Dziki Zachód po polsku – recenzja Call of Juarez: Więzy Krwi

Pierwsza część Call of Juarez zebrała dość przyzwoite oceny i jak na produkcję znad Wisły, okazała się sporym sukcesem wrocławskiego studia. Polski deweloper jednak ciągle kontynuuje swoją współpracę z Ubisoftem, czego efektem jest właśnie Bound in Blound – prequel wspomnianej przed chwilą gry. Sprawdźcie, czy warto wydać swoje pieniądze na dzieło Techlandu.

Darmowe katusze – recenzja Battlefield Heroes

Nie mogę rozgryźć Elektroników, naprawdę... Firma ta potrafi wydawać znakomite produkcje, do jakich jestem skłonny wracać przez długie, długie lata. Jednak w jej studiach powstają też tytuły cięższe, mniej pomysłowe lub zwyczajnie słabe, niedopracowane. Dobitnie pokazuje to seria Battlefield, której najnowszą odsłonę przyszło mi dziś recenzować.

Larry na dnie – recenzja Leisure Suit Larry: Box Office Bust

Seria Larry od kilku lat, czyli od premiery Magna Cum Laude nie przyciąga już do siebie tłumów graczy, lubujących się w ciekawych, pełnych humoru, niepoprawnych politycznie przygodówkach. Przed premierą Box Office Bust nie spotkałem się chyba z żadną entuzjastyczną opinią na temat tej produkcji, czy choćby jakimś optymistycznym stwierdzeniem, że może jednak coś z tego wyjdzie. Cóż, nie wyszło, więc może tym lepiej, że nie było żadnych optymistów – przynajmniej nikt się na przygodach Larry'ego Lovage'a nie zawiódł.

Świt odkryć – recenzja Anno 1404

Część z nas nowe lądy odkrywa po wieczornych wojażach. Na szczęście dla wszystkich, od kilku dobrych lat na rynku gier pojawiają się produkcje, którym skutecznie udaje się zaspokoić naszą potrzebę eksplorowania niezbadanych miejsc, bez narażania przy tym siebie i osób postronnych. Pośród wszystkich symulatorów, tycoonów i innych form strategii, w których możemy wcielić się we władców miast, wysp czy całych państw, stałe miejsce zajmuje seria Anno. Jej losy były dość burzliwe, a wszystko zaczęło się od wydanego przed jedenastu laty Anno 1602: Creation of New World. Forma rozgrywki, jaką zaoferowało studio Sunflowers Interactive, odbiegała odrobinę od standardów, a przez to gra zyskała równie wielką liczbę wrogów, co zwolenników. Ci drudzy okazali się jednak na tyle liczni, że po czterech latach zadecydowano o stworzeniu kontynuacji.

Znikaj za horyzontem – recenzja gry Fuel

Lubicie sobie pojeździć, ale denerwują was klaustrofobiczne trasy oferowane w grach wyścigowych? Macie dosyć asfaltowych serpentyn i chcecie poczuć wiatr we włosach, a przy okazji obić sobie śledzionę na wertepach? Jeśli tak to nowa gra Codemasters jest w sam raz dla takich maniaków jak Wy.

Prosto w bagno – Fallout 3: Point Lookout

Fallout 3 i dodatki do niego nie mają łatwego życia. Podstawowa gra musiała zmierzyć się z legendą swoich dwóch poprzedników. Choć zdania są podzielone, to ja uważam, że ostatecznie wyszła z tego starcia obronną ręką, zawieszając rozszerzeniom typu DLC poprzeczkę dość wysoko. W Operation Anchorage mogliśmy poczuć mroźny klimat Alaski. Dodatek mimo to zawiódł, głównie przez swą krótkość i liniowość. The Pitt naprawiło część błędów poprzednika, oferując więcej nowej zawartości. Jednocześnie sprawiło wiele problemów osobom pobierającym dodatek zaraz po premierze.

Dwie twarze heroizmu – recenzja inFamous

Empire City zostaje zniszczone przez gigantyczną eksplozję. W epicentrum wybuchu, mocno pokiereszowany budzi się kurier Cole. Oszołomiony, niepewny co właściwie się stało, utykając, stara się uciec od tego koszmaru jak najdalej. Słaniając się na nogach próbuje schronić się w jedynym miejscu w mieście, w którym będzie mógł zebrać myśli. Co stało się z miastem? Kto zawinił? I co dzieje się z nim samym?

Witaj w domu – recenzja Silent Hill: Homecoming

Wielbiciele wirtualnych horrorów mieli ostatnimi czasy trochę powodów do narzekań na twórców Silent Hill, serii uważanej za jedną z najlepszych, a już z pewnością najbardziej przerażających w tym gatunku. The Room i Origins na PSP nie spełniły oczekiwań, tak więc na debiutancki projekt studia Double Helix patrzono z pewnym dystansem. Zobaczcie, czy słusznie niektórzy skreślili Homecoming jeszcze przed premierą.

Krok w tył – recenzja Stormrise

Większość deweloperów dość szybko staje się przewidywalna. Po dwóch lub trzech produkcjach ich autorstwa, bez problemu można stwierdzić, na ile zdolny i pomysłowy jest dany zespół. Z reguły tej wyłamuje się ekipa Creative Assembly – twórcy legendarnej serii Total War, a zarazem autorzy gorzej przyjętych Spartan: Total Warrior i Viking: Battle for Asgard. Ich najnowsza produkcja, Stormrise, miała zaskoczyć wszystkich. Czy cel został zrealizowany?

Życie na bandzie – recenzja RACE 07 Official WTCC Game + GTR Evolution

Szwedzkie studio SimBin to dla wielu wyrocznia w kwestii skomplikowanych i realistycznych symulatorów jazdy. Spod ich klawiatur nie wyszło zbyt wiele gier, ale wszystkie z nich to kwintesencja tego, co fani tego typu produkcji kochają najbardziej. Setki opcji ustawienia pojazdu i fizyka rodem z prawdziwego świata. Jak na tle świetnej serii GTR wypada RACE 07 wraz z dodatkiem, gra oparta na licencji World Touring Car Championship?

ZOBACZ TEŻ