Ostatnimi Wielkimi Grami Na PlayStation 2. Zaszczytne miano bycia OWGNPS2 przypadało już w udziale dwunastej odsłonie serii Final Fantasy, pożegnalnemu tytułowi Clover Studios - Okami, sequelowi God of War, a teraz mogą cieszyć się nim również ludzie z Level 5, czyli twórcy Rogue Galaxy. Czy jednak aby na pewno tytuł ów zasługuje na takie wyróżnienie? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w tekście.

Wiedźmin – Kot dręczy Białego Wilka

Nareszcie jest! Największe wydarzenie od czasów premiery Poloneza 1500. Produkt, który odbierze palmę „polskości” słynnej kiełbasie i wódce Wyborowej. W roku pańskim 2007 nastał czas polskiej kultury rozrywkowej. Drżyj Asterixie i Obelixie. Brytyjski Sędzia Dredd ma przechlapane, a amerykańscy superbohaterowie powinni już trząść portkami ze strachu. Do głównego nurtu światowej popkultury zawitał wreszcie polski bohater.

Rzemieślnictwo w cenie – recenzujemy FIFA 08

Granie w gry z serii FIFA jest jak oglądanie dobrego serialu telewizyjnego. Na początku jesteśmy oczarowani, nie możemy doczekać się kolejnego odcinka, a na każdą powtórkę czekamy jak na zbawienie. Niestety szybko okazuje się, że początkowe zauroczenie widzów twórcy przekuli w sukces komercyjny, a kolejne serie to tylko sprytny sposób na wydobycie od nas pieniędzy, tymczasem my w zamian dostajemy jedynie odświeżoną obsadę aktorską.

Wojna ogarnęła cały świat – recenzujemy Medieval II Total War: Królestwa

Shogun mnie powalił. Żadne to zaskoczenie bo pierwsza część serii Total War była świeża (czytałem blog Malacara i piszę to z pełną premedytacją) i jakby nie patrzeć świetna. Wydany później Medieval był równie klimatyczny i bardziej dopracowany. Mnogość jednostek, olbrzymia mapa i wiele frakcji do poprowadzenia – zakochałem się i spędziłem z grą wiele miesięcy. Rome, który budził moje obawy od samego początku, sprawił niestety wielkie rozczarowanie.

Bo w niej jest seks – recenzujemy Tomb Raider: Legenda

Krucjaty przeciwko pannie Croft ciąg dalszy. Po tym jak przy okazji recenzji gry Tomb Raider: Anniversary dostało mi się w komentarzach od części spośród szanownych czytelników za to, że porównywałem Larę do najdroższej mi osoby, postanowiłem zmienić nieco taktykę i zadać inne pytanie. W zasadzie chodzi w nim o to samo, ale przynajmniej cenzorzy nie będą się raczej mieli do czego doczepić. Pytanie moje dzisiejsze do części brzydkiej społeczeństwa brzmi: „Czy chciałbyś żyć na co dzień z kimś takim jak Lara?”.

Deus EX wielkim hitem jest? Recenzujemy Antologię Deus Ex

Na temat gry Deus Ex swego czasu można było się wyrażać tylko w samych superlatywach. Pierwsza cześć podbiła serca graczy, kolejna była jej godną kontynuacją a Project Snowblind stał się samodzielnym tytułem, czerpiącym całymi garściami z Deus Ex’a. Jak wygląda ta legenda po pięciu latach? Czy nadal możemy się nią zachwycać? Na te pytania postaram się odpowiedzieć.

Piękna kobieta? Piękna gra? Recenzujemy Heavenly Sword

Nowa konsola Sony ma niestety pecha. Nie dość, że wystartowała wiele miesięcy po Xboksie 360, który miał czas aby zadomowić się na rynku to w dodatku pod względem marketingowym cała dotychczasowa promocja Playstation 3 przypomina najgorszy sen pijarowca. Okazało się, że marka PlayStation jest mocno przereklamowana a użytkownik nie kieruje się sentymentami i nie wybacza błędów i wypaczeń.

ZOBACZ TEŻ