Co mógł przez lata robić fan Nintendo w Polsce? Mógł co najwyżej siąść i płakać. Brak oficjalnego wsparcia i tak dalej. Niektórzy pamiętają też „premierę” Wii – konsola była niemalże nie do dostania w sklepach. Te czasy jednak minęły i mamy nawet oficjalną witrynę WWW wielkiego „N”, którą możecie odwiedzić klikając w ten link. Poniżej natomiast możecie obejrzeć pierwszą, polską reklamę telewizyjną Nintendo, a konkretnie konsoli 3DS. No dobrze to jest niemiecka reklama z polskimi hmm… głosikami, ale to i tak postęp niebywały.

Sama reklama przypomina mi trochę…nieważne oglądajcie.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

21 KOMENTARZE

  1. Dobra, głosujemy. Kto w tej reklamie wygląda, Waszym zdaniem, na największego idiotę? Ja waham się pomiędzy kolesiem od „Ma głębię. hyhy” i tym który stwierdził, że „to bardziej wyraźne niż rzeczywistość”. . . Wyczołgał się z jaskini Platona, czy co? W sumie to by wyjaśniało wyraźny skurcz karku — tam pewnie jest ciasno. Zastanawiam się też jaki miał być cel tej reklamy. Pokazać, że trzeba być głupim żeby kupić 3DS, czy że od 3DS można zgłupieć?

    • Dobra, głosujemy. Kto w tej reklamie wygląda, Waszym zdaniem, na największego idiotę? Ja waham się pomiędzy kolesiem od „Ma głębię. hyhy” i tym który stwierdził, że „to bardziej wyraźne niż rzeczywistość”. . . Wyczołgał się z jaskini Platona, czy co? W sumie to by wyjaśniało wyraźny skurcz karku — tam pewnie jest ciasno.

      Jestem za tym od „Po prostu ma głębię, he he”, bo: po pierwsze, wygląda jak by nasikał w majtki przy okazji trzymania 3ds’a, po drugie, dziwnie kojarzy mi się ze spongebobem kanciastoportym (ten uśmiech) 😀

  2. i tym który stwierdził, że „to bardziej wyraźne niż rzeczywistość”

    Spojrzenie tego typa niszczy, chyba coś wypalił przed nagrywaniem. I do tego ten podkoszulek ;).

    • Spojrzenie tego typa niszczy, chyba coś wypalił przed nagrywaniem. I do tego ten podkoszulek ;).

      Prawdziwie polski mulat z seksowna klata

  3. Możesz rozwinąć tą myśl, Stylayoshi? Bo za Chiny ludowe nie mam pojęcia o co Ci chodzi. . . Ja tam widzę tylko ludzi śmiejących się jak głupi do sera.

    • Możesz rozwinąć tą myśl, Stylayoshi? Bo za Chiny ludowe nie mam pojęcia o co Ci chodzi. . . Ja tam widzę tylko ludzi śmiejących się jak głupi do sera.

      Chodzi oto, jakby nigdy świata nie widzieli. . .

    • ta reklama wypala mózg bardziej niż Zygmunt Hajzer z 5 kilowym workiem proszku Vizir

      Dzięki temu paradoksalnie ma potencjał do bycia zapamiętaną, co przekłada się na rozpoznawalność reklamowanej marki 😀

  4. Fantastycznie. Bo image gracza w naszym kraju potrzebuje dodatkowej kosy w plecy . . . Ucieszyłem się bardzo, że pojawiła się PL reklama 3DS – po jej obejrzeniu wolałbym aby jednak jej nie było. 1. Fatalny lip-sync – normalnie flashback do czasów pierwszych reklam PERSIL’a zaliczyłem. Rozumiem, że było tanio. 2. Co najmniej 2 osoby w tej reklamie wyglądają na (nie przymierzając) upośledzone. Nie chce się czepiać ale sorry – reklama ma zachęcać do kupna lub zaciekawiać klienta – ta sprawia że produkt wydaje się obciachowy. Ja ochoty się z tymi tam identyfikować nie mam, a produkt znam i może jak coś fajniejszego wyjdzie – kupię. Chyba już się utarło że Marketingiem i PR gier zajmują się ludzie kompletnie nie kumający tematu, ale na rany boskie – rozumiem reklame mopa Viiledy tak potraktować albo środka do zmywarki. . . ale 3DSa. . . Tak fajny produkt jakim jest 3DS zasługuje jednak na reklamę z jajem. Jak nie było kasy – to się trzeba pomysłem ratować, a nie brać zlepek reklam robionych na Niemcy. Gwarantuje – że w PL nikt kto nie jest graczem, nie zna handheldów i nowej konsoli N – nie skuma z tej reklamy NIC. Ja rozumiem, że 3DS zarobi mało pieniążków w PL, ale drogi Marketingu Nintendo Polska jeszcze mu to utrudniać ?? 😉

  5. @gunj”Gwarantuje – że w PL nikt kto nie jest graczem, nie zna handheldów i nowej konsoli N – nie skuma z tej reklamy NIC. „Powiem ci więcej, gunj. Ja graczem jestem ale z dość ścisłego zakonu pecetowego i nadal nie mam pojęcia co te pajace reklamują. Pierwsze skojarzenie – komórka z wysuwaną klawiaturą. . . no ale po chwili mózg zainterweniował i połączył mi napis Nintendo, który jest widoczny przez 1s na początku i 2s na końcu z „wiedzą ogólną” No i zajarzyłem, że to jakieś „jajeczka”, które należy zlać jeżeli nie chce się tak stoczyć jak ten przygłup zaglądający czy coś jest za konsolą. . . Nie, nie chcę obrazić żadnego miłośnika 3DS, zastanawiam się jak można zrobić tak pustą, zero-przekazową reklamę. Ale. . . nie ten jest głupi co tą reklamę zrobił. Ten jest durny co za to zapłacił 😛

  6. Zanim zaczniecie wszyscy klaskać uszami i ryczeć z radochy o oficjalnej bytności Nintendo w Polsce pragnę was wszystkich (jakem skurwysyn patentowany) leciutko zgasić chłopaki. Kliknijcie sobie tutaj http://www.nintendo.pl/contacti to tyle w kwestii oficjalności nintendo (tak jak MS, Sony itd) w Polsce NIE MA. Powtórzę raz jeszcze NIE MA. Nintendo NADAL ma głęboko w dżapońskiej DUPIE ten kraj. A tym z krótką pamięcią przypomnę że Stadblauer to ten Sam Lukas toys, który zrobił dla swiatka Nintendo w Polsce więcej złego niż dobrego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ