Матэчка Россия – recenzja World in Conflict: Soviet Assault

Grając w wydany jakiś czas temu World in Conflict zachwycaliśmy się grafiką, delektowaliśmy się efektami nalotów i ataków artyleryjskich, cieszyły nas ciekawe przerywniki filmowe. Gra okazała się być naprawdę dobra i zasłużenie zdobywała wysokie noty we wszystkich niemal recenzjach. Pogodziliśmy się z porzuceniem klasycznego budowania baz i wieżyczek obronnych na rzecz nowoczesnego pola walki i manewrowania małymi oddziałami. Mimo niewątpliwie wysokiej jakości tego tytułu, wciąż czegoś w nim brakowało. Dopiero teraz, po niemal dwóch latach dostajemy upragnioną kampanię wojsk radzieckich. Warto było czekać?

Hulkamania powraca! – recenzja Legends of Wrestlemania

Wrestling, szczególnie w Ameryce, cieszył się ogromną popularnością na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku. Od tego czasu jednak wiele się zmieniło. Chociaż wciąż ten pseudo-sport ma mnóstwo fanów, to już jednak nie jest to samo, co za czasów pierwszych walk z cyklu Wrestlemania. Zauważyło to THQ, które zaprzęgło do pracy ekipę YUKE's Future Media Creators. Efekt? Legends of Wrestlemania na Xboksa 360 oraz PlayStation 3. Oldschoolowy wrestling powrócił?

Hop do dziury – recenzja Fallout 3: The Pitt

Bethesda udostępniła drugie z trzech zapowiedzianych rozszerzeń dla Fallouta 3. Nie obyło się bez problemów technicznych, a sam dodatek jest dla gracza tym, czym zazwyczaj okazuje się wizyta w domu towarzyskim dla zmęczonego życiem mężczyzny – zapłaci, skorzysta, jednak mimo wyłożonych pieniędzy, nie znajdzie tam praktycznie nic ponadto, co poznał już wcześniej.

Trzymaj szyk! Trzymaj rytm! – Recenzja Patapon 2

Pierwsza część Pataponów zachwycała pod wieloma względami. Doceniona przez graczy i recenzentów słusznie zebrała świetne noty (sami daliśmy jej 9/10). Nikt też nie narzekał na jej sprzedaż. Sukces, ku uciesze wszystkich, dał zaś powody by liczyć na część drugą. Pozostało tylko pytanie: czy lepsze będzie wrogiem dobrego?

Rewident Emil w Afryce – recenzja Resident Evil 5

Resident Evil 5 w końcu stał się ciałem, i to bardzo ponętnym, ale nowe dzieło Capcom podąża ślepo śladami swojego poprzednika. Fani zombiej sagi na pewno się nie zawiodą, choć tym razem róża ma kilka kolców więcej. Obędzie się bez rewolucji.

Nowa wojna – recenzja Warhammer 40,000: Dawn of War 2

W swej wielkiej mądrości, siedzący na Złotym Tronie Imperator, wydał nowy rozkaz. Heretycy, mutanci i pomiot chaosu muszą odczuć gniew i potęgę Imperium. Do walki z przeciwnikami ludzkości wyznaczony zostaje zakon najdzielniejszych Kosmicznych Marines jacy kiedykolwiek jej służyli. Relic, bo taką nosi nazwę, wprowadzi w życie nowy dekret – Dawn of War 2. W ogniu sprawiedliwości spłoną wszyscy, którzy sprzeciwiają się dominacji Ziemi. Jako pierwsi, słuszny gniew Imperatora odczują mieszkańcy zewnętrznych terytoriów, wyznający bożka nazwanego StarCraft 2. Niech nasza wiara poprowadzi nas do zwycięstwa!

Swojsko i przaśnie – recenzujemy Drakensang

Drakensang przyszedł znikąd, zabawił krótko i powoli odchodzi w zapomnienie. Ale... hola, hola... my w Valhalli nie pozwalamy dobrym grom przejść bez echa. Oto tekst pisany w przerwach pomiędzy wybijaniem setek wilczych szczurów. Deratyzacja, tanio!

Z Okinawy, do Berlina – recenzja Call of Duty: World at War

Z Okinawy, do Berlina, z krótkim postojem na Wołdze. Za sprawą nowego Call of Duty nasz drakkar wyruszył w daleki rejs. Czy rejs był spokojny? Czy raz jeszcze, udało nam się wygrać wojnę? Naszą historię opisał pokładowy kronikarz, Julian Wieczorkiewicz.

Nieudany podbój – recenzja Lord of the Rings: Conquest

Gry oparte na licencjach filmowych mają to do siebie, że najczęściej (z kilkoma wyjątkami) wypadają co najwyżej średnio. Niestety dzieje się tak niezależnie od formatu produkcji, którą przenoszą na ekrany komputerów. Czy Lord of The Rings: Conquest zawalczy o bycie czymś więcej niż tylko kolejną grą, której twórcy postanowili zarobić na popularności filmowego oryginału?

Powrót do przeszłości – recenzja Street Fighter IV

Ken, Ryu, Chun-Li, Edmond Honda, Blanka i reszta zawodników powraca w czwartej odsłonie wielkiego hitu od Capcomu. Uliczny Wojownik królował swego czasu na automatach wrzutowych. Miłe wspomnienia pochodzą jednak z początku lat 90 i kiedy jakiś czas temu zaanonsowano, że miłośnicy bijatyk dostaną SF IV zadawano sobie jedno pytanie – czy słynna seria poradzi sobie w XXI wieku?

ZOBACZ TEŻ